29.2 C
Warszawa
sobota, 25 czerwca 2022

Tanio jak w Tokio

Koniecznie przeczytaj

Ceny produktów i usług w stolicy Japonii nie odbiegają od tych w Warszawie. Obalamy mity o jednym z najdroższych miast świata.

W lipcowym raporcie międzynarodowej firmy konsultingowej Mercer Tokio zajęło trzecie miejsce wśród najdroższych miast świata. Autorzy raportu jak co roku porównywali m.in. ceny jedzenia, napojów, transportu czy biletów do kina. Warszawa w tym rankingu znalazła się dopiero na 180. miejscu.

Czy ceny usług i produktów w obu metropoliach dzieli wielka przepaść? Postanowiliśmy sprawdzić to na własne oczy. Przelicznik, jaki będziemy stosować to 3,2 zł za 100 jenów (po mniej więcej takim kursie można było kupić jeny w Warszawie w lipcu).

Dobry start

Prefektura stołeczna Tokio (Tōkyō-to) jest podzielona na trzy części, z czego przybywający do stolicy Japonii najczęściej poruszają się przede wszystkim po tzw. 23 okręgach specjalnych („ku”). Dzielnice te mieszczą się blisko Zatoki Tokijskiej. W wysuniętej najbardziej na południe (Ōta) znajduje się port lotniczy Haneda, która podobnie jak warszawskie Okęcie znajduje się blisko centrum (drugie, nowe lotnisko – Narita jest oddalone od centrum o ponad 60 km).

Najbardziej reprezentacyjne dzielnice to Chūō (a dokładniej tworząca ją Ginza, dawna dzielnica śródmieścia) oraz Shibuya. Po mieście najwygodniej poruszać się metrem i taksówkami. Cena biletu w metrze zależy od strefy i linii, którą zamierzamy się poruszać. Wynosi ona od 170 jenów (zazwyczaj wystarczy do przemierzenia kilku dzielnic) po kilkaset jenów. Taksówki kasują zazwyczaj 410 jenów (ok. 13,1 zł) za nieco ponad 1 km i od samych mieszkańców metropolii często można usłyszeć, że jest to cena zbyt wysoka.

Tania micha

Pierwsza rzecz, która rzuca się w oczy przybywającym do Tokio to niezliczony gąszcz automatów (głównie do napojów) na niemal każdej ulicy. Oprócz dobrze znanych nad Wisłą marek jak Coca-Cola czy Pepsi są również te mniej znane dla Europejczyków. Ceny napojów w automatach są różne (zależą od właściciela urządzenia itd.), jednak często możemy kupić np. puszkę (0,5 l) Coli lub Pepsi za 100 jenów. Nowości są droższe (np. nowy napój gazowany w butelce kosztuje 170 jenów).

Wzdłuż ulic roi się od restauracji lokalnych i zagranicznych firm. Ceny nie budzą jednak spodziewanego szoku. Główne danie to koszt od 400 do 800 jenów. Znacznie drożej jest oczywiście w restauracjach, których kuchnie uznawane są tutaj za egzotyczne.

W znanych na całym świecie sieciach fast food typu McDonald’s czy KFC ceny nie odbiegają jednak od tych znanych w Polsce. Cena zestawu to około 600 jenów, czyli ok. 20 złotych. Również ceny kanapek w Subwayu kształtują się na poziomie zbliżonym do tego znanego z Warszawy (ok. 400 jenów, tj. 12,8 zł). Podobnie sytuacja wygląda w kawiarnianych sieciówkach. Np. największy napój w Starbucks kosztuje ok. 600 jenów.

Ceny w marketach również nie wzbudzają większego szoku. Wyjątkiem są produkty, które nie są popularne w Japonii i zyskują status „egzotycznych”.

Rozrywka i usługi

W Shibuyi i Ginzie znaleźć możemy sklepy z ubraniami, elektroniką czy zabawkami, jednak dzielnica ta to przede wszystkim rozrywka. Oprócz restauracji i pubów mamy salony gier czy kina. Bilet na najnowszy film w topowym tokijskim kinie sieci Toho Cinemas, bez żadnych zniżek kosztuje 1800 jenów (57,6 zł). Cena zestawu w kinowym barku (napój i kurczak) to 790 jenów (ok. 25 zł). Tu warto wspomnieć, że amerykańskie superprodukcje trafiają na ekrany kin w Japonii bardzo późno. „Poślizg”, na który musimy być gotowi, to nawet kilka miesięcy.

Ceny piwa i innych alkoholi są bardzo różne. Kufel piwa kosztuje zwykle od ok. 300 jenów (9,6 zł). Napój alkoholowy brzoskwiniowy ok. 170 jenów.

Fryzjer w Tokio to wydatek rzędu 1000 jenów (32 zł) za zwykłe strzyżenie. Ceny za usługi mogą jednak wzrosnąć do bardzo zawrotnych kwot. Wszystko zależy od naszej fantazji i salonu. Dentysta? Czyszczenie w dobrym salonie to ok. 8000 jenów (256 zł). Ceny innych usług rosną proporcjonalnie.

W Tokio jest sporo pralni (pralka i suszarka w domu to często zbędne zagospodarowanie i tak niewielkiej przestrzeni). Za zwykłe pranie (4,5 kg) zapłacimy ok. 200 jenów (6,2 zł), a suszenie 100 jenów. Koszt oddania koszuli do specjalistycznej pralni to ok. 270 jenów, marynarki ok. 500 jenów.

Po komputer i telefon do Japonii

Najciekawiej kształtują się ceny sprzętu RTV i AGD. Szczególnie komputerów, które po prostu są tanie. Sprawdziliśmy ceny kilku flagowych urządzeń znanych marek w salonach Bic Camera (sieć w Tokio równie popularna, co Saturn, Media Markt czy Euro w Polsce) i Apple.

Najnowszy laptop Microsoft Surface w rozbudowanej wersji (Intel i5, 8 GB Ram, dysk twardy SSD 256 GB) kosztuje 136,8 tys. jenów, czyli ok. 4,3 tys. złotych. W Polsce cena tego komputera, na oficjalnej stronie Microsoft, to 6499 zł. Oprogramowanie Office 365 5800 jenów (185,6 zł). Antywirus Norton 2620 jenów (ok. 84 zł). W przypadku cen laptopów HP (Envy) różnice były niemal niezauważalne.

Na Shibuyi w salonie Apple sprawdziliśmy ceny „najdroższych gadżetów”. iPhone 7 Plus w podstawowej wersji kosztuje tu 85,8 tys. jenów, czyli 2745,6 zł. W Polsce ceny tego modelu zaczynają się, według strony Apple, od 3949 zł. Przy okazji sprawdzania cen urządzeń Apple okazało się, że kupując je jako turyści, płacimy cenę niższą o ośmioprocentowy podatek.

Podstawowy MacBook Air kosztuje 98,8 tys. jenów (niecałe 3,2 tys. zł). W Polsce prawie 4,8 tys. zł. Najbardziej rozbudowany 15-calowy MacBook Pro 302,8 tys. jenów, czyli ok. 9689 zł. W Polsce 14 tys. zł. 27-calowy rozbudowany „na maxa” iMac to koszt 253,8 tys. jenów, czyli 8121,6 zł. W Polsce taki model kosztowałby nas 11,5 tys. złotych.

Minusy?

W Tokio drogi może okazać się wynajem mieszkania. W położonej obok centrum i tuż nad zatoką dzielnicy Kōtō wynajem wyposażonej małej (ok. 14 m2) kawalerki to cena ok. 3,5 tys. zł miesięcznie. Oczywiście można trafić i lepsze oferty, ale musimy uzbroić się w cierpliwość.

W praktyce życie w owianym sławą jednego z najdroższych miast, Tokio może okazać się przyjemną odmianą. Szczególnie dla osób, których praca nie wymaga fizycznej obecności w firmie oraz turystów. Na podstawie polsko-japońskiej umowy z 1999 roku w przypadku wyjazdów turystycznych trwających do 90 dni oraz wyjazdów służbowych (konferencje, spotkania biznesowe itd.) wiza nie jest wymagana.

Autor

Poprzedni artykułWojna o drukarki
Następny artykułRynek wybranego pracownika

Najnowsze