25.2 C
Warszawa
środa, 17 sierpnia 2022

Banki żądają od serwisów internetowych płacenia za oszustów

Koniecznie przeczytaj

Banki domagają się wzięcia odpowiedzialności przez m.in. Google’a i Facebooka za przestępstwa finansowe popełnione z wykorzystaniem serwisów.

Kilka banków działających w Wielkiej Brytanii domaga się wzięcia odpowiedzialności przez korporacje technologiczne za przestępstwa finansowe, w których wykorzystywane są ich serwisy internetowe. Barclays, Santander, TSB oraz Lloyds chcą, by Facebook, Google, ale też np. telekomy partycypowały finansowo w zwracaniu środków ofiarom oszustów, o czym informuje The Telegraph.

Banki w swoich żądaniach powołują się na zasadę “zanieczyszczający płaci” (polluter pays). Zakłada ona, że firma powodująca szkody w środowisku jest za nie odpowiedzialna. Musi wtedy podjąć wszelkie środki zapobiegawcze, ponosząc związane z tym koszty. W przypadku oszustw mowa o setkach milionów funtów rocznie. Banki zwracają je ofiarom przestępstw, gdy nie jest możliwe odzyskanie utraconych przez nich pieniędzy.

The Telegraph powołuje się na dane Barclays. Wynika z nich, że ponad 75 proc. oszustw odbywa się przy wykorzystaniu mediów społecznościowych, aplikacji randkowych oraz serwisów aukcyjnych. Dlatego banki nie mogą być jedynymi podmiotami, które finalnie odpowiadają za kradzieże. Zdaniem przedstawiciela Barclays, środki wypłacane ofiarom powinny pochodzić od przedsiębiorstw z różnych sektorów, jeśli w przestępstwach wykorzystywane są ich usługi.

Te doniesienia są istotne w kontekście niedawnej decyzji prezesa UOKiK, który postawił zarzuty pięciu bankom. Urząd upomniał je w kwestii zwrotów klientom kwot nieautoryzowanych transakcji. Zgodnie z ustawą o usługach płatniczych ma to nastąpić do końca następnego dnia roboczego po zgłoszeniu oszukańczej transakcji.

Źródło: Cashless.pl

Autor

Najnowsze