||

Umowa z Mercosur czeka na podpisy

W piątek, 9 stycznia podczas posiedzenia ambasadorów państw członkowskich Unii Europejskiej w Brukseli, odbyło się głosowanie nad zatwierdzeniem umowy z państwami Ameryki Południowej, będącymi członkami bloku Mercosur. Przeciwko głosowało tylko pięć państw: Polska, Francja, Austria, Irlandia i Węgry. Już wkrótce szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, uda się do Paragwaju, aby złożyć swój podpis pod umową. 

Demonstracja sprzeciwu 

W mediach od dawna słychać o protestach rolników dotyczących właśnie tej umowy. Ich zdaniem umowa stworzy nieuczciwą konkurencję oraz sprawi, że w Polsce pojawi się żywność wątpliwej jakości. Rolnicy demonstrowali m.in. w Paryżu oraz w Irlandii w miejscowości Athlone. W naszym kraju rolnicy zablokowali ciągnikami wiele dróg dojazdowych do stolicy, do której nie mogli wjechać, bo nie dostali formalnej zgody.

Według unijnych urzędników, bunt jest już nadaremny, umowa została zatwierdzona, wobec tego cofnięcie jej graniczy z cudem. Warto nadmienić, że mogli temu zapobiec dyplomaci z Włoch, to właśnie na ich głos sprzeciwu liczyli Polacy. Powodem tego było spotkanie Karola Nawrockiego z premier Włoch, Giorgią Meloni, które odbyło się 4 września 2025. Na wspomnianym już spotkaniu, Prezydent RP miał przekonywać Meloni do włoskiego weta. Warunkiem akceptacji umowy było przychylenie się 15 państw, które stanowią przynajmniej 65 proc. populacji UE. Zatem do odrzucenia projektu zabrakło jednego większego państwa, takiego jak Włochy czy Hiszpania. 

Założenia umowy 

W postanowieniach umowy z państwami Mercosur, czyli Brazylią, Argentyną, Urugwajem i Paragwajem, znajduje się chociażby eliminacja wysokich ceł w przypadku handlu wzajemnego. Mercosur znosi cła na 91 proc. towarów z UE, a ponadto 7 proc. i tak będzie traktowana łagodnie, wedle preferencji. W drugą stronę będzie to wyglądać niemal analogicznie, ponieważ UE znosi o jeden procent więcej, czyli 92 proc. ceł na produkty z Mercosur. Nie są to procesy natychmiastowe, jednak większość z nich wejdzie w życie od razu. 

Ugoda ma na celu także liberalizację handlu usługami oraz inwestycjami, przy tym stopniowe upraszczanie procedur celnych. Europejskie produkty regionalne mają być objęte szeroką ochroną za pomocą oznaczeń geograficznych (GI). Ważnym aspektem całej umowy jest zapis o wprowadzaniu zmian w ciągu 15 lat od zawarcia umowy, co oznacza, że nie wszystkie zapisy wejdą w życie od razu po jej podpisaniu.

Należy również odnieść się do zarzutów, które stawiają umowie rolnicy, zarzutów, które przede wszystkim dotyczą jakości mięs oraz niesprawiedliwej konkurencji z państwami Mercosur. Jak informuje TVP info, produkty sprowadzane na rynek europejski, jeżeli nie będą spełniały obowiązujących norm zwyczajnie nie będą dopuszczone do sprzedaży. Pieczę nad tym mają mieć służby celne oraz weterynaryjne. Rynek Unii zostanie zaś zabezpieczony za pomocą kontyngentów taryfowych, wedle nich na przykład wołowiny będzie można sprowadzić do 99 tys. ton rocznie, co stanowi 1,2 proc. rocznej konsumpcji wołowiny w UE. 

Podpis i skarga 

Wedle informacji ogłoszonej przez ministra spraw zagranicznych Argentyny, Pablo Quirno, umowa ma zostać zawarta 17 stycznia, wtedy to szefowa KE Ursula von der Leyen poleci do południowoamerykańskiego Paragwaju, czyli jednego z państw bloku Mercosur. Tam właśnie złoży swój podpis pod umową. 

Polski rząd mówi o zaskarżeniu umowy, wkrótce do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) ma zostać złożona skarga grupy deputowanych do Parlamentu Europejskiego. 

SMB

Podobne wpisy