16.5 C
Warszawa
sobota, 25 września 2021

Rozwój magazynowania energii w Polsce nabiera tempa

Koniecznie przeczytaj

Złota setka

Rynek gazu

Restrukturyzacja

Z Barbarą Adamską, prezes zarządu Polskiego Stowarzyszenia Magazynowania Energii (PSME), rozmawia Agnieszka Bulus-Trando w Biznes INFO.TV

Nasza rozmowa dotyczy magazynowania energii elektrycznej i jego znaczenia dla rynku fotowoltaiki oraz zielonej polityki polskiego rządu. Jak Polska, pod względem magazynowania energii, plasuje się wśród innych państw europejskich?

W Polsce o magazynowaniu energii mówi się bardzo dużo od wielu lat. Niestety, te rozmowy nie przekładają się na inwestycje w magazyny energii. Istniejące w polskim systemie elektroenergetycznym instalacje to głównie elektrownie szczytowo-pompowe. Wbrew nazwie „elektrownia” są to tak naprawdę magazyny energii o bardzo dużej pojemności. Świetnie, że je posiadamy, natomiast potrzeby polskiej energetyki i polskiej gospodarki są znacznie większe. Dodatkowo polski system elektroenergetyczny się zmienia. Potrzebujemy teraz magazynów blisko źródeł wytwórczych odnawialnych źródeł energii (OZE). Inne technologie magazynowania energii, na przykład bateryjne, są do tego lepiej predysponowane. Odpowiadając więc na pytanie, muszę powiedzieć, że pomimo wielu dyskusji ciągle dominuje u nas postawa wyczekiwania. Czekamy na rozwój technologii oraz na prawodawstwo, które spowoduje, że inwestycja w magazyn energii będzie opłacalna. Natomiast rzeczywiście funkcjonujących magazynów energii jest mało, a te, które działają, to w znacznej części instalacje pilotażowe.

Polskie Stowarzyszenie Magazynowania Energii działa od roku. Jak powstało? Co udało się osiągnąć w tym wyjątkowo trudnym czasie? Jakie są plany PSME?

Rzeczywiście, PSME zostało założone w sierpniu 2020 r., a więc działamy niespełna rok. Aktywność stowarzyszenia jest kontynuacją prac Polskiego Kongresu Magazynowania Energii (PKME), którego jestem inicjatorką i któremu przewodniczę od 2016 r. Celem Kongresu było skupienie ludzi i środowisk zainteresowanym promowaniem magazynowania energii w Polsce. Szybko ewoluowało ono w zaangażowanie w rozwój prawodawstwa sprzyjającemu rozwojowi branży. Z PKME skupiającego ludzi, środowiska naukowe, gospodarcze i eksperckie, przekształciliśmy się w PSME, które już w celowy sposób uczestniczy w procesie legislacyjnym. Naszym najważniejszym celem w tym pierwszym roku działalności było włączenie się w prace nad nowelizacją prawa energetycznego. To regulacja, która właśnie staje się obowiązującym prawem, spowoduje, że branża magazynowania energii rzeczywiście rozwinie się w Polsce. Nowe prawo znosi istniejące bariery instalowania magazynów energii, co powoduje, że inwestycja w magazyn energii jest przewidywalna i uregulowana od strony administracyjnej. Teraz przed nami kolejne wyzwanie: chcemy, żeby inwestowanie w magazynowanie energii stało się opłacalne.

Czy są korzyści z takich magazynów płynące bezpośrednio dla użytkowników indywidualnych? Czy da się przewidzieć, kiedy w ślad za bardziej zaawansowanymi państwami takie magazyny będą instalowane także w Polsce?

Rzeczywiście, magazyny domowe tzn. prosumenckie magazyny energii są już bardzo popularne w Europie, Stanach Zjednoczonych, czy w Australii. W Polsce mamy już ponad pół miliona prosumentów, gospodarstw domowych, które wytwarzają własną energię elektryczną z instalacji zainstalowanej na dachu. I oczywiście pojawia się pytanie, czemu polski prosument nie posiada magazynu energii? Czemu jego zachowanie jest odmienne niż prosumentów za granicą? Tu wracamy do mechanizmu wsparcia prosumenta w Polsce. System upustów, z którego on korzysta, powoduje, że użytkuje istniejącą sieć tak, jakby to był magazyn energii. Prosument wprowadza do sieci energię, której nie jest w stanie zużyć w domu i w ciągu roku może odebrać jej 80 proc. De facto sieć, z punktu widzenia klienta, jest magazynem energii o sprawności 80 proc. Natomiast 20 proc. tej energii przepada. Oczywiście szkoda tych 20 proc., ale z drugiej strony prosument nie ponosi kosztu zakupu magazynu energii. Jest to zachowanie rozsądne i racjonalne. Niektórzy jednak chcieliby mieć poczucie samowystarczalności, niezależności od zakładu energetycznego. Chcieliby np. móc zasilać samochód elektryczny własną, zieloną energią. Do tego potrzebny jest magazyn energii.

Czy obecny stan rzeczy, bez prywatnych magazynów energii, jest korzystny dla sieci?

Pół miliona prosumentów oznacza dla nich ogromny kłopot. Nasze sieci były projektowane w taki sposób, żeby gospodarstwo domowe pobierało energię z gniazdka, a nie, że do sieci wprowadzana jest energia przez indywidualnych konsumentów. Dlatego pół miliona mikroinstalacji to ogromny problem dla operatorów systemu dystrybucyjnego, wynikający m.in. z problemu zachowania bezpieczeństwa pracy takiej sieci. Już teraz dochodzi do sytuacji, że w miejscowościach, gdzie powstało bardzo dużo instalacji prosumenckich, są one wyłączane przez operatora systemu dystrybucyjnego.

Dlatego domowe magazyny energii są w Polsce bardzo potrzebne – długofalowo, przy zwiększającej się liczbie prosumentów, sieć nie może być magazynem. Takie użytkowanie powoduje konieczność ogromnych nakładów na modernizację i inwestycje, które zapewniłyby bezpieczeństwo funkcjonowania sieci. Tymczasem magazyn energii pozwoli rozwiązać „problem” tam, gdzie on powstał. To jest najbardziej efektywne i najtańsze rozwiązanie. Dlatego prosumenci powinni mieć własne magazyny energii, dzięki czemu nadwyżek energii nie będą wprowadzać do sieci, tylko przechowywać je w celu zużycia, kiedy ich instalacja fotowoltaiczna nie pracuje.

Z tych małych domowych magazynów przejdźmy do nieco większej skali. Mimo że temat magazynowania energii to jeszcze w Polsce nowość, to spadek cen instalacji takiego magazynu już powoduje zainteresowanie potencjalnych inwestorów. Jakie korzyści może im przynieść magazynowanie energii?

Magazyn energii dla przedsiębiorcy to przede wszystkim środek zaradczy na niewystarczające parametry jakościowe energii elektrycznej na potrzeby procesów technologicznych. Widzimy to zainteresowanie zwłaszcza w przypadku przedsiębiorstw, które mają niezwykle wymagające procesy technologiczne oraz maszyny i urządzenia wrażliwe na zmianę parametrów jakościowych energii. Magazyn energii jest świetnym środkiem zaradczym, pozwalającym zapewnić wysoką jakość energii. Druga kwestia: przedsiębiorcy coraz częściej inwestują we własne źródła wytwórcze. Nie są w stanie zużyć całości energii, dlatego świetnym uzupełnieniem własnej instalacji wytwórczej OZE jest właśnie magazyn energii, który pozwala odłożyć to zużycie w czasie, kiedy fotowoltaika, czy turbina wiatrowa nie pracują.

Autor

Najnowsze