Unia Oszczędności i Inwestycji – szansa na rozwój czy ryzyko marginalizacji?

W ostatnich latach w Unii Europejskiej coraz częściej powraca dyskusja o potrzebie głębszej integracji rynków finansowych. Jednym z ostatnich projektów w tym obszarze jest koncepcja Unii Oszczędności i Inwestycji (Savings and Investments Union – SIU). Inicjatywa ta ma na celu lepsze wykorzystanie ogromnego potencjału oszczędności europejskich gospodarstw domowych i skierowanie ich w stronę inwestycji wspierających rozwój gospodarczy.


Maciej Trybuchowski,
prezes KDPW i KDPW_CCP

Dla krajów takich jak Polska projekt ten może oznaczać zarówno nowe możliwości rozwoju rynku kapitałowego, jak i realne wyzwania związane z konkurencją większych centrów finansowych. Wszystko będzie zależało od tego, jaki kształt przyjmą ostatecznie rozwiązania proponowane w ramach SIU.

Czym jest Unia Oszczędności i Inwestycji?

Unia Oszczędności i Inwestycji to inicjatywa Komisji Europejskiej przedstawiona w 2025 r., będąca rozwinięciem wcześniejszych działań na rzecz integracji europejskich rynków finansowych, w szczególności projektu Unii Rynków Kapitałowych. Jej podstawowym celem jest stworzenie bardziej zintegrowanego systemu finansowego w UE, który skuteczniej przekierowywałby oszczędności obywateli na inwestycje.

W Unii Europejskiej znaczna część prywatnych oszczędności pozostaje niewykorzystana z punktu widzenia inwestycji. Szacuje się, że około 70 proc. oszczędności gospodarstw domowych – o wartości około 10 bilionów euro – jest przechowywanych na rachunkach bankowych, gdzie przynoszą relatywnie niskie stopy zwrotu.

Europejskie gospodarstwa domowe oszczędzają 1,4 bln euro rocznie, w porównaniu z 800 mld euro w USA. Jednocześnie około 300 mld euro europejskich oszczędności trafia co roku na rynki poza UE. Wynika to z tego, że w UE rynek kapitałowy jest słabiej rozwinięty niż w Stanach Zjednoczonych i brakuje instrumentów bezpiecznego i zyskownego lokowania oszczędności.

W założeniu SIU część tych środków miałaby trafiać na rynki kapitałowe, finansując rozwój przedsiębiorstw, transformację energetyczną, cyfryzację czy projekty infrastrukturalne.

Strategia obejmuje kilka kluczowych obszarów: zwiększenie udziału inwestorów indywidualnych w rynkach kapitałowych, ułatwienie przedsiębiorstwom dostępu do finansowania, usuwanie barier regulacyjnych pomiędzy krajowymi rynkami finansowymi oraz wzmocnienie nadzoru na jednolitym rynku finansowym.

Europejskie rynki kapitałowe – diagnoza obecnej sytuacji

Europa od wielu lat zmaga się ze strukturalną słabością swoich rynków kapitałowych w porównaniu z innymi dużymi gospodarkami. W przeciwieństwie do Stanów Zjednoczonych, gdzie finansowanie przedsiębiorstw w dużej mierze opiera się na rynku kapitałowym, w UE dominującą rolę odgrywają banki. To sprawia, że dostęp do kapitału dla młodych i innowacyjnych firm jest często ograniczony.

Największym problemem nie jest wcale fragmentacja rynków. Dzisiejsze rozwiązania technologiczne pozwalają na współpracę operacyjną między giełdami, instytucjami depozytowymi czy rozliczeniowymi, bez konieczności tworzenia jednego podmiotu. Na przeszkodzie stoją zaś najczęściej czynniki prawne. Różnice między krajowymi systemami finansowymi powodują, że europejskie rynki kapitałowe funkcjonują raczej jako zbiór wielu mniejszych rynków niż jako jeden zintegrowany ekosystem finansowy.

W rezultacie znaczna część europejskich inwestycji trafia poza Unię, zwłaszcza do Stanów Zjednoczonych, gdzie rynki finansowe są bardziej płynne i głębokie.

Problem ten ma szczególne znaczenie w kontekście rosnących potrzeb inwestycyjnych związanych z transformacją energetyczną, cyfryzacją gospodarki czy budową europejskiej autonomii strategicznej. Z tego względu instytucje unijne coraz silniej akcentują potrzebę mobilizacji prywatnego kapitału.

Potencjalne korzyści dla Polski

Dla Polski – gospodarki szybko rozwijającej się, lecz wciąż posiadającej relatywnie mniejszy i płytszy rynek kapitałowy – realizacja projektu SIU może przynieść kilka istotnych korzyści.

Po pierwsze, integracja rynków finansowych może zwiększyć dostęp polskich przedsiębiorstw do kapitału, zwłaszcza w przypadku firm technologicznych oraz dynamicznych przedsiębiorstw z sektora MŚP. Szerszy rynek inwestorów oznacza potencjalnie łatwiejsze pozyskiwanie finansowania na rozwój i ekspansję zagraniczną.

Po drugie, SIU może zwiększyć atrakcyjność inwestycyjną polskich aktywów. Napływ kapitału z innych państw członkowskich może zwiększyć płynność rynku i poprawić wyceny spółek notowanych na giełdzie.

Po trzecie, projekt może przyczynić się do większego udziału gospodarstw domowych w inwestowaniu na rynku kapitałowym. Rozwój nowych instrumentów inwestycyjnych mógłby zwiększyć stopę zwrotu z oszczędności i wspierać budowę długoterminowego kapitału.

Zagrożenia dla mniejszych rynków kapitałowych

Jednocześnie projekt SIU rodzi poważne pytania o przyszłość mniejszych rynków finansowych w Europie. Integracja rynków może bowiem prowadzić do koncentracji działalności finansowej w największych centrach, takich jak Frankfurt, Paryż czy Amsterdam.

W takim scenariuszu lokalne giełdy i instytucje finansowe w krajach Europy Środkowo-Wschodniej mogłyby stopniowo tracić znaczenie. Największe spółki mogłyby decydować się na notowania w większych ośrodkach finansowych, gdzie dostęp do kapitału i płynność rynku są większe.

Kolejnym ryzykiem jest potencjalna centralizacja nadzoru finansowego. Jeżeli kluczowe kompetencje regulacyjne zostałyby przeniesione na poziom unijny, państwa o mniejszych rynkach mogłyby mieć ograniczony wpływ na kształt regulacji.

Wreszcie istnieje ryzyko, że zwiększona konkurencja między instytucjami finansowymi doprowadzi do wypierania lokalnych podmiotów przez duże międzynarodowe grupy finansowe.

Czy istnieje złoty środek?

Ostateczny bilans SIU będzie zależał od szczegółowych rozwiązań regulacyjnych, a do tego potrzebna będzie zdolność przekonania decydentów, aby wzięli pod uwagę znaczenie mniejszych, lokalnych rynków kapitałowych. Dlatego tak ważne jest, aby zarówno uczestnicy rynku, jak i politycy oraz eksperci z Polski i innych krajów mówili jednym głosem.

Wyzwaniem będzie stworzenie takich rozwiązań, które pozwolą na wzrost zdolności rynku kapitałowego do finansowania gospodarki w skali europejskiej przy jednoczesnym zachowaniu rynków regionalnych.

Silne i konkurencyjne giełdy regionalne są fundamentem stabilnego rozwoju rynku kapitałowego w Europie. Proces integracji nie może osłabiać pozycji takich rynków jak Warszawa, lecz powinien wspierać ich rozwój.

Pamiętajmy, że polski rynek kapitałowy nie rozwinąłby się w takim rozmiarze, w jakim funkcjonuje on obecnie dla małych i średnich spółek, gdyby nie lokalne instytucje stymulujące zainteresowanie polskich inwestorów i jednocześnie inwestujące w jego rozwój.

Musimy bowiem sprawić, aby Unia Oszczędności i Inwestycji była narzędziem wzmocnienia regionalnej pozycji polskiego rynku.

Podobne wpisy