|
Mieszkańcy Józefosławia oskarżają burmistrza Piaseczna
Mamy wrażenie, że burmistrz Piaseczna
Józef Zalewski jest obrażony na mieszkańców Józefosławia, bo na niego nie głosowali - mówi jedna z mieszkanek osiedla przy
ul. Wenus. Nic nie chce dla nas zrobić – dodaje - Drogi nie wyremontowane, zabić się można na tych dziurach. Ciągle spotykamy się
z lekceważeniem, odmowami, brakiem zainteresowania ze strony burmistrza. Jesteśmy już zdesperowani a nasza gehenna trwa od ośmiu miesięcy i końca nie widać.
Nieatrakcyjna Wenus
Chodzi o drogę gminną przy ul. Wenus. Po wyłączeniu z ruchu remontowanej
ul. Julianowskiej na początku 2009 roku ul. Wenus stała się jedyną drogą wyjazdu dla wielu mieszkańców Józefosławia i Julianowa. A nie jest tych mieszkańców kilkuset a kilka tysięcy. „ Należy ulice wyremontować tak aby można było z niej korzystać” pisze w swej interpelacji
z 18.11 bieżącego roku Radny Andrzej Hubl. Jak twierdzą mieszkańcy, tylko na jego pomoc mogą liczyć. Nikt poza tym nie chce z nimi rozmawiać. Pracownicy Urzędu dostali nagrody po kilka tysięcy złotych i nabrali wody w usta – denerwują się lokatorzy osiedli usytuowanych przy ul. Wenus.
Skandaliczny stan nawierzchni
„Stan tej ulicy można określić jako skandaliczny” - czytamy dalej w interpelacji - „Nie można jechać po niej szybciej niż 5 km/godz. i to z ryzykiem urwania podwozia. Burmistrz z niezrozumiałym dla normalnego człowieka uporem broni się przed właściwą naprawą tej drogi, znajdując dziesiątki powodów typu nie ma pieniędzy, żeby droga była
w stanie nie nadającym się do użytku w cywilizowanym kraju” - dodaje. Mieszkańcy potwierdzają opinię Andrzeja Hubla. Na tej drodze dochodzi regularnie do uszkodzeń pojazdów. To,
że na razie nie stała się nikomu krzywda to cud – przyznają i szykują się do złożenia zbiorowego pozwu o odszkodowanie za uszkodzenia
w samochodach: oberwane miski olejowe, zniszczone zawieszenia
i inne. Jak dotychczas indywidualne pozwy były przez Burmistrza lekceważone.
Burmistrz nie chce wypłacić odszkodowania
W wypadku jednej z mieszkanek uchwałą Rady Gminy zatwierdzono wypłatę odszkodowania za udokumentowane uszkodzenia pojazdu w wysokości 700 zł. Niestety burmistrz skupił się na wykonywaniu kosztownych ekspertyz a pieniędzy nie wypłacił. Jak czytamy we wcześniej już cytowanej interpelacji „Burmistrz nie ma żadnych podstaw, oprócz złej woli aby odmówić wypłaty odszkodowania”.
Kiedyś dojdzie do tragedii
Ta zła wola może kiedyś skończyć się tragicznie. Jak mówi Pani Katarzyna Marcinkowska-Lewicka, jej syn został potrącony przez samochód właśnie na ul. Wenus. Na szczęście nie było to silne uderzenie, chłopiec został potracony lusterkiem, ale następna stłuczka może nie być równie delikatna. Niestety burmistrz nie reaguje na petycje i prośby mieszkańców.
Brak odpowiedniego projektu
Najgorsze, że argumenty których używa mijają się z rzeczywistością. Początkowo twierdził, jak donoszą mieszkańcy, że drogę miał budować deweloper, Orco Property Group. Kiedy okazało się, że Orco wycofało się z inwestycji w tym rejonie, stwierdzono, że droga nie jest odpowiednio przygotowana, żeby cokolwiek z nią robić. Jak czytamy
w odpowiedzi do mieszkańców przygotowanej przez
II Zastępcę Burmistrza Miasta i Gminy Piaseczno Dariusza Malarczyka, „wnioskowane docelowe zagospodarowanie ul. Wenus nie mogą być zrealizowane w najbliższym czasie ze względu na brak stosownego projektu oraz brak uzbrojenia podziemnego zaprojektowanego
w ul. Wenus, a do dnia dzisiejszego nie zrealizowanego.”
Bałagan w finansach
Niestety nie odpowiedziano mieszkańcom dlaczego brak odpowiedniego projektu
i realizacji już istniejącego projektu. Przypuszczali, że chodzi o brak funduszy. Kiedy jednak w ich ręce trafiły dokumenty księgowe okazało się, że na prace przy ul. Wenus przeznaczone było 140 tys zł, które nie zostały spożytkowane. Kiedy mieszkańcy zaczęli dopytywać się co z tymi pieniędzmi urzędnicy zaczęli tłumaczyć, że nie zostały zaksięgowane bądź źle zaksięgowane bo prace na tej ulicy były realizowane i pieniędzy na pewno już nie ma. Inna argumentacja urzędników jest taka, że te pieniądze wróciły po 31.10 do ogólnego budżetu remontowego, czyli do wspólnego worka. Mówią też, że gmina jest na minusie, więc pieniądze zostały „zjedzone” przez gminną „dziurę budżetową” - dodaje mieszkaniec osiedla przy ul. Wenus.
To dziwne – mówi jedna
z naszych rozmówczyń – jestem księgową od dziesięciu lat i jakoś trudno mi sobie wyobrazić taką sytuację. Finanse w urzędzie powinny być transparentne a tu taki bałagan.
Chcą tylko tego co im się należy
„Oskarżam burmistrza
o aspołeczną postawę, typową arogancję władzy, lekceważenie mieszkańców a także w świetle faktów, (…) o dyletanctwo
i działanie na szkodę Gminy”. Do tego oskarżenia przyłączają się mieszkańcy, którzy nie mają już dalej siły brnąć naprzemiennie w zależności od pogody w błocie lub kurzu, wpadać w dziury, niszczyć swoje samochody
i każdego dnia bać się, czy ich dzieci bezpiecznie dotrą do szkoły. Chcą jedynie drogi, która nie będzie wyglądała jak szwajcarski ser i chcą aby znalazły się pieniądze, które były na ten cel przeznaczone. K. Mazur
Włodzimierz Rasiński, Naczelnik Wydziału Utrzymania Dróg i Transportu Publicznego
Ul. Wenus w Józefosławiu jest drogą o nawierzchni tymczasowej wykonanej wyłącznie dla zapewnienia przejazdu na czas wyłączenia z ruchu ul. Julianowskiej objętej kompleksową przebudową. Droga na połowie długości posiada nawierzchnię z kostki na pozostałym odcinku z destruktu asfaltowego. Nawierzchnia ta nie jest błotnista ani nie wytwarza kurzu. Intensywne obciążenie powoduje odkształcanie równości, w których gromadzi się woda i to jest uciążliwość, którą sukcesywnie usuwamy. Środki finansowe przeznaczone na ul. Wenus wykorzystane zostały zgodnie z przeznaczeniem: 99.322 zł na wykonanie podbudowy z tłucznia
i destruktu na odcinku od strony ul. Wilanowskiej oraz 115.043 zł na wykonanie nawierzchni z kostki na jezdni i parkingach na istniejącej podbudowie betonowej w rejonie ul. Alaski. Z uwagi na finał prac na ul. Julianowskiej i bliskie oddanie jej do ruchu, nie planowane jest obecnie ponoszenie żadnych nakładów na dalszą modernizację ul. Wenus. Docelowe zagospodarowanie pasa drogowego ul. Wenus wymaga opracowanie kompleksowego projektu wielobranżowego, wybudowania infrastruktury podziemnej i w ostatnim etapie budowy docelowej jezdni i chodnika. Zadania te nie są ujęte w planie inwestycyjnym gminy w bieżącym roku.
Mamy wrażenie, że burmistrz Piaseczna Józef Zalewski jest obrażony na mieszkańców Józefosławia, bo na niego nie głosowali - mówi jedna z mieszkanek osiedla przy ul. Wenus. Nic nie chce dla nas zrobić – dodaje - Drogi nie wyremontowane, zabić się można na tych dziurach. Ciągle spotykamy się z lekceważeniem, odmowami, brakiem zainteresowania ze strony burmistrza. Jesteśmy już zdesperowani a nasza gehenna trwa od ośmiu miesięcy i końca nie widać.
Nieatrakcyjna Wenus
Chodzi o drogę gminną przy ul. Wenus. Po wyłączeniu z ruchu remontowanej ul. Julianowskiej na początku 2009 roku ul. Wenus stała się jedyną drogą wyjazdu dla wielu mieszkańców Józefosławia i Julianowa. A nie jest tych mieszkańców kilkuset a kilka tysięcy. „ Należy ulice wyremontować tak aby można było z niej korzystać” pisze w swej interpelacji z 18.11 bieżącego roku Radny Andrzej Hubl. Jak twierdzą mieszkańcy, tylko na jego pomoc mogą liczyć. Nikt poza tym nie chce z nimi rozmawiać. Pracownicy Urzędu dostali nagrody po kilka tysięcy złotych i nabrali wody w usta – denerwują się lokatorzy osiedli usytuowanych przy ul. Wenus.
Skandaliczny stan nawierzchni
„Stan tej ulicy można określić jako skandaliczny” - czytamy dalej w interpelacji - „Nie można jechać po niej szybciej niż 5 km/godz. i to z ryzykiem urwania podwozia. Burmistrz z niezrozumiałym dla normalnego człowieka uporem broni się przed właściwą naprawą tej drogi, znajdując dziesiątki powodów typu nie ma pieniędzy, żeby droga była w stanie nie nadającym się do użytku w cywilizowanym kraju” - dodaje. Mieszkańcy potwierdzają opinię Andrzeja Hubla. Na tej drodze dochodzi regularnie do uszkodzeń pojazdów. To, że na razie nie stała się nikomu krzywda to cud – przyznają i szykują się do złożenia zbiorowego pozwu o odszkodowanie za uszkodzenia w samochodach: oberwane miski olejowe, zniszczone zawieszenia i inne. Jak dotychczas indywidualne pozwy były przez Burmistrza lekceważone.
Burmistrz nie chce wypłacić odszkodowania
W wypadku jednej z mieszkanek uchwałą Rady Gminy zatwierdzono wypłatę odszkodowania za udokumentowane uszkodzenia pojazdu w wysokości 700 zł. Niestety burmistrz skupił się na wykonywaniu kosztownych ekspertyz a pieniędzy nie wypłacił. Jak czytamy we wcześniej już cytowanej interpelacji „Burmistrz nie ma żadnych podstaw, oprócz złej woli aby odmówić wypłaty odszkodowania”.
Kiedyś dojdzie do tragedii
Ta zła wola może kiedyś skończyć się tragicznie. Jak mówi Pani Katarzyna Marcinkowska-Lewicka, jej syn został potrącony przez samochód właśnie na ul. Wenus. Na szczęście nie było to silne uderzenie, chłopiec został potracony lusterkiem, ale następna stłuczka może nie być równie delikatna. Niestety burmistrz nie reaguje na petycje i prośby mieszkańców.
Brak odpowiedniego projektu
Najgorsze, że argumenty których używa mijają się z rzeczywistością. Początkowo twierdził, jak donoszą mieszkańcy, że drogę miał budować deweloper, Orco Property Group. Kiedy okazało się, że Orco wycofało się z inwestycji w tym rejonie, stwierdzono, że droga nie jest odpowiednio przygotowana, żeby cokolwiek z nią robić. Jak czytamy w odpowiedzi do mieszkańców przygotowanej przez II Zastępcę Burmistrza Miasta i Gminy Piaseczno Dariusza Malarczyka, „wnioskowane docelowe zagospodarowanie ul. Wenus nie mogą być zrealizowane w najbliższym czasie ze względu na brak stosownego projektu oraz brak uzbrojenia podziemnego zaprojektowanego w ul. Wenus, a do dnia dzisiejszego nie zrealizowanego.”
Bałagan w finansach
Niestety nie odpowiedziano mieszkańcom dlaczego brak odpowiedniego projektu i realizacji już istniejącego projektu. Przypuszczali, że chodzi o brak funduszy. Kiedy jednak w ich ręce trafiły dokumenty księgowe okazało się, że na prace przy ul. Wenus przeznaczone było 140 tys zł, które nie zostały spożytkowane. Kiedy mieszkańcy zaczęli dopytywać się co z tymi pieniędzmi urzędnicy zaczęli tłumaczyć, że nie zostały zaksięgowane bądź źle zaksięgowane bo prace na tej ulicy były realizowane i pieniędzy na pewno już nie ma. Inna argumentacja urzędników jest taka, że te pieniądze wróciły po 31.10 do ogólnego budżetu remontowego, czyli do wspólnego worka. Mówią też, że gmina jest na minusie, więc pieniądze zostały „zjedzone” przez gminną „dziurę budżetową” - dodaje mieszkaniec osiedla przy ul. Wenus.To dziwne – mówi jedna z naszych rozmówczyń – jestem księgową od dziesięciu lat i jakoś trudno mi sobie wyobrazić taką sytuację. Finanse w urzędzie powinny być transparentne a tu taki bałagan.
Chcą tylko tego co im się należy„Oskarżam burmistrza o aspołeczną postawę, typową arogancję władzy, lekceważenie mieszkańców a także w świetle faktów, (…) o dyletanctwo i działanie na szkodę Gminy”. Do tego oskarżenia przyłączają się mieszkańcy, którzy nie mają już dalej siły brnąć naprzemiennie w zależności od pogody w błocie lub kurzu, wpadać w dziury, niszczyć swoje samochody i każdego dnia bać się, czy ich dzieci bezpiecznie dotrą do szkoły. Chcą jedynie drogi, która nie będzie wyglądała jak szwajcarski ser i chcą aby znalazły się pieniądze, które były na ten cel przeznaczone.
Włodzimierz Rasiński, Naczelnik Wydziału Utrzymania Dróg i Transportu Publicznego
Ul. Wenus w Józefosławiu jest drogą o nawierzchni tymczasowej wykonanej wyłącznie dla zapewnienia przejazdu na czas wyłączenia z ruchu ul. Julianowskiej objętej kompleksową przebudową. Droga na połowie długości posiada nawierzchnię z kostki na pozostałym odcinku z destruktu asfaltowego. Nawierzchnia ta nie jest błotnista ani nie wytwarza kurzu. Intensywne obciążenie powoduje odkształcanie równości, w których gromadzi się woda i to jest uciążliwość, którą sukcesywnie usuwamy. Środki finansowe przeznaczone na ul. Wenus wykorzystane zostały zgodnie z przeznaczeniem: 99.322 zł na wykonanie podbudowy z tłucznia i destruktu na odcinku od strony ul. Wilanowskiej oraz 115.043 zł na wykonanie nawierzchni z kostki na jezdni i parkingach na istniejącej podbudowie betonowej w rejonie ul. Alaski. Z uwagi na finał prac na ul. Julianowskiej i bliskie oddanie jej do ruchu, nie planowane jest obecnie ponoszenie żadnych nakładów na dalszą modernizację ul. Wenus. Docelowe zagospodarowanie pasa drogowego ul. Wenus wymaga opracowanie kompleksowego projektu wielobranżowego, wybudowania infrastruktury podziemnej i w ostatnim etapie budowy docelowej jezdni i chodnika. Zadania te nie są ujęte w planie inwestycyjnym gminy w bieżącym roku.
 |