|

AI pragnie mocy

Gwałtowny rozwój sztucznej inteligencji fundamentalnie zmienia popyt na energię elektryczną, przekształcając sektor energetyczny w nieoczekiwany, ale dynamiczny obszar wzrostu – uważa dr Robert Kościelny.

Bezprecedensowa rozbudowa infrastruktury centrów danych AI stwarza ogromne możliwości dla firm technologicznych, zwłaszcza tych zajmujących się półprzewodnikami, sieciami i specjalistycznymi rozwiązaniami chłodzenia. Skala inwestycji jest oszałamiająca – przewiduje się, że w latach 2026-2030 powstanie około 100 GW nowych centrów danych, co przełoży się na 1,2 bln dol. wzrostu wartości aktywów nieruchomości oraz dodatkowe 1-2 bln dol. na wyposażenie sprzętu IT.

Ten rozwój infrastrukturalny centrów danych jest bezpośrednią przyczyną boomu dla producentów półprzewodników. Micron Technology (MU), lider w dziedzinie pamięci i rozwiązań pamięci masowej, jest głównym beneficjentem. Produkty Micron są niezbędne do obliczeń o wysokiej wydajności, wymaganych przez sztuczną inteligencję (AI). Wyniki finansowe firmy za rok obrotowy 2025 (TTM) są imponujące. Zysk netto wzrósł o 997,6 proc., co odzwierciedla rosnący popyt na komponenty do serwerów AI. Wskaźnik P/E (cena do zysku) na poziomie 38,89 i P/S (cena do sprzedaży) na poziomie 10,95 świadczą o dużym zaufaniu rynku do przyszłej trajektorii wzrostu.

Oprócz układów scalonych, kluczowe znaczenie ma fizyczna konstrukcja i wyposażenie centrów danych AI. Comfort Systems USA, Inc., dostawca usług HVAC, ma szansę na znaczny wzrost. Obecnie wyceniany na 1337,95 dol. z kapitalizacją rynkową 47,19 mld dol., Comfort Systems jest liderem w projektowaniu i instalowaniu złożonych systemów chłodzenia niezbędnych dla centrów danych AI o wysokiej gęstości. Pojedynczy hiperskaler (centrum danych oferujące swoją moc obliczeniową poprzez chmurę) może zużywać tyle samo energii elektrycznej, co 100 000 gospodarstw domowych, a systemy chłodzenia pobierają miliony litrów wody dziennie, co sprawia, że efektywne zarządzanie termiczne ma kluczowe znaczenie. Takie informacje przekazał portal Kavout, amerykańskiej firmy oferującej zaawansowane narzędzia inwestycyjne oparte na sztucznej inteligencji (AI).

Skutki boomu na technologie sztucznej inteligencji rozprzestrzenią się na całą gospodarkę, daleko poza akcje spółek technologicznych. Dotyczy to przede wszystkim firm energetycznych, które dostarczają energię do centrów danych zorientowanych na sztuczną inteligencję. A ponieważ duże firmy technologiczne, takie jak Microsoft i MSFT, planują zainwestować miliardy dolarów w budowę nowych centrów danych, oczekuje się, że zużycie energii związane z AI wzrośnie. I to w sposób bardzo dynamiczny.

Kinder Morgan KMI zaspokaja 20 proc. zapotrzebowania na energię elektryczną w USA i obsługuje większość głównych regionów podaży i popytu na gaz w USA. Stephen Ellis, strateg ds. energetyki i usług komunalnych w Morningstar, firmie zajmującej się badaniami inwestycyjnymi, mówi: „Aktywa Kinder Morgan obejmują gaz ziemny, gaz płynny, ropę naftową i skroplony gaz ziemny. Działalność firmy w zakresie gazociągów w USA jest szczególnie imponująca”. Morningstar przytacza opinię kierownictwa Kindera Morgana, według której „Wzrost popytu na sztuczną inteligencję mógłby zwiększyć zapotrzebowanie na gaz z ponad 2 mld metrów sześciennych dziennie do ponad 5 mld metrów sześciennych dziennie do 2030 r. Ten skok popytu oznaczałby, że zapotrzebowanie sztucznej inteligencji na energię wyniesie około 15–20 proc., do 2030 r., przy zapotrzebowaniu 2,5 proc. jakie wynosiło w 2022 r. Gaz pokrywałby około 40 proc. dodatkowego zapotrzebowania, ze względu na problemy z niestabilnością energii słonecznej i wiatrowej”.

Liderzy branży AI, w tym Elon Musk i Andy Jassy z Amazon, ocenili, że dostawy energii elektrycznej stanowią główne wąskie gardło dla rozwoju sztucznej inteligencji, wcześniej taką rolę odgrywały ograniczenia dostępności układów scalonych.

Shane Neagle, redaktor naczelny The Tokenist, pisze na portalu Investing, że gwałtowny rozwój w dziedzinie sztucznej inteligencji, może zostać chwilowo zahamowany w celu „podciągnięcia odwodów”, czyli rozwinięcia sektora energetycznego do poziomu gwarantującego stały, bezpiecznych, dopływ energii do „sztucznych mózgów”. To porównanie jest stosowne, zwłaszcza gdy weźmiemy pod uwagę na fakt, że ludzki mózg pobiera 20-25 proc. energii z organizmu mimo, że stanowi 2 proc. jego masy. Centra danych również nie są kolosami jeśli chodzi o zajmowaną przestrzeń, w porównaniu z pozostałymi przedsiębiorstwami i instytucjami jak też innymi podmiotami użytkującymi energię elektryczną, a jednak ich zapotrzebowanie na energię jest przeogromne. „Każde zapytanie do GPT-4 zużywa prawie dziesięciokrotnie więcej energii niż standardowe wyszukiwanie w Google (NASDAQ: GOOGL), a biorąc pod uwagę miliardy zapytań dziennie od milionów użytkowników, skumulowane zapotrzebowanie na energię osiąga poziom przeciążenia sieci”. Można przeto powiedzieć, że zmierza do poziomu krytycznego.


🔴 MANUFAKTURA, NIE MASÓWKA. DLACZEGO WOLA PRZYCIĄGA INWESTORÓW?


Shane Neagle zauważa „To wąskie gardło to coś więcej niż tymczasowe wyzwanie – to zmiana strukturalna wymagająca ogromnych inwestycji w infrastrukturę w ciągu najbliższej dekady. Budowa nowych elektrowni, modernizacja sieci przesyłowych i podłączanie odnawialnych źródeł energii to wieloletnie przedsięwzięcia, które nie nadążają za wykładniczym wzrostem sztucznej inteligencji. Różnica między popytem na energię a możliwościami jej podaży pogłębia się, stwarzając trwałą szansę dla firm energetycznych, które mogą dostarczać niezawodne rozwiązania w zakresie wytwarzania energii i infrastruktury sieciowej”.

Wielu inwestorów dostrzega, że chociaż szum wokół sztucznej inteligencji doprowadził wyceny technologii do ekstremalnych poziomów, to prawdziwa, długoterminowa wartość może powstać w sektorze energetycznym, bo tylko jej rozwój umożliwi dalszy rozwój AI. Wraz z mobilizacją polityki federalnej w USA w celu stawienia czoła temu wyzwaniu i walką korporacji o zabezpieczenie dostaw energii, akcje spółek energetycznych oferują atrakcyjną propozycję wartości, opartą na fundamentalnej nierównowadze między podażą a popytem, która może utrzymywać się przez lata.

Kavout w lutym tego roku informował, że „Nieograniczone zapotrzebowanie na energię elektryczną ze strony centrów danych AI powoduje zasadniczą transformację sektora usług komunalnych z defensywnego w stabilne źródło wzrostu. Dostawcy infrastruktury centrów danych i firmy produkujące półprzewodniki są bezpośrednimi beneficjentami, ale obecnie głównym wąskim gardłem dla ekspansji jest fizyczna dostępność energii elektrycznej w skali sieci”.

Portal radzi, aby chcący inwestować w pierwszej kolejności wybierali przedsiębiorstwa energetyczne o solidnych bilansach i solidnej podstawie regulacyjnej, a także firmy infrastrukturalne i produkujące układy scalone, które oferują innowacyjne rozwiązania energetyczne lub kluczowe komponenty, umożliwiające takie rozwiązania.

Czy zapotrzebowanie na energię elektryczną ze strony sztucznej inteligencji zmieni oblicze sektora energetycznego? – pyta Kavout i odpowiada: „Gwałtowny rozwój sztucznej inteligencji fundamentalnie zmienia popyt na energię elektryczną, przekształcając sektor energetyczny w nieoczekiwany, ale dynamiczny obszar wzrostu. To nie chwilowa gra sentymentalna; to bezpośrednia odpowiedź na fundamentalny, kapitałochłonny supercykl napędzany potrzebą zasilania zaawansowanych modeli sztucznej inteligencji i ogromnych centrów danych, które je przechowują”. Kavout powołuje się przy tym na prognozy Morningstar, według których zapotrzebowanie na energię elektryczną w amerykańskich centrach danych ma się potroić między 2024 a 2030 r., ostatecznie zużywając aż 10 proc. całkowitej energii elektrycznej kraju. Pojedyncze zadanie związane ze sztuczną inteligencją może pochłonąć nawet 1000 razy więcej energii elektrycznej niż tradycyjne wyszukiwanie w Internecie, co ilustruje ogromną intensywność obliczeniową i energochłonność tej nowej ery technologicznej.

Zaangażowanie finansowe firm hiperskalerowych podkreśla tę zmianę. Jak wspomniano wyżej giganci technologiczni, tacy jak Meta, Microsoft, Amazon i Alphabet, mają przeznaczyć zawrotną kwotę 700 mld dol. na rozwój sztucznej inteligencji tylko w 2026 r. Ten strukturalny impuls, a nie cykliczny wzrost, stanowi wieloletnią szansę dla firm, które są w stanie zapewnić niezbędne zasilanie i infrastrukturę.

Obecnie punkt ciężkości przesunął się z wydajności obliczeniowej na fizyczną dostępność energii w skali sieci, co sprawia, że „szybkość dostarczania energii” staje się najważniejszym czynnikiem decydującym o opłacalności projektu, czytamy na portalu Kavout.

Podobne wpisy