25.2 C
Warszawa
środa, 17 sierpnia 2022

ZBP sprzeciwia się zarzutom UOKiK wobec banków

Koniecznie przeczytaj

UOKiK oskarża pięć banków o bezprawne odmowy zwrotu środków z tytułu nieautoryzowanych transakcji płatniczych. Według Związku Banków Polskich decyzja urzędu niweczy działania edukacyjne podejmowane w ostatnich latach i promuje zachowania nieodpowiedzialne.

Związek Banków Polskich zareagował na komunikat UOKIK-u “Transakcje Nieautoryzowane – zarzuty wobec 5 Banków”. W swoim oświadczeniu sprzeciwił się przerzucaniu na banki wszelkiej odpowiedzialności za ryzyko wystąpienia nieautoryzowanej transakcji płatniczej. Stanowisko prezesa urzędu uznano za szkodliwe społecznie i prawnie nieuzasadnione.

UOKiK postawił pięciu bankom zarzuty bezprawnej odmowy zwrotu kwoty nieautoryzowanych transakcji i wprowadzania klientów w błąd w odpowiedziach na ich reklamacje. W gronie tym znalazły się Millennium, Santander, BNP Paribas, mBank oraz Credit Agricole. Zaznaczono jednak, że nadal badane są praktyki 13 innych banków.

UOKiK dowodził w swoim komunikacie, że w przypadku wystąpienia transakcji nieautoryzowanej banki mają ustawowy obowiązek zwrotu kwoty transakcji lub przywrócenia rachunku do stanu sprzed jej wystąpienia. Powinno to nastąpić do końca następnego dnia roboczego po zgłoszeniu. Działania te mają wynikać z art. 46 ustawy o usługach płatniczych, stanowiącej implementację przepisów unijnych PSD II.

Od tej zasady obowiązują dwa wyjątki. Pierwszy to zgłoszenie konsumenta nastąpujące później niż 13 miesięcy po transakcji. W przypadku drugiego, musi istnieć uzasadnione podejrzenie oszustwa ze strony konsumenta, o czym bank powinien zawiadomić policję lub prokuraturę. Prezes UOKiK Tomasz Chróstny dodał, że dopiero po zwrocie środków bank może dochodzić roszczeń od klienta. Dzieje się tak, gdy ten ostatni doprowadził do transakcji umyślnie albo wykazał się rażącym niedbalstwem. I to na banku spoczywa ciężar wykazania tych okoliczności.

ZBP przekonuje m.in., że dokonano błędnej implementacji dyrektywy PSD II. Wyjaśnia też, że nie każda transakcja zgłaszana przez płatnika jako nieautoryzowana w rzeczywistości nią jest. Związek dodaje, że samego zgłoszenia przez płatnika nieautoryzowanej transakcji nie można rozumieć jako równoznaczne z uznaniem przez bank, że taka transakcja faktycznie miała miejsce.

Zdaniem Związku UOKiK przedstawił swoje racje w sposób tendencyjny i wybiórczy. Przywołał w podanych przykładach jedynie część faktów ze zdarzeń, na które się powoływał. Jednocześnie pominął te, które mają znaczenie w kontekście ponoszenia odpowiedzialności przez banki. ZBP odniósł się do przytaczanego przez UOKiK przykładu. Podkreślił, że oszust uzyskał dostęp do rachunku klientki na skutek rażących błędów popełnionych przez nią samą.

Stanowisko UOKiK ma w ocenie ZBP tworzyć szkodliwy społecznie przekaz, który wprowadza odbiorców w błąd i może prowadzić do nadużyć. Te natomiast wiążą się z odpowiedzialnością karną. Związek uważa także, że w ten sposób niweczy się działania edukacyjne prowadzone w ostatnich latach. Promuje się nieodpowiedzialne zachowania konsumentów. Za nieodpowiedzialne uznano też twierdzenie prezesa Urzędu, że dopiero po wypełnieniu obowiązku zwrotu środków płatnikowi, bank może dochodzić roszczeń od klientów. Związek jest zdania, że ci ostatni staliby na przegranej pozycji i byliby obciążani kosztami postępowania, co tylko pogorszyłoby ich sytuację.

Źródło: Cashless.pl

Autor

Najnowsze