8.6 C
Warszawa
czwartek, 29 września 2022

YouTuber wysłał ofertę reklamy nieistniejącego produktu do 100 influencerów

Koniecznie przeczytaj

“Wysłałem Ofertę SCAMU do 100 Influencerów” – taki tytuł nosi ostatni filmik na polskim kanale “OjWojtek”, założonym w serwisie YouTube przez Wojtka Przeździeckiego. Internetowy twórca przeprowadził eksperyment w celu zweryfikowania wiarygodności influencerów.

YouTuber Wojtek Przeździecki wsławił się w zeszłym roku debiutem w oktagonie na gali Fame MMA 11. Miał walczyć z Sylwestrem Wardęgą, innym popularnym twórcą internetowym. Ten jednak nie mógł wystąpić z powodu kontuzji. Ostatecznie youtuber zmierzył się z Marcinem Dubielem.

Ostatni film Wojtka Przeździeckiego na jego kanale na YouTubie nosi tytuł “Wysłałem Ofertę SCAMU do 100 Influencerów”. Autor pomysłu wysłał do stu influencerów propozycję reklamowania nieistniejących wkładek. Kilka osób połknęło haczyk i przyznało wprost, że polecają rzeczy, których nigdy wcześniej nie używali.

Scam to inaczej oszustwa polegające na wzbudzeniu czyjegoś zaufania, a następnie wykorzystaniu go do wyłudzenia pieniędzy. Youtuberzy tacy jak Revo i Sylwester Wardęga obszernie relacjonowali w zeszłym roku wątpliwe etycznie praktyki promowania produktów premium, które okazywały się tanią chińszczyzną.

W tym roku to Wojtek Przeździecki dołączył do kampanii przeciwko internetowym oszustwom. Na kanale OjWojtek krok po kroku tłumaczy, w jaki sposób stworzył fikcyjny produkt, który chciał zaoferować influencerom jako towar do promowania przez nich na swoich kanałach w mediach społecznościowych.

Przeździecki na potrzeby eksperymentu stworzył firmę. Nazwał ją “Inquadki”, bo miała produkować wkładki, które jego zdaniem “zwiększają kreatywność, samopoczucie i drapią po stopach”. Na początku nagrania YouTuber komentuje, że “to miał być zwykły prank, ale sposób, w jaki niektórzy zareagowali, był szokujący”.

Twórca włączył do swojego materiału filmowego krótkie fragmenty nagranych rozmów z influencerami. Jeden z nich pyta: “czy jakbym ci dwukrotność tego, co podałem, to by było ok?”. “Też tak robiłem, że nie miałem produktu, a polecałem, że go używam trzy tygodnie” – przyznaje szczerze inny.

Przeździecki w ramach swojej akcji przygotował stronę fikcyjnej firmy w sieci oraz nagrał filmik reklamujący wkładki. Następnie wybrał stu popularnych w Polsce influencerów i w mailu złożył im propozycję reklamowania jego produktu. Część z nich zorientowała się dość szybko, że ma do czynienia z oszustwem, ale nie wszyscy.

Niektórzy zgodzili się reklamować towar, mimo że youtuber uprzedził ich, że nie dostaną wcześniej produktu do przetestowania. Wielu z nich od razu chciało negocjować wysokość stawki. Pod koniec nagrania Przeździecki rozmawia z radcą prawnym. Jego wypowiedź jasno sugeruje, że działanie influencerów, którzy zgodzili się reklamować niesprawdzony wcześniej produkt, godzi w dobro konsumentów i ich prawo do informacji.

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów jest w trakcie prowadzenia siedmiu postępowań w sprawie ukarania influencerów za brak współpracy z prezesem UOKiK w zakresie oznaczeń reklamy w internecie. Urząd odkrył wiele treści reklamowych na profilach influencerów na Instagramie, YouTubie, Facebooku czy w innych social mediach, które nie są oznaczane zgodnie z prawdą.

Źródło: Wirtualne Media
 

Autor

Najnowsze