27.6 C
Warszawa
piątek, 19 sierpnia 2022

Norwegia wprowadza nakaz oznaczania retuszowanych zdjęć w reklamach

Koniecznie przeczytaj

Wraz z 1 lipca w Norwegii zaczęła obowiązywać nowelizacja ustawy o marketingu. Artykuł 2 rezolucji głosi, że “wszelkie reklamy, w których w wyniku retuszu lub innej manipulacji zmieniono kształt, rozmiar lub skórę (w tym twarz) muszą być oznaczone standardowym znakiem”.

1 lipca w Norwegii wszedł w życie nakaz oznaczania retuszowanych zdjęć osób w reklamach i postach sponsorowanych. Decyzja ma zapobiegać tzw. presji idealnego wyglądu, która negatywnie wpływa na psychikę przede wszystkim dzieci i młodzieży.

Wzór logo z symbolem twarzy oraz podpisem “osoba retuszowana, reklama” jest dostępny dla twórców reklam na stronie internetowej Urzędu ds. Konsumentów. Etykieta powinna zostać umieszczona w lewym górnym rogu obrazu i zająć 7 proc. powierzchni.

Jak wskazano w wytycznych do ustawy, za ingerencję uważa się użycie Photoshopa, filtra albo dokonanie innych zmian w obrazie w trakcie wykonania zdjęcia lub później, które wpływają na wygląd prezentowanej osoby.

Jednocześnie nie wymaga się znakowania materiałów, na których dokonano zmiany koloru włosów, zębów, oczu, brwi, rzęs oraz owłosienia. Jednak retusz kształtu lub wielkości tych części ciała już pociąga za sobą konieczność przyznania się do manipulacji.

W interpretacji prawa podkreślono, że przepisy nie mają zastosowania w przypadku usuwania budynków lub dopasowywania tła. Można również “wymazać” innych znajdujących się na zdjęciu ludzi.

Jak podkreślono, wymóg prawidłowego oznaczenia zdjęć spoczywa na zleceniodawcy reklamy i jego twórcy. Dotyczy filmów reklamowych we wszystkich rodzajach mediów, w mediach społecznościowych, a także kampaniach promocyjnych w telewizji oraz kinie.

Urząd ds. Konsumentów jest organem kontrolnym i na jego żądanie twórca reklamy ma obowiązek udowodnić, że materiał nie został poddany manipulacji. Dlatego też prawodawca zaleca przechowywanie oryginalnych plików. Za naruszenie przepisów grozi kara grzywny.

Według norweskiego ministerstwa ds. dzieci i rodziny podobne rozwiązania ustawodawcze istnieją jedynie w Izraelu. We Francji jest obowiązek oznaczania znacznych manipulacji w reklamie. W Kanadzie i Australii branża stosuje je dobrowolnie.

Źródło: Press.pl

Autor

Najnowsze