|

Alphabet i Tesla: Co wydatki Big Tech oznaczają dla Polski

Alphabet i Tesla postawiły na Polskę w zupełnie odmienny sposób. Google zatrudnia w naszym kraju tysiące pracowników i rozwija regionalną infrastrukturę chmurową, podczas gdy Tesla dopiero zaczyna wykraczać poza sprzedaż samochodów i sieć ładowania.

Alphabet i Tesla opublikowały w tym tygodniu wyniki finansowe za drugi kwartał, w czasie, gdy inwestorzy coraz wyraźniej domagają się dowodów na to, że ogromne wydatki na sztuczną inteligencję przełożą się na trwałe zyski. Do zamknięcia notowań w czwartek, indeks równoważony Magnificent Seven przeszedł od niewielkiego wzrostu od początku roku do straty wynoszącej około 3 proc., podczas gdy indeks S&P 500 pozostawał na plusie, zyskując 8,2 proc. (dane na czwartek 23 lipca).

Gwałtowne spadki kursów akcji Alphabetu i Tesli po publikacji wyników postawiły jedno kluczowe pytanie: kiedy rosnące nakłady inwestycyjne zaczną przynosić porównywalne zyski i generować gotówkę?

Polska stanowi interesujący przykład, ponieważ już wcześniej otrzymała znaczące inwestycje od jednej z tych dwóch firm.

Polscy inwestorzy uczestniczą we wzrostach tych spółek głównie za pośrednictwem funduszy inwestujących na rynkach zagranicznych, a nie poprzez bezpośrednie posiadanie ich akcji.

– Główna ekspozycja polskich inwestorów indywidualnych na rynek akcji koncentruje się na spółkach notowanych na GPW – mówi Kamil Szczepański, analityk warszawskiego domu maklerskiego XTB. – Istnieje jednak znacząca ekspozycja na rynki zagraniczne, przede wszystkim amerykańskie, poprzez fundusze ETF, głównie oparte na indeksie S&P 500.

Jak podkreśla, koncentracja indeksu sprawia, że polscy inwestorzy są „silnie narażeni na główny trend inwestycyjny związany ze sztuczną inteligencją, ale jest to ekspozycja pośrednia, przy bardzo niewielkiej świadomości rzeczywistych, szerokich trendów zachodzących w tym sektorze”.

Dodaje również, że europejscy inwestorzy nadal wybierają amerykańskie aktywa „ze względu na ich wyniki oraz jako element zarządzania ryzykiem, a nie z powodu rzeczywistej wiary w realne lub oczekiwane korzyści płynące z boomu na sztuczną inteligencję”.

Według XTB już co trzeci inwestor w Polsce korzysta z platformy tej firmy, co sprawia, że jej klienci stanowią znaczącą część krajowego rynku inwestorów indywidualnych.

Alphabet: wzrost chmury i rosnące koszty

Alphabet poinformował o zysku netto przypadającym akcjonariuszom zwykłym w wysokości 112,1 mld dol. za drugi kwartał.

Kwota ta obejmowała 99 mld dol. zysków z papierów wartościowych, przede wszystkim udziałów w takich spółkach jak SpaceX i Anthropic, co zwiększyło zysk netto po opodatkowaniu o 77,1 mld dol.

Dochód operacyjny z podstawowej działalności spółki wyniósł 40,8 mld dol.

Google Cloud odnotował bardzo silny wzrost. Przychody zwiększyły się o 82 proc., osiągając 24,8 mld dol., natomiast zysk operacyjny segmentu chmurowego wzrósł ponad trzykrotnie – do 8,8 mld dol. Marża operacyjna poprawiła się z 20,7 do 35,6 proc.

Przychody z reklamy wzrosły o 14 proc., do 81,6 mld dol., w tym przychody z wyszukiwarki zwiększyły się o 17 proc.

Alphabet przeznaczył na inwestycje kapitałowe 44,9 mld dol. w samym kwartale – dwukrotnie więcej niż rok wcześniej – podczas gdy wolne przepływy pieniężne spadły do minus 5,9 mld dol.

Spółka podniosła również prognozę całorocznych wydatków inwestycyjnych z 180–190 mld dol. do 195–205 mld dol.

Oceniając stopę zwrotu z tych inwestycji, zdaniem Kamila Szczepańskiego, znacznie ważniejsza od samej skali wydatków jest ich jakość.

– Niezależnie od tego, czy mówimy o Alphabetcie, czy o innej spółce, rynek znacznie bardziej ceni konsekwencję działania i bezpieczne finansowanie niż samą wielkość nakładów – mówi. – Wzrost segmentu chmurowego oraz utrzymywanie wysokich marż nadal pozostają kluczowym uzasadnieniem premii, jaką rynek przyznaje spółkom opartym na sztucznej inteligencji.

Jednocześnie ostrzega, że z czasem inwestorzy mogą zacząć zadawać znacznie trudniejsze pytania.

– Rynek może zacząć zastanawiać się, na ile firmy będą w stanie przekształcać zgromadzony portfel zamówień w rzeczywiste przychody i marże oraz jak trwały okaże się ten model wzrostu.


Podatki „na chwilę”, rachunki na lata. Piotr Nowak o pułapkach systemu


Google w Polsce – inwestycje, które wyprzedziły rządowe zapowiedzi

Silna obecność Google w Polsce rozpoczęła się na długo przed ostatnimi zapowiedziami rządu dotyczącymi nowych inwestycji.

Firma nie publikuje danych dotyczących wydatków inwestycyjnych w podziale na poszczególne kraje, dlatego nie można określić, jaka część z 44,9 mld dol. przeznaczonych na inwestycje w drugim kwartale przypadła na Polskę.

Google działa w Polsce od 2005 r. Firma posiada biura w Warszawie, Krakowie i Wrocławiu, zatrudnia ponad 2 tys. pracowników zajmujących się inżynierią oprogramowania oraz badaniami nad sztuczną inteligencją, a warszawski oddział jest największym w Europie centrum rozwoju technologii Google Cloud.

W 2021 r. Google uruchomił region chmurowy w Warszawie – pierwszy w Europie Środkowo-Wschodniej. Według informacji opublikowanych przez media, wartość tej inwestycji mogła sięgnąć nawet 2 mld dol., choć sama spółka nigdy oficjalnie tej kwoty nie potwierdziła.

W czerwcu Google otworzył również drugie biuro w Krakowie, zwiększając powierzchnię przeznaczoną dla około 300 pracowników zajmujących się rozwojem infrastruktury chmurowej, analizą danych, systemem Android, przeglądarką Chrome oraz urządzeniami Pixel.

Na tym tle memorandum podpisane w lutym 2025 r. z Polskim Funduszem Rozwoju oraz Operatorem Chmury Krajowej zawierało stosunkowo niewiele konkretnych zobowiązań.

Rząd przedstawiał porozumienie w kontekście potencjalnych przyszłych inwestycji liczonych w miliardach dolarów, jednak jedynym oficjalnie zadeklarowanym zobowiązaniem Google było przeznaczenie 5 mln dol. w ciągu pięciu lat na rozwój kompetencji i szkolenia.

Często przywoływana wartość 8 proc. odnosiła się do szacowanego możliwego wpływu generatywnej sztucznej inteligencji na polski PKB w perspektywie dekady. Nie była natomiast prognozą gospodarczego efektu podpisanego memorandum.

Google musi jednocześnie mierzyć się z rosnącą presją regulacyjną w Unii Europejskiej.

W czwartek unijni regulatorzy nałożyli na spółkę karę w wysokości 890 mln euro na podstawie Aktu o Rynkach Cyfrowych (Digital Markets Act). Z tej kwoty 460 mln euro dotyczyło faworyzowania własnych usług w wynikach wyszukiwania, natomiast 430 mln euro – ograniczania możliwości kierowania użytkowników przez twórców aplikacji do ofert poza sklepem Google Play.

Nałożona kara odpowiada około 2 proc. kwartalnego dochodu operacyjnego Alphabetu.

Spółka została również zobowiązana do wprowadzenia zmian w funkcjonowaniu wyszukiwarki Google oraz sklepu Google Play w ciągu 60 dni.

Tesla: niskie marże i niewielka obecność w Polsce

Tesla już wcześniej była najsłabiej radzącą sobie spółką z grupy Magnificent Seven w tym roku, a po publikacji wyników jej akcje spadły w czwartek o ponad 14 proc.

Przychody wzrosły o 26 proc., osiągając 28,2 mld dol., jednak marża brutto segmentu motoryzacyjnego – po wyłączeniu kredytów regulacyjnych – wyniosła zaledwie 16,3 proc., marża operacyjna spadła do 1,4 proc., a skorygowany zysk na akcję wyniósł 0,33 dol.

Nakłady inwestycyjne wzrosły o 142 proc., do 5,8 mld dol., natomiast wolne przepływy pieniężne spadły do -1,1 mld dol.

Kamil Szczepański nie pozostawia złudzeń co do wyceny spółki.

– Wycena Tesli nadal jest całkowicie oderwana od rzeczywistości, a kurs akcji bardziej opiera się na narracji tworzonej przez Elona Muska niż na fundamentalnych wynikach finansowych – mówi. – Niezależnie od tego, czy inwestorom się to podoba, czy nie, Tesla pozostaje przede wszystkim producentem samochodów i pojazdów elektrycznych, znajdującym się pod ogromną presją konkurencji ze strony chińskich producentów. To właśnie ta konkurencja sprowadziła marże z rekordowych poziomów osiąganych w 2022 r. do obecnych wartości.

Jednocześnie dostrzega on również mocne strony spółki.

– Ogromna zdolność do generowania gotówki jest prawdopodobnie jej największym atutem. Te środki mogą zostać wykorzystane zarówno do uzasadnienia wysokiej wyceny spółki, jak i do finansowania inwestycji oferujących większą przewagę konkurencyjną i wyższe marże niż produkcja samochodów elektrycznych.

Jego zdaniem najbardziej perspektywicznymi kierunkami rozwoju pozostają układy scalone oraz technologie akumulatorowe.

Jak jednak zauważa:
– Ze względów wizerunkowych i marketingowych Elon Musk może nadal koncentrować uwagę rynku na niezbyt przekonujących rozwiązaniach z zakresu sztucznej inteligencji i robotyki, które obecnie oferuje spółka.

Polska obecność Tesli dopiero się rozwija

Obecność Tesli w Polsce pozostaje nadal stosunkowo niewielka i do niedawna ograniczała się głównie do działalności handlowej. Firma prowadzi centra sprzedaży Tesla Center w Katowicach, Poznaniu, Warszawie i Wrocławiu, posiada tymczasowy salon w Gdańsku oraz rozwija sieć stacji szybkiego ładowania Supercharger.

Tesla nie posiada jednak w Polsce fabryki samochodów. Model Y sprzedawany na polskim rynku produkowany jest w zakładzie Berlin-Brandenburg, jedynej europejskiej fabryce pojazdów należącej do spółki.

W pierwszej połowie 2026 r. samochody całkowicie elektryczne stanowiły zaledwie 5,3 proc. wszystkich rejestracji nowych samochodów osobowych w Polsce – 16 479 z 312 033 zarejestrowanych pojazdów. Dla porównania średni udział takich samochodów w całej Unii Europejskiej wyniósł 20,7 proc. Oznacza to, że Polska odnotowała drugi najniższy udział pojazdów elektrycznych wśród państw członkowskich Unii.

Obecnie Tesla realizuje w Polsce jeden projekt wykraczający poza sprzedaż samochodów. W marcu br. w Łozienicy, w północno-zachodniej Polsce, uruchomiono pięć magazynów energii Tesla Megapack 2XL, tworzących instalację o mocy 9,4 MW i pojemności 18,8 MWh. Projekt został zrealizowany przez słoweńską firmę NGEN.

Jest to pierwsze wdrożenie systemu Tesla Megapack w Polsce oraz pierwszy w kraju wielkoskalowy magazyn energii podłączony bezpośrednio do sieci dystrybucyjnej.

Choć projekt pilotażowy nie oznacza jeszcze obecności produkcyjnej Tesli w Polsce, daje firmie pierwszą pozycję na rynku magazynowania energii, który – zgodnie z planami Polskiej Grupy Energetycznej (PGE) – ma w najbliższych latach rozwijać się na znacznie większą skalę.


From the British Army to Defence Industry Leader: Peter Rafferty on Poland and NATO


Dwie różne pozycje w Polsce

Wyniki Alphabetu mają dla Polski znacznie większe znaczenie niż rezultaty Tesli, ponieważ firma już dziś zatrudnia w naszym kraju ponad 2 tys. pracowników oraz rozwija regionalną infrastrukturę Google Cloud. Wyniki za drugi kwartał pokazują, że segment usług chmurowych nadal dynamicznie rośnie, generując coraz wyższe przychody i zyski operacyjne, mimo stale rosnących kosztów związanych z dalszą ekspansją.

Dla przeciętnego polskiego inwestora nie był to jednak świadomy wybór. Ekspozycja na Alphabet i Teslę znalazła się w jego portfelu przede wszystkim za pośrednictwem funduszy indeksowych opartych na S&P 500. Jak zauważa Kamil Szczepański, jest to ekspozycja rzeczywista, choć w dużej mierze niezauważana przez samych inwestorów. Za tym funduszem stoją jednak dwie amerykańskie firmy znajdujące się na zupełnie różnych etapach swojej obecności w Polsce.

Google od ponad dwóch dekad konsekwentnie buduje swoją pozycję, tworząc region chmurowy, rozwijając centra technologiczne oraz zatrudniając kilka tysięcy inżynierów i specjalistów. Stał się trwałym elementem polskiego krajobrazu technologicznego.

Tesla natomiast dopiero rozpoczyna budowanie swojej obecności poza sprzedażą samochodów. Pięć jednostek magazynowania energii Megapack uruchomionych w Łozienicy stanowi pierwszy krok w kierunku wejścia na polski rynek magazynowania energii, ale na razie nie oznacza jeszcze znaczącej obecności przemysłowej.

Jedna z tych firm działa w Polsce od tak dawna, że stała się częścią krajowego ekosystemu technologicznego. Druga dopiero stawia pierwsze kroki.

Podobne wpisy