22 C
Warszawa
środa, 10 sierpnia 2022

Ekstraklasowa Stal będzie istnieć!

Koniecznie przeczytaj

W wyniku błędnych decyzji dawnego zarządu klubu, FKS Mielec miał dziurę budżetową wycenianą na kilka milionów złotych. Klubowi groził upadek i to jeszcze przed końcem sezonu.

Niepowodzeniem zakończyły się rozmowy z władzami miasta. Udało się nawiązać współpracę przy promocji miasta, co przyniosło klubowi 730 tys. złotych netto, kroplę w morzu potrzeb. Rozmowy o miejskiej pożyczce w wysokości 1,1 mln złotych zakończyły się niepowodzeniem. Klub nie był w stanie sprostać warunkom zaproponowanym przez władze Mielca.

Władze klubu znalazły jednak wyjście z tej niezwykle trudnej sytuacji.

– Zakończyły się negocjacje z inwestorami i pożyczkodawcami. Problem nazywa się 5 milionów złotych. Luka budżetowa nie pozwoliłaby nam dograć do końca sezonu. Dzisiaj wszystko wskazuje na to, że spokojnie dogramy. Projekt „Ratujemy Stal Mielec” ziścił się. Witamy na pokładzie inwestora strategicznego, inwestora mniejszościowego i cztery podmioty lokalne, które użyczą nam pieniędzy na długi czas i na dobrych warunkach — powiedział prezes FKS Stal Mielec S.A. Jacek Klimek. 

Pieniądze będą pochodziły ze spółki Enervigo z Mielca, która zakupi 16 proc. akcji klubu (za 3,2 mln zł), hiszpańskiej spółki Almeriar, która stanie się właścicielem 2,3 proc. akcji (450 tys. zł). Kolejny milion wpłynie do kasy dzięki staraniom lokalnego biznesu.

– To są środki  nie na rozwój, a na bieżącą działalność. Muszą nam pozwolić przetrwać do czerwca. Będziemy bardzo mocno zwracać uwagę na wydatkowanie tych kwot, spłacanie zobowiązań, regulowanie wynagrodzeń. To kwota, która pozwoli funkcjonować, a nie mocno się rozwijać – powiedział prezes Klimek. 

Autor

Poprzedni artykułKosmiczny wyścig zbrojeń
Następny artykułNajlepszy pracodawca

Najnowsze