22.2 C
Warszawa
niedziela, 3 lipca 2022

Kopalnie z obrazami

Koniecznie przeczytaj

Górnicy z syberyjskiego Kemerowa sfinansowali galerię sztuki w londyńskim Mayfair.

 Pewna 35-letnia Rosjanka, Jelena Aleksandrowna Szczukina i jej mąż Ildar Fuadowicz Uzbekow, właściciele prestiżowej galerii sztuki znajdującej się w Londynie, znaleźli się nagle w centrum uwagi brytyjskich mediów i, co ważniejsze, służb. Rosjanka bowiem nie tylko jest właścicielką galerii, która koncentruje się na „prezentowaniu zarówno wschodzących, jak i uznanych współczesnych artystów prezentujących innowacyjne techniki”. Galeria znajduje się w prestiżowej dzielnicy Mayfair, sama zaś Szczukina jest jedną ze sponsorek Royal Academy. Prowadzi także zamożne życie brytyjskiej klasy wyższej. Jej londyńska rezydencja wyceniania jest na 15 mln funtów. To wszystko powoduje, że jej firma osiągnęła znaczenie w światku krytyków, marszandów i miłośników sztuki współczesnej.

Córka górnika

Tak wielkie pieniądze nie wzięły się jednak znikąd. Szczukina jest córką Aleksandra Sczukina, niegdyś uważanego za „króla Kemerowa”; stolicy kuźnieckiego zagłębia węglowego. Szczukin karierę (i przy okazji olbrzymi majątek) zrobił w „burzliwych latach 90”.. Jej ukoronowaniem była wizyta w Kemerowie Władimira Putina, kiedy to Szczukin oprowadzał rosyjskiego prezydenta po swoim „królestwie”. Coś jednak musiało pójść nie tak i od dwóch lat przebywa w areszcie domowym w Rosji.

– Mój ojciec jest w areszcie domowym od prawie dwóch lat – powiedziała Szczukina w Daily Telegraph.

– Dla mnie jest to niezwykle trudna sytuacja. Czuję się sfrustrowana i jestem zła na to, co się dzieje. Jednak nie mogę jechać do Rosji, żeby go zobaczyć, bo się boję. Mieliśmy tutaj wiele gróźb śmierci. Martwię się o moje dzieci i mojego męża. Problem w tym, że dzisiejsza marszandka odegrała znaczącą rolę w działaniach finansowych swojego ojca, czerpiąc z nich miliony funtów. Była członkiem rady nadzorczej i właścicielką kopalni Polosukinska, wydobywającej węgiel wart prawie 100 milionów funtów rocznie. No cóż, najwyraźniej od cienia, jaki rzuca rosyjska wersja kapitalizmu, trudno jest się uwolnić.

Autor

Najnowsze