|

Znak towarowy na ryczałcie. Niższy podatek dla właściciela marki

Kolejne rozstrzygnięcia sądów administracyjnych potwierdzają, że jeżeli znak towarowy znajduje się w majątku prywatnym, a jego udostępnienie następuje poza działalnością gospodarczą, uzyskiwany czynsz może być traktowany jak przychód z prywatnej dzierżawy. W praktyce może to oznaczać możliwość zastosowania ryczałtu i zapłaty znacznie niższego podatku.

Znak towarowy jest dziś nie tylko instrumentem ochrony marki, ale często jednym z cenniejszych aktywów związanych z biznesem. Może być przedmiotem sprzedaży, licencji, aportu, ale również dzierżawy. Ta ostatnia możliwość od kilku lat pozostaje przedmiotem sporów podatników z fiskusem.

Problem dotyczy w szczególności przedsiębiorców i wspólników spółek, którzy posiadają znak towarowy w swoim majątku prywatnym albo zamierzają wycofać go z działalności gospodarczej, a następnie odpłatnie udostępniać innemu podmiotowi.

Różnica podatkowa może być znacząca. Jeżeli wynagrodzenie zostanie zakwalifikowane jako przychód z praw majątkowych, zasadniczo podlega opodatkowaniu według skali PIT – stawką 12 proc. do 120 tys. zł podstawy obliczenia podatku oraz 32 proc. od nadwyżki ponad 120 tys. zł. Jeżeli natomiast zostanie uznane za przychód z najmu lub dzierżawy prywatnej, może podlegać opodatkowaniu ryczałtem według stawki 8,5 proc. do 100 tys. zł przychodu oraz 12,5 proc. od nadwyżki ponad tę kwotę.

Co jest źródłem przychodu?

Sedno sporu sprowadza się do pozornie prostego pytania: czy dla opodatkowania ważniejsze jest to, co jest przedmiotem umowy, czy to, z jakiego stosunku prawnego podatnik otrzymuje pieniądze?

Organy podatkowe zajmują stanowisko, że decydujący powinien być charakter udostępnianego składnika. Skoro znak towarowy jest prawem majątkowym, to wynagrodzenie otrzymywane przez jego właściciela powinno być kwalifikowane jako przychód z praw majątkowych. Sądy administracyjne coraz wyraźniej opowiadają się jednak za innym podejściem. Jeżeli prawo do znaku jest jedynie przedmiotem umowy dzierżawy, natomiast właściciel otrzymuje na podstawie tej umowy czynsz, to właśnie stosunek dzierżawy może wyznaczać źródło przychodu.

Od odpowiedzi zależy bowiem, czy podatnik będzie mógł zastosować ryczałt, czy też jego dochód zostanie opodatkowany według skali podatkowej.

Argumentację korzystną dla podatników po raz kolejny zaakceptował Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 18 czerwca 2026 r., sygn. II FSK 1023/23.

Sprawa dotyczyła przedsiębiorcy zamierzającego wycofać z działalności gospodarczej zarejestrowany znak towarowy, przenieść go do majątku prywatnego, a następnie odpłatnie oddać do korzystania na podstawie umowy dzierżawy. Podatnik zakładał, że czynność ta będzie realizowana poza działalnością gospodarczą. Kluczowe okazało się rozróżnienie pomiędzy prawem będącym przedmiotem umowy a umową będącą źródłem przychodu. Jeżeli podatnik otrzymuje czynsz dlatego, że zawarł umowę dzierżawy, sam fakt, że jej przedmiotem jest prawo majątkowe, nie musi przesądzać o zakwalifikowaniu otrzymanych kwot do przychodów z praw majątkowych.

To już nie pojedynczy wyrok

Orzeczenie z czerwca 2026 r. nie jest jedynym. Korzystne dla podatników stanowisko dotyczące kwalifikacji przychodów z dzierżawy znaków towarowych pojawiało się już wcześniej w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego, m.in w wyrokach z 27 sierpnia 2025 r., sygn. II FSK 55/23, z 13 lutego 2024 r., sygn. II FSK 796/22, oraz z 8 listopada 2019 r., sygn. II FSK 3715/17. W orzecznictwie tym przyjmowany jest kierunek, zgodnie z którym, jeżeli prawo do znaku towarowego jest przedmiotem rzeczywiście wykonywanej umowy dzierżawy zawartej poza działalnością gospodarczą, źródłem przychodu może być sama dzierżawa, a nie prawo majątkowe będące jej przedmiotem. Otwiera to możliwość opodatkowania uzyskiwanego czynszu ryczałtem od przychodów ewidencjonowanych.

Sama umowa nie wystarczy

Korzystne orzecznictwo nie oznacza jednak, że wystarczy nazwać dokument „umową dzierżawy”, aby automatycznie zastosować ryczałt.

Znaczenie będzie miał rzeczywisty sposób ukształtowania stosunku prawnego. Znak powinien znajdować się w majątku prywatnym, a jego dzierżawa rzeczywiście pozostawać poza działalnością gospodarczą właściciela. Sama umowa musi natomiast odpowiadać konstrukcji dzierżawy, w szczególności przewidywać odpłatne oddanie prawa do używania i pobierania z niego pożytków.

Jeszcze większej ostrożności wymagają transakcje pomiędzy podmiotami powiązanymi, np. wspólnikiem a kontrolowaną przez niego spółką. Czynsz powinien mieć charakter rynkowy, a przy większych wartościach zasadne może być jego udokumentowanie analizą porównawczą albo profesjonalną wyceną.

Coraz więcej argumentów po stronie podatników

Najnowsze orzecznictwo NSA daje właścicielom znaków towarowych coraz mocniejsze argumenty. Kluczowa staje się nie sama natura znaku jako prawa majątkowego, lecz prawidłowa kwalifikacja stosunku prawnego, z którego faktycznie powstaje przychód.

Jeżeli więc znak znajduje się w majątku prywatnym, nie jest związany z działalnością gospodarczą właściciela, a wynagrodzenie wynika z rzeczywiście wykonywanej umowy dzierżawy, istnieją poważne podstawy do kwalifikowania czynszu jako przychodu z prywatnej dzierżawy i zastosowania ryczałtu.

Rozbieżności pomiędzy podejściem fiskusa a orzecznictwem pokazują, że szczególnie przy większych kwotach warto do takiego rozwiązania podchodzić ostrożnie. Podstawą powinna być dobrze przygotowana umowa oraz rynkowa wysokość czynszu. Pozwala to ograniczyć ryzyko zakwestionowania przyjętego sposobu rozliczeń i uniknąć kilkuletniego sporu z organem podatkowym.

Podobne wpisy