10.5 C
Warszawa
niedziela, 2 października 2022

Apple każe Tajwanowi oznaczać swoje produkty jako chińskie

Koniecznie przeczytaj

Amerykańskie przedsiębiorstwo technologiczne Apple każe dostawcom z Tajwanu oznaczać ich produkty jako wykonane w Chinach.

W ubiegłym tygodniu Tajwan odwiedziła Nancy Pelosi, przewodnicząca Izby Reprezentantów USA, od lat zagorzale krytykująca Chiny. W konsekwencji tamtejsza partia komunistyczna zagroziła USA “poważnymi konsekwencjami”. Wśród nich eksperci wymieniają m.in. możliwą blokadę morską Tajwanu.

Części z Tajwanu przeznaczone na rynek chiński mają od teraz zawierać oznaczenie „wyprodukowane w chińskim Taipei”, albo „Made in Taiwan, China”. Takie etykiety są wymagane w celu spełnienia długoletniej, ale wcześniej nie egzekwowanej zasady. Według niej importowane do Chin towary miały swoim oznakowaniem sugerować, że wyspa jest częścią Chińskiej Republiki Ludowej. Wizyta Pelosi na Tajwanie spowodowała, że Chiny wróciły do rygorystycznego przestrzegania dawno ustalonej reguły.

W ramach egzekwowania tej zasady, etykieta “Made in Taiwan” może prowadzić do opóźnień lub grzywien. Może nawet dojść do cofnięcia całej przesyłki z chińskiej granicy. Apple chce uniknąć tego typu zdarzeń, gdyż wchodzi w ostatnią fazę produkcji nowego iPhone 14. Tajwan odpowiada za produkcję 90 proc. półprzewodników dostarczanych branży przemysłowej. Zablokowanie dostaw tych komponentów byłoby trudną do oszacowania w swojej skali katastrofą dla producentów sprzętu elektronicznego, samochodów i wielu innych sprzętów.

Nancy Pelosi w trakcie swojej wizyty na Tajwanie spotkała się nie tylko z najwyższymi władzami wyspy. Złożyła również wizytę dr. Markowi Lui, prezesowi Taiwan Semiconductor Manufacturing Corporation (TSMC). Firma odpowiada za 53 proc. światowej produkcji półprzewodników. Przewodnicząca Izby Reprezentantów USA przekonywała biznesmena do przeniesienia swoich fabryk do Stanów Zjednoczonych i blokady dostaw Chińczykom.

Źródło: Wirtualne Media

Autor

Najnowsze