7.9 C
Warszawa
poniedziałek, 18 października 2021

Miliarder premierem

Koniecznie przeczytaj

Nowy szef marokańskiego rządu jest odnoszącym sukcesy biznesmenem.

60-letni Aziz Akhannouch dostał od króla Muhammada VI misję utworzenia nowego rządu w Maroku. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że jest biznesmenem, którego fortuna wyceniana jest na 2 mld USD. Jego ugrupowanie zdobyło 102 z 395 mandatów w parlamencie, ale to wystarczyło, aby odsunąć od władzy konserwatywnych islamistów, którzy rządzili od około 10 lat w Maroku, tworząc różne koalicje. Islamiści stracili poparcie wyborców w związku z problemami gospodarczymi, które pojawił się podczas pandemii koronawirusa. Gospodarka Maroka w 2020 r. skurczyła się aż o 7 proc. Wzrost gospodarczy jest obecnie poniżej 3 proc. Prawdziwą plagą jest bezrobocie wśród młodzieży (15-24 lata), które wynosi 22 proc. w skali kraju. A na obszarach wiejskich 40,3 proc. Akhannouch nie jest debiutantem na scenie politycznej, przez lata był ministrem rolnictwa.

Chociaż Akhannouch mówi o „zwycięstwie demokracji”, to pełna władza w Maroku wciąż jest w rękach panującego od 22 lat króla. Władza królewska przetrwała kryzys związany z tzw. arabską wiosną 2010 r. Król zwiększył prawa kobiet. Oprócz władzy politycznej ma też duże wpływy biznesowe. Jego majątek szacowany jest na 6 mld dolarów.

Dziedzic fortuny

Akhannouch swoją fortunę szacowaną na 2 mld dolarów w znacznej części odziedziczył po ojcu. Założył on Akwa Group w 1932 r. Grupa działa w branży paliowej: gazowej i naftowej. Akhannouch ma również akcje notowanych na giełdzie Afriquia Gas (wzrost o 22 proc. od początku roku) i Maghreb Oxygene (wzrost o 8 proc.), a także Caracteres Media Group oraz luksusowy ośrodek turystyczny i golfowy w Taghazout Bay.

Sam zainteresowany nie lubi rozmawiać o swoich pieniądzach. W ostatnich latach raczej skarżył się, że jedna z jego firm odniosła spadek przychodów o połowę w czasie pandemii.

Aziz Akhannouch urodził się w jednej z najbogatszych rodzin w Tafraout w Maroku w 1961 r. Rok wcześniej rejon ten nawiedziło trzęsienie ziemi, zabijając dziesięciu członków jego rodziny, w tym dwóch starszych braci, którzy mieli wówczas osiem i dziewięć lat. „Moja matka i siostra były przez wiele godzin uwięzione w gruzach. Rok później urodziłem się ja” – powiedział w 2019 r. na wiecu młodzieży partyjnej, jednej z rzadkich okazji, gdy niezwykle powściągliwy lider partii wypowiadał się publicznie o swojej rodzinie.

O jego dzieciństwie wiadomo niewiele. W 1986 r. ukończył studia na Uniwersytecie Shebrook w Kanadzie. Po studiach dołączył do rodzinnego biznesu, ale nie wiadomo dokładnie jakie przydzielono mu obowiązki. Kiedy w 1995 roku zmarł jego ojciec, Ahmed Oulhadj Akhannouch, który był znany z walki o niepodległość królestwa, odziedziczył dobrze prosperujący biznes.

Aziz obecnie pełni funkcję dyrektora generalnego Grupy Akwa. Ma ona różnorodne interesy: prowadzi obrót gazem, ropą naftową i chemikaliami poprzez swoje spółki zależne o nazwach Afriquia Gas i Maghreb Oxygene. W celu rozszerzenia działalności Aziz zdecydował się na inwestycje w innych branżach: deweloperskiej, filmowej, medialnej oraz zarządzania hotelami. Ryzyko się opłaciło, bo Grupa Akwa jest obecnie dominującą marką w tych segmentach w Maroku.

Działalność biznesową Aziz Akhannouch łączył do tej pory z powierzoną mu przez króla funkcją Ministra Rolnictwa i Rybołówstwa Morskiego.

Aziz dobrze wykorzystał odziedziczona fortunę. Rozwinął Grupę Akwa w grupę, która ma ponad siedemdziesiąt różnych firm. Uważany jest za świetnego zarządzającego biznesami. Jest członkiem Generalnej Konfederacji Przedsiębiorstw Maroka (CGEM). Jest także dyrektorem Banku BMCE i Fundacji Akademii. 

Aziz Akhannouch jest żonaty z Salwą Idrissi. Jego żona też działa w biznesie. Jej firma zajmuje się budową centrów handlowych i supermarketów. Para ma troje dzieci. Jak twierdzi Aziz, to właśnie udane życie rodzinne przekłada się u niego na sukcesy zawodowe. Sam król poprosił go pomoc w zarządzaniu jego fundacją ochrony środowiska. Aziz, jak podkreślają jego sympatycy, z powodu pokory poświęca się także w pracy nad resocjalizacją więźniów i pomaganiem im w powrocie do życia w społeczeństwie. 

Człowiek dobrze wychowany

Przyjaciele Aziza Akhannoucha podkreślają, że jest pracowity, dobrze wychowany i przyzwoity. Przeciwnicy bagatelizują jego samodzielność, nazywając go politykiem „wagi piórkowej”, który „został zrzucony na spadochronie do pracy”, a osiągnięciami „bladymi jak jego karnacja”. Krótko mówiąc, nowy tymczasowy premier Maroka Aziz Akhannouch, jest postacią kontrowersyjną. Wielu przewidywało koniec jego kariery politycznej w 2018 r. kiedy należący do niego dystrybutor benzyny, Afriquia, był celem bezprecedensowego bojkotu konsumenckiego. Ów atak miał na celu nie tylko biznesowe zniszczenie Akhannoucha, ale także podważenie jego pozycji jako szefa centrowej partii National Rally of Independents (RNI) i jednego z najbogatszych ludzi w królestwie. Jednak 8 września 2021 r. okazało się, że jego przeciwnicy się mylili. RNI zajęło pierwsze miejsce w wyborach parlamentarnych w kraju, a Akhannouch został mianowany szefem rządu. „Wszyscy wiedzą, że jest przebranym technokratą. Świat biznesu jest jego naturalnym środowiskiem” – charakteryzuje go jeden ze współpracowników. Siłą Aziza Akhannoucha są doskonałe relacje z królem Mohammedem VI i jego doradcą Fouadem Ali El Himma. Już w latach 90. był blisko Drissa Basriego, wieloletniego ministra spraw wewnętrznych poprzedniego monarchy Hassana II. Przeciwnicy zarzucają Azizowi, że to właśnie koneksjom politycznym zawdzięcza pomnożenie majątku, który zostawił mu ojciec. Naprawdę jednak mocne relacje z dworem nawiązał za rządów Mohammeda VI. Jest jednym z nielicznych polityków, którzy dostąpili zaszczytu odwiedzin w jego luksusowej willi w Casablance, i to co najmniej dwa razy, najpierw podczas Ramadanu w 2013 r. i ponownie w czerwcu 2016 r., na cztery miesiące przed wyborem Akhannoucha na szefa RNI.

Już w liście kondolencyjnym do Akhannoucha po śmierci jego matki w 2008 r. marokański monarcha określił go jako „prawdziwego i wiernego” patriotę. „Twoi zmarli rodzice poświęcili swoje życie na nauczenie Cię cnót moralności, etyki, ciężkiej pracy i zaangażowania, aby być prawdziwym i wiernym patriotą. Zaszczepili w was te szlachetne wartości, scementowane poczuciem niezachwianego oddania świętym instytucjom narodu i niezawodną wiernością chwalebnemu tronowi Alouitów” – czytamy w liście Mohammeda VI.

„Z bezinteresownością, wytrwałością i umiejętnościami przyczyniasz się do budowania gospodarki narodowej, gotowy, jak zawsze, służyć najlepszym interesom narodu” – pisał Mohammed VI. 

Teraz wszystko, co Aziz Akhannouch musi zrobić, to zbudować koalicję rządzącą zdolną do dowodzenia większością parlamentarną. Sukces polityczny miliardera wpisuje się w podobny trend na świecie. W USA do władzy dobił się miliarder Donald Trump. W Czechach premierem jest miliarder Andrej Babiś. Na całym świecie wyborcy zaczynają powierzać władzę miliarderom trochę z ciekawości, a trochę powodowani wiarą, iż skoro dla siebie zarobili miliardy, to może podobny sukces odniosą w zarządzaniu państwem.

Autor

Najnowsze

Zielony kryzys energetyczny

Afera Pfizera

Nowe wejście smoka

Powtórka z ZSRR?

Afganistan: skrzyżowanie bezdroży