Somaliland: nowy kraj na mapie świata?
Pod koniec grudnia ub.r., Izrael, jako pierwszy kraj na świecie, ogłosił, że uznaje Somaliland za niepodległe państwo. Przeciwko decyzji Izraela opowiedziały się m.in.: Egipt, Turcja, Dżibuti i – przede wszystkim – Somalia.
Przypomnijmy, że Somaliland, będący byłą brytyjską kolonią, uzyskał niepodległość w czerwcu 1960 roku, a pięć dni później połączył się z Somalią, która wcześniej była kolonią włoską.
Somaliland, jest położony w tzw. Rogu Afryki. Znajduje się na południowym wybrzeżu Zatoki Adeńskiej i graniczy z Dżibuti na północnym zachodzie, Etiopią na południu i zachodzie oraz Somalią na wschodzie. Terytorium roszczenia zajmuje powierzchnię 176 120 kilometrów kwadratowych i ma około 6,2 miliona mieszkańców (dane za 2024 r.). Stolicą i największym miastem jest Hargeisa. O uznanie niepodległości zabiega wśród międzynarodowej społeczności od 1991 r.
Historię Somalilandu przypomniał krótko na swojej stronie Instytut Waszyngtona:
-W 1991 roku – po brutalnej dyktaturze gen. Muhammada Siada Barre, upadku państwa somalijskiego i klęsce kraju w wojnie w Ogaden z Etiopią – klany Somalilandu “przywróciły suwerenność” i ogłosiły pełną niepodległość (…). W ciągu trzydziestu pięciu lat od tamtej pory Republika Somalilandu utrzymała system demokratyczny z wolnymi wyborami i uniknęła zagrożeń terrorystycznych powszechnych w Somalii – zauważyli analitycy Instytut Waszyngtona.
Ich zdaniem, normalizacja stosunków z Izraelem może otworzyć możliwości współpracy dwustronnej w wielu obszarach, w tym w zakresie wymiany informacji wywiadowczych oraz dostępu do baz morskich i lotniczy.
-Co istotne, Somaliland przez cały czas istnienia przeznaczał na swoją niewielką armię jedynie minimalny budżet. Planowany jest także ambitny program izraelskiej pomocy cywilnej w gospodarce wodnej, modernizacji rolnictwa i technologii informacyjnych, a wkrótce spodziewana jest duża delegacja z Hargeisy w Izraelu – dodali.
Analitycy Instytutu przeanalizowali też potencjalnych zagranicznych partnerów nowego państwa.
Jak zauważyli, Etiopia — najbliższy sąsiad Somalilandu, która rządziła tym regionem w różnych okresach w odległej przeszłości — od dawna rozważa uznanie, ale nadal odkłada decyzję. W styczniu 2025 r. oba rządy podpisały memorandum o porozumieniu, które miało dać Addis Abebie dostęp do portu Berbera w zamian za uznanie Somalilandu (zastępując tym samym port Dżibuti jako główny szlak handlowy Etiopii, jednocześnie realizując główny strategiczny cel premiera Abiya Ahmeda, jakim jest zapewnienie dostępu morskiego dla jego kraju śródlądowego).
TRUMP ZDECYDOWAŁ?! NOWE ZASADY ŚWIATA I ZIEMIEC I DERLATKA I MICHALSKI
Podobnie Tajwan nawiązał bardzo bliską współpracę gospodarczą z Somalilandem i pomógł rozwijać straż przybrzeżną republiki, ale on również waha się przed dalszym krokiem – ocenia Instytut Waszyngtona. Ponadto Zjednoczone Emiraty Arabskie utrzymują również bliskie relacje z Somalilandem.
Oni są przeciwko
Decyzja Izraela o uznaniu nowego państwa, spotkała się z ostrą krytyką ze strony innych państw – nie tylko Somalii. Głos sprzeciwu wyraziła także Turcja, Dżibuti oraz Egipt. Ten ostatni, bojąc się prowokacji, zwiększył obecność swoich wojsk w Somalii.
Jak poinformowała gazeta The Jerusalem Post “siły Kairu liczące 10 000 żołnierzy zostały przeniesione, aby sprostać rosnącemu zagrożeniu geopolitycznemu”.
-Kair uważa Róg Afryki za kluczowy dla swojego bezpieczeństwa narodowego. Szczególnie niepokoi się również, że Izrael może wykorzystać swoją nową pozycję w Somalilandzie do wzmocnienia więzi z Etiopią, krajem, z którym Egipt od dawna toczy spór o prawa do wody Nilu – napisała izraelska gazeta.
Co zrobi USA?
Analitycy think tanku Atlantic Council zauważają, że Donald Trump wyraźnie zaznaczył, że w sprawie Somalilandu, nie jest gotów pójść za przykładem Jerozolimy, powtarzając, że sprawa pozostaje w trakcie rozpatrywania.
-Ta ostrożność pojawia się mimo rosnącej ponadpartyjnej presji w Kongresie – zaznaczają analitycy i przypominają, że w sierpniu ub.r. republikański senator Ted Cruz (R-TX) publicznie wezwał administrację do rozważenia uznania, przedstawiając Somaliland jako wiarygodnego partnera w zakresie bezpieczeństwa i strategicznie zorganizowanego aktora w regionie. W tamtym czasie Trump przyznał, że administracja “bada” kwestię uznania, sygnalizując otwartość bez zobowiązania do zmiany polityki.
-Wahanie odzwierciedla konkurencyjne kalkulacje strategiczne. Z jednej strony amerykańscy planiści obronni od dawna dostrzegają wartość Somalilandu. Wysocy urzędnicy US Africa Command niedawno odwiedzili Hargeisę, a Somaliland podobno zaoferował bazy wojskowe, które mogłyby wzmocnić zdolności USA do przeciwdziałania zakłóceniom morskim Huti i ograniczeniu chińskich wpływów wzdłuż Rogu Afryki. Z drugiej strony, formalne uznanie wiąże się z kosztami dyplomatycznymi. Jednostronna zmiana grozi osłabieniem relacji USA i koordynacji przeciwdziałania terroryzmowi z rządem federalnym Somalii, a jednocześnie napiętym więzi z partnerami regionalnymi. Dlatego Waszyngton będzie nadal poddawał się presji ze strony Mogadiszu i UA, aby zachować status quo. Mimo to strategiczne konsekwencje działania Izraela, połączone z interesami USA w regionie, sprawiają, że ostateczne uznanie przez USA staje się coraz bardziej prawdopodobne – napisali analitycy Atlantic Council.