25.2 C
Warszawa
środa, 17 sierpnia 2022

Rola Komisji Europejskiej w aferze Ubera. Polski wątek

Koniecznie przeczytaj

Francuski dziennik “Le Monde” donosi, że zarzuty Ubera wobec Francji i Niemiec dotyczące “ograniczania jego działalności”, złożone w 2015 roku do Komisji Europejskiej, zostały dobrze przyjęte przez ówczesną komisarz ds. rynku wewnętrznego Elżbietę Bieńkowską.

Jak podaje dziennik “Le Monde”, amerykańskiej firmie oferującej przejazdy groziły wtedy procesy, między innymi we Francji. W tym wypadku zarząd postanowił przejść do ataku, składając skargi dotyczące swobody prowadzenia działalności biznesowej w UE.
Uber wykorzystywał wtedy wszelkie dostępne metody, by doprowadzić do modyfikacji przepisów w wielu krajach i prowadzić tam działalność. Robił to pomimo protestów taksówkarzy, czy oskarżeń o łamanie prawa pracy.

“The Guardian” jako pierwszy ujawnił 124 tys. wyciekłych dokumentów – nazwanych aktami Ubera – z lat 2013-17. Według brytyjskiego dziennika, pokazują one wątpliwe etycznie praktyki dokonywane przez kierownictwo. W tym czasie firmą kierował jej współzałożyciel, Travis Kalanick.

Jak opisuje “Le Monde”, akta Ubera sugerują, że “pozwy wniesione przez Ubera przeciw Francji, Niemcom i Hiszpanii były częściowo zainspirowane (…) przez komisarz UE, Polkę Elżbietę Bieńkowską”. Główny lobbysta Ubera w Europie Mark MacGann uczestniczył w zebraniu Bieńkowskiej, Kalanicka i innych przedstawicieli firmy. Odbyło się ono w styczniu 2015 roku w Brukseli. Zdaniem MacGanna spotkanie z komisarz UE potoczyło się znakomicie.

Według dziennika “Le Monde”, w innej notatce opisującej to samo spotkanie z Bieńkowską napisano, że “było bardzo pozytywne i konstruktywne. Według niej skargi na złamanie przepisów rynku wewnętrznego stanowią najbardziej klarowny i najszybszy sposób osiągnięcia celów (Ubera – red.)”. Uber pozwał wówczas Francję, Niemcy i Hiszpanię, ale rozważał też wniesienie kolejnych zażaleń – na Belgię i Włochy.

Jak skomentowała Bieńkowska, do której “Le Monde” zwrócił się o wyjaśnienia, Komisja nie zachęcała amerykańskiej firmy w tym kierunku. Podczas opisanego spotkania “przedstawiciele Ubera wspomnieli o możliwości wniesienia skargi i zapytali, co o tym myśli Komisja. Jeżeli firma lub organizacja obawia się, że jej interesy są zagrożone przez przepis krajowy lub wspólnotowy, to odpowiedzialnością Komisji jest poinformować ją o możliwych rozwiązaniach. W żadnym momencie jednak urzędnicy Komisji nie «zachęcali» Ubera czy jakiegokolwiek innego przedsiębiorstwa do złożenia skargi”.

“The Guardian” prowadził globalne śledztwo w sprawie wyciekłych plików dotyczących Ubera. Przekazywał przy tym informacje redakcjom wchodzącymi w skład Międzynarodowego Konsorcjum Dziennikarzy Śledczych (ICIJ).

Źródło: Wirtualne Media

Autor

Najnowsze