14.9 C
Warszawa
czwartek, 6 października 2022

Polska musi pożyczyć blisko 270 mld zł

Koniecznie przeczytaj

W 2023 r. Polska musi pożyczyć blisko 270 mld zł z powodu wyższego deficytu budżetowego i konieczności wykupu obligacji. Nie wiadomo też, ile trzeba będzie wydać na działania osłonowe związane ze wzrostem cen energii elektrycznej czy gazu ziemnego.

W przyszłorocznym budżecie państwa Ministerstwo Finansów założyło, że deficyt sięgnie aż 65 mld zł. To prawie trzykrotnie większa dziura w finansach państwa niż przewidywana na ten rok. Dodatkowo kwota potrzeb pożyczkowych brutto ma w przyszłym roku sięgnąć około 270 mld zł.

Deficyt budżetowy ma sięgnąć w przyszłym roku maksymalnie 65 mld zł. Wielkość deficytu budżetu środków europejskich przewidywana jest na poziomie ok. 16,2 mld zł i pozostałe potrzeby pożyczkowe, które resort finansów prognozuje w wysokości ok. 26,3 mld zł.

Według projektu przyszłorocznego budżetu, planowane w 2023 r. potrzeby pożyczkowe netto kształtują się na poziomie 107,5 mld zł wobec kwoty przewidywanego wykonania w 2022 r. 59,4 mld zł (w ustawie budżetowej na 2022 r. 58,2 mld zł).

Dodatkowo resort finansów ma dług do wykupienia. Składają się na niego głównie obligacje skarbowe czy kredyty. W sumie potrzeby pożyczkowe sięgną ok. 270 mld zł i będą o przeszło 35 mld zł wyższe od tych, jakie resort finansów przewidział na ten rok.

Natomiast z wywiadu prezes NBP Adama Glapińskiego dla Business Insider Polska wynika, że już w końcówce 2023 r. Rada Polityki Pieniężnej może przejść do obniżania kosztu pieniądza.

Szybkie i gwałtowne podwyżki stóp procentowych w pierwszej połowie tego roku mocno skomplikowały warunki rynkowe do sprzedaży obligacji. Skutkiem tego będą wyższe koszty obsługi długu w 2023 r. Kwota zarezerwowana na ten cel w budżecie na przyszły rok wynosi aż 66 mld zł. W porównaniu z tym rokiem to wzrost kosztów obsługi długu o blisko 154 proc. Z tego nieco ponad 60 mld zł trafi do inwestorów na rynku krajowym, a pozostała część do graczy zagranicznych.

Rząd przeznaczył dużą część wydatków poza kasę państwa, głównie na fundusze zarządzane przez Bank Gospodarstwa Krajowego. Tarcze antyinflacyjne także zmniejszają wpływy do kasy państwa o kilkadziesiąt miliardów złotych, które trzeba będzie złożyć na karb wyższego deficytu. Większość ekspertów przewiduje bowiem, że będą działały przez zdecydowaną część 2023 r.

Źródło: Business Insider

Autor

Najnowsze