10.5 C
Warszawa
niedziela, 2 października 2022

Rośnie zainteresowanie drewnem opałowym

Koniecznie przeczytaj

W związku z deficytem węgla chętnych na polskie drewno opałowe jest coraz więcej. Jest ono też wykupowane przez niemieckich przedsiębiorców. Może to oznaczać wzrost ceny drewna opałowego i jego ograniczoną dostępność.

W obliczu rosnących cen węgla i jego słabej dostępności, Polacy zaczęli szukać alternatywy. Część obywateli uznało, że łatwiej ogrzeje dom drewnem opałowym.

Względem ubiegłego roku odnotowano drastyczny wzrost ceny drewna opałowego – nawet o 100 proc. Teraz za metr sześcienny drewna należy zapłacić ok. 400-500 zł, w zależności od gatunku i stopnia wysuszenia. Jak nieoficjalnie dowiedział się „Super Express”, od Lasów Państwowych kupują drewno również niemieccy przedsiębiorcy. Można więc spodziewać się, że za surowiec trzeba będzie zapłacić jeszcze więcej.

Jak twierdzi dyrektor Polskiej Izby Gospodarczej Przemysłu Drzewnego Rafał Szefler, zainteresowanie Niemców polskim drewnem opałowym jest nie tylko możliwe, ale i zrozumiałe. Należy bowiem pamiętać, że Niemcy z kolei szukają alternatywy dla rosyjskiego gazu.

Jak twierdzi Szefler, jeśli jednak faktycznie Lasy Państwowe wolą sprzedawać drewno zagranicznym kontrahentom zamiast polskim konsumentom, to konieczna jest interwencja rządu, która miałaby uchronić rynek wewnętrzny przed zbyt intensywnym eksportem surowca. Zdaniem Szeflera rząd powinien nawet wprowadzić czasowy zakaz eksportu drewna.

Na razie nie ma zagrożenia, że drewna opałowego braknie. Wzrost ceny drewna opałowego spowodował jednak, że część Polaków stawia na zbieranie chrustu. Rzecznik prasowy Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Gdańsku zdradził w rozmowie z Gazeta.pl, że na listach oczekujących na zbieranie chrustu znajduje się obecnie 40-60 osób.

Źródło: Bezprawnik/Super Express/Gazeta.pl

Autor

Najnowsze