22.2 C
Warszawa
niedziela, 3 lipca 2022

Dane amerykańskich użytkowników TikToka trafiały do Chin. Platforma odpowiada na zarzuty

Koniecznie przeczytaj

TikTok jest obecnie jedną z najpopularniejszych aplikacji społecznościowych na świecie. Zdaniem ekspertów ma szansę zająć w 2022 r. pierwsze miejsce wśród użytkowników platform social media. Natomiast nadal spotyka się z zarzutami dotyczącymi niedostatecznej dbałości o prywatność danych użytkowników.

Serwis BuzzFeed dotarł do nagrań z ponad 80 wewnętrznych spotkań w kierownictwie TikToka. Pracownicy koncernu ByteDance – właściciela platformy w Chinach – wielokrotnie uzyskiwali wgląd do niepublicznych danych o amerykańskich użytkownikach aplikacji. Nagrania zawierają 14 wypowiedzi dziewięciu różnych pracowników TikToka wskazujących na to, że inżynierowie z Chin mieli wgląd do amerykańskich danych co najmniej od września 2021 r. do stycznia 2022 r.

Pomimo zaprzysiężonych zeznań członka zarządu TikToka podczas przesłuchania senackiego w październiku 2021 r., że „światowej sławy zespół ds. bezpieczeństwa z siedzibą w USA” decyduje o tym, kto otrzymuje dostęp do tych danych, dziewięć oświadczeń ośmiu różnych pracowników opisuje sytuacje, w których amerykańscy pracownicy musieli ustalać drogę przepływu danych użytkowników z USA z Chinami.

Jak wynika z nagrań, pracownicy amerykańscy nie mieli pozwolenia ani wiedzy na temat tego, jak samodzielnie uzyskać dostęp do danych. Jeden z członków działu zaufania i bezpieczeństwa TikToka na spotkaniu we wrześniu 2021 r. stwierdził, że “w Chinach wszystko jest widoczne”. Na innym wrześniowym spotkaniu dyrektor określił jednego inżyniera z Pekinu mianem „Master Admina”, który „ma dostęp do wszystkiego”.

Nagrania obejmują spotkania w małych grupach z liderami firmy i konsultantami, a także prezentacje dla wszystkich pracowników. Zrzuty ekranu i inne dokumenty stanowią obszerny materiał dowodowy potwierdzający doniesienia o tym, że pracownicy z Chin uzyskiwali dostęp do danych użytkowników z USA. Ich zawartość pokazuje, że dostęp do informacji był uzyskiwany znacznie częściej, niż wcześniej informowano.

Zarejestrowane rozmowy sugerują, że firma mogła wprowadzać w błąd ustawodawców, użytkowników i opinię publiczną, bagatelizując fakt, że pracownicy w Chinach nadal mogą mieć dostęp do danych przechowywanych w USA.

Według rzeczniczki TikTok Maureen Shanahan firma wie, że jest jedną z najbardziej kontrolowanych platform z punktu widzenia bezpieczeństwa i stara się rozwiać wszelkie wątpliwości co do bezpieczeństwa danych amerykańskich użytkowników. Dlatego zatrudnia ekspertów w swoich dziedzinach, pracuje nad poprawą standardów bezpieczeństwa i angażuje renomowane, niezależne firmy trzecie do testowania zabezpieczeń.

Źródło: Wirtualne Media

Autor

Najnowsze