|

Szef CIA w Moskwie. Ocieplenie, ostrzeżenie czy gra o Iran?

Wizyta szefa CIA Johna Ratcliffe’a w Moskwie zwróciła uwagę opinii publicznej na świecie. Czy była sygnałem ostrożnego odmrażania kontaktów między mocarstwami, czy raczej awaryjny kanał komunikacji w chwili, gdy napięcia wokół Iranu grożą wymknięciem się spod kontroli? Im mniej oficjalnych wyjaśnień, tym więcej pytań o prawdziwą stawkę tej wizyty. Sprawdzamy najciekawsze scenariusze.

Przypomnijmy, że 25 sierpnia br. szef CIA niespodziewanie odwiedził Moskwę. W mediach zawrzało, ponieważ ostatnia taka wizyta odbyła się pod koniec 2021 r., a ówczesny dyrektor Agencji – William Burns – ostrzegał wówczas Rosję przed realizacją planów inwazji na Ukrainę.

Czy wizyta szefa CIA w Moskwie była próbą odmrożenia kanałów komunikacji między Waszyngtonem a Kremlem, czy raczej sygnałem, że sytuacja na świecie stała się na tyle groźna, iż trzeba było uruchomić najbardziej poufne kanały komunikacji? Czy Moskwa potraktowała tę wizytę jako sygnał siły USA, czy jako dowód, że Waszyngton szuka wyjścia z coraz trudniejszej sytuacji międzynarodowej? Czy to był początek dialogu, czy ostatnia rozmowa przed większym kryzysem?

Celu wizyty w Moskwie oficjalnie nie potwierdzono. Wśród spekulacji pojawiła się hipoteza dotycząca potencjalnego ataku Rosji na kraje NATO, wymiana więźniów, negocjacje w sprawie wojny na Ukrainie, organizacja spotkania Trump–Putin oraz Iran – będący strategicznym partnerem Federacji Rosyjskiej.

Dmitrij Pieskow oficjalnie potwierdził, że spotkanie miało miejsce, i wyjaśnił, że szef CIA spotkał się jedynie z przedstawicielami rosyjskich służb.

Według ukraińskich źródeł Amerykanin spotkał się z dyrektorem Służby Wywiadu Zagranicznego Siergiejem Naryszkinem i dyrektorem FSB Aleksandrem Bortnikowem. Putin miał się dowiedzieć, jakie informacje zostały przedstawione podczas rozmów, i zrezygnował ze spotkania – twierdzą Ukraińcy, którzy informują, że Putin miał umieścić to spotkanie w oficjalnym harmonogramie, jednak wizyta została odwołana po tym, co przekazali mu kremlowscy urzędnicy.

Zdaniem ukraińskich mediów to właśnie kwestia ukraińska i propozycja trójstronnego spotkania Trump – Putin – Zełenski zdominowały wizytę szefa CIA.

Tu jednak powstaje pytanie: co jest ważniejsze dla administracji Donalda Trumpa? Wywołany przez prezydenta USA konflikt w Iranie czy zakończenie wojny w Ukrainie? Czy zakończenie wojny w Ukrainie osłabi czy wzmocni pozycję Rosji, która wspiera Iran? To zagadnienie wydaje się nie być interesujące dla ukraińskich mediów.

Dlaczego Iran?

Amerykańskie media zwracają uwagę, że Iran bez wątpienia był „jednym z tematów poruszanych podczas spotkań Ratcliffe’a w Moskwie”. Rozpoczęcie przez Donalda Trumpa akcji „Epicka Furia” jak dotąd, zamiast sukcesu, przyniosło serię spektakularnych porażek. Czy USA liczą w tym konflikcie na Moskwę?

Również gen. Marek Dukaszewski, były szef Wojskowych Służb Informacyjnych, w studiu FMC27NEWS powiedział, że wg jego intuicji, rozmowy w Moskwie dotyczyły Iranu.

Arabski portal maghrebalaan.com przypomniał, że jednym z najważniejszych celów administracji Donalda Trumpa jest właśnie kwestia irańska. A Rosja jest partnerem i sojusznikiem Iranu, któremu Donald Trump wielokrotnie w tym roku groził.

„Stany Zjednoczone nie postrzegają Rosji i Iranu jako całkowicie odrębnych spraw. Moskwa utrzymuje strategiczne i bezpieczeństwa powiązania z Teheranem, podczas gdy Waszyngton prowadzi otwarty konflikt z Iranem. Każde rosyjskie wsparcie dla irańskich sił zbrojnych lub wywiadowczych mogłoby zmienić kalkulacje USA na Bliskim Wschodzie. Washington Post zauważył, że Rosja i Iran mają strategiczne partnerstwo, a Moskwa, według danych USA, dostarczyła Teheranowi informacje o celach dotyczących lokalizacji amerykańskich zasobów wojskowych w regionie” – zwraca uwagę portal maghrebalaan.com.

„Jednocześnie Stany Zjednoczone są zaangażowane w konflikt z Iranem, podczas gdy wojna rosyjsko-ukraińska trwa bez ostatecznego rozwiązania. W tym środowisku Moskwa dostrzega potencjalną szansę na ponowne przetestowanie granic amerykańskiej potęgi. Raport Washington Post ujawnił oceny amerykańskiego wywiadu, że to Kreml może osłabić Stany Zjednoczone w wyniku ich zaangażowania w wojnę z Iranem, co może otworzyć Rosji możliwości zwiększenia presji na interesy USA i sojuszników europejskich” – wskazują arabscy dziennikarze.

Przypomnijmy, że w marcu br. CNN twierdził, iż „Rosja wspiera wysiłki wojenne Iranu, dostarczając informacji wywiadowczych na temat amerykańskich celów wojskowych”.

Z kolei portal english.elpais.com zwraca uwagę, że Stany Zjednoczone są zajęte przede wszystkim Iranem. Portal poprosił o komentarz Andrieja Sołdatowa, dziennikarza specjalizującego się w działalności rosyjskich służb specjalnych.

Dziennikarz uważa, że „tego typu kontakty mają miejsce, gdy amerykańskie agencje wywiadowcze posiadają informacje istotne dla ich bezpieczeństwa narodowego; gdy istnieje zagrożenie dla obywateli lub obiektów USA, takich jak bazy wojskowe, albo dla uwolnionych zakładników”.

Jego zdaniem najbardziej prawdopodobnym wyjaśnieniem wizyty szefa CIA jest właśnie konflikt USA z Iranem.

– Uzyskali informacje, że Irańczycy planują jakiś atak, a CIA uwierzyła, że Rosjanie mogą temu zapobiec, albo może poprosili ich, by zaprzestali dostarczania informacji wywiadowczych reżimowi Iranu – powiedział Sołdatow. – Gdyby chodziło o Iran, administracja Trumpa nie przyznałaby się do tego publicznie. Dlatego pojawiły się inne teorie – dodał.

Tuż po wizycie dyrektora CIA w Moskwie portal vietnam.vn przypomniał, że w kwietniu 2026 r. prezydent USA Donald Trump wygłaszał poważne groźby pod adresem Iranu. – Cała cywilizacja irańska zginie – powiedział prezydent USA, wysuwając żądania pod adresem tego państwa. – W wywiadzie udzielonym gospodarzowi podcastu Tuckerowi Carlsonowi 28 sierpnia były dyrektor amerykańskiego wydziału walki z terroryzmem Joe Kent określił opcję nuklearną jako realne rozwiązanie po tym, jak Pentagonowi nie udało się obalić irańskich przywódców metodami konwencjonalnymi – zwraca uwagę portal.

Czy w kwestii irańskiej USA może „odwrócić Rosję”, chociażby w zamian za poparcie rosyjskich warunków zakończenia wojny w Ukrainie? Czy administracja Donalda Trumpa widzi we Władimirze Putinie wroga, czy możliwego sojusznika? Podczas tej kadencji Donald Trump zaskoczył już tyle razy, że świat nie wie, czego może się po nim spodziewać.

Teorie rosyjskie

Rosyjskie media, zwracając uwagę, że John Ratcliffe „przyleciał wojskowym samolotem transportowym”, sugerują, że w ich ocenie przywiózł ze sobą „coś lub kogoś”.

„Jest mało prawdopodobne, aby były to rutynowe kontakty pomiędzy służbami specjalnymi. Wersja, że dyrektor CIA odwiedził Moskwę, aby ostrzec stronę rosyjską o niedopuszczalności ataku na kraje NATO, również wygląda absolutnie niewiarygodnie, chociaż donoszą o tym wiodące zachodnie publikacje” – czytamy na portalu gazeta.ru w tekście Michaiła Michajłowicza Chodarenoka, emerytowanego rosyjskiego pułkownika. „Przybył, jak to mówią, przekazał paczkę i wyjechał. Wojskowy samolot transportowy miał towarzyszący ładunek, którego cel nie został jeszcze wyjaśniony” – podkreślił. Jego zdaniem rozmowy dotyczyły zakończenia konfliktu na Ukrainie.

Z kolei rosyjski portal pravda-nn.ru jako jeden z powodów wizyty szefa CIA podaje „przygotowanie dwustronnego spotkania Donalda Trumpa z Władimirem Putinem. Nasi (rosyjscy – przyp.) analitycy piszą głównie o tym. Zwracają uwagę, że w obliczu pogarszających się stosunków rosyjsko-zachodnich bardzo trudno jest przygotować takie spotkanie. I tutaj wymagany jest udział bardzo wpływowych osób po obu stronach. Niewątpliwie dyrektor CIA należy do tego kręgu ludzi”.

Dodajmy, iż to, że spotkanie mogło dotyczyć ataku Rosji na kraje NATO, mówiły przede wszystkim zachodnie media.

Spekulacje te jednak uciął Donald Trump, który powiedział agencji Axios, że „wcale nie obawia się” możliwości ataku Rosji na kraje NATO. Dodał, że: „Rosja nie zaatakuje terytorium NATO”. Prezydent USA wspomniał o wizycie dyrektora CIA Johna Ratcliffe’a w Moskwie, wyjaśniając, że była to rutynowa wizyta, podczas której nie było żadnych specjalnych ostrzeżeń dla strony rosyjskiej.

Rosjanie również zwracają uwagę na Iran.

„USA ogłosiły tzw. operację Economic D-Day dla Iranu. Mówimy o całkowitej blokadzie gospodarczej. Biały Dom wezwał wszystkie kraje do zerwania współpracy z Islamską Republiką. Rosja zaprzeczyła udzieleniu Iranowi pomocy, w tym wojskowej. Jednak amerykański wywiad analizował takie doniesienia. Prawdopodobnie Ratcliffe poleciał do Moskwy właśnie z tego powodu – czytamy na portalu kommersant.ru. Portal napisał również, że „rozmówcy British Broadcasting Corporation mają bardziej trywialną wersję. Ich zdaniem wizyta szefa CIA dotyczy przede wszystkim przyszłej wymiany więźniów między Stanami Zjednoczonymi a Rosją”.

Podobne wpisy