9.6 C
Warszawa
środa, 28 października 2020

Mustang w szopie

Koniecznie przeczytaj

Pełzający lockdown

Nie zrobiono nic...

Górski Karabach. Nowe ludobójstwo Ormian?

Do tej wojny nigdy by nie doszło...

Lockdown w wersji pełzającej

Pod dyktando paniki

Perły polskiego biznesu

25 najbardziej przedsiębiorczych kobiet

Po zakończeniu zdjęć do „Bullita” Mustang McQueena zniknął. Teraz udało się odtworzyć jego historię.

Bez wątpienia wszyscy miłośnicy talentu aktorskiego Steve’a McQueena, a także motoryzacji musieli poczuć dreszcz emocji, kiedy w mediach pojawiła się informacja, że odnaleziono legendarnego Forda Mustanga, którego aktor prowadził w filmie „Bullit”. Samochód jest bohaterem długiej, liczącej dobrze ponad 10 minut sceny pościgu ulicami San Francisco. Te ujęcia przeszły i do legendy i do historii kina.

mustang w szopie 2

Jednak po zakończeniu zdjęć Mustang McQueena zniknął. Teraz udało się odtworzyć jego historię. Po ukończeniu filmu samochód został sprzedany jednemu z podwykonawców, z którego rąk trafił do oficera policji z Nowego Jorku. Ten maszynę sprzedał w 1974 r. za 6 tys. dolarów rodzinie specjalisty od ubezpieczeń w Jersey. W 1980 r. samochód, z uszkodzonym sprzęgłem został odstawiony do rodzinnej szopy i służył jako miejsce zabaw dla dzieci. Właściciele pojazdu zdawali sobie sprawę z jego wartości, ale się nim nie chwalili, pragnąc uwolnić się od gapiów i złodziejaszków. Nie odpowiedzieli również na propozycję samego aktora, który w 1977 r. próbował odkupić od nich legendarnego Mustanga. McQueen ponawiał kilkakrotnie swoje propozycje, ale nie doczekał się odpowiedzi.

Dopiero w 2014 r. syn poprzedniego właściciela zdecydował się przywrócić autu świetność z okazji przypadającej w 2018 r. 50 rocznicy nakręcenia „Bullita”. Przy współpracy specjalistów Forda pojazd został przywrócony do używalności i przygotowany do kampanii reklamowej zupełnie nowego modelu samochodów: Ford Mustang Bullit. Dużo mniej szczęścia miał samochód, jakim poruszali się dwaj mordercy ścigani przez porucznika Bullita. Pochodzący z 1968 Dodge Charger 440 Magnum w filmie zjawiskowo wybucha podczas uderzenia w stację benzynową. W 2017 r. fanom udało się wyśledzić resztki pojazdu na meksykańskim złomowisku.

 

Poprzedni artykułSzybki wzrost branży fintech
Następny artykułKto się boi KNF?

Najnowsze

Pełzający lockdown

Nie zrobiono nic...

Pandemiczny „korpo-socjalizm”

1 proc. posiada dziś blisko 1/3 całego bogactwa USA

Pseudohumanitarny absurd

Zakaz uboju rytualnego