e-wydanie

1.7 C
Warszawa
poniedziałek, 22 kwietnia 2024

Benefity niedostępne dla pracowników

Świadczenia pozapłacowe dawno weszły do kanonu narzędzi, którymi pracodawcy próbują przekonać do siebie pracowników. Potrzeby tych ostatnich zmieniają się na przestrzeni lat – w zależności od ich wieku, zamożności i branży, w której pracują.

Piotr Karda
prezes zarządu Laven

Niektóre rozwiązania stały się w firmach tak powszechne, że są już standardem, bez którego trudno wyobrazić sobie miejsce pracy. Warto zatem bliżej przyjrzeć się temu, czy świadczenia pozapłacowe faktycznie motywują i od czego to zależy.

Kiedyś popularnymi benefitami były bony, którymi mogliśmy płacić w sklepach, lub telefony komórkowe. Dzisiaj telefony mamy wszyscy, a bony stały się mniej popularne. Później nadeszła era abonamentów medycznych i kart na siłownię, które przynajmniej w większych firmach są już standardem rynku pracy. Wielu pracowników spodziewa się, że będą dostępne w firmie, prawie jak element wyposażenia stanowiska pracy.

Nikt nie odchodzi przez brak owocowych czwartków

Pracodawcy borykający się z rosnącą rotacją i brakiem kandydatów do pracy stosują wiele rozwiązań mających na celu przyciągnięcie i utrzymanie wartościowych kandydatów. W niektórych firmach mamy wręcz do czynienia ze spiralą benefitową. Jednak, czy ktokolwiek z nas lub naszych znajomych odszedł kiedyś z pracy z powodu braku karnetu na siłownię lub owocowych czwartków?

Rolą pracodawców jest zatem zaoferowanie pracownikom czegoś naprawdę wyjątkowego. Można to zdefiniować bardzo prosto: benefitem jest świadczenie lub usługa, której pracownik nie jest w stanie kupić sobie sam, lub jej koszt na rynku dla Kowalskiego jest znacznie droższy. Pracodawcy mają większa siłę negocjacyjną i należy to docenić.

Odpowiedzialni pracodawcy poważnie podchodzą do tego, jakie świadczenia oferują swoim pracownikom. Dokładnie analizują swoją ofertę benefitową i rezygnują z tych, które nie wpływają na retencję czy motywację pracowników.

Zdrowie wysoko w hierarchii potrzeb

Zdrowie, czas dla rodziny i dobra atmosfera w pracy są najwyżej w hierarchii potrzeb pracowników, co pokazują różnego rodzaju badania, rankingi i analizy robione na przestrzeni ostatnich kilku lat. Przy czym zdrowie jest rozumiane jako różnego rodzaju ubezpieczenia i abonamenty zdrowotne. Ta gałąź świadczeń ciągle rozrasta się o nowe elementy. Pandemia COVID-19 spowodowała większą uważność społeczeństwa na kwestie ochrony zdrowia, ale i rozwój telemedycyny. Skutki pandemii, w trakcie której rzadziej się badaliśmy, a wiele planowanych zabiegów było odkładanych w czasie, będziemy odczuwali jeszcze wiele lat. Pracownicy też to dostrzegają i dlatego coraz częściej zgłaszają potrzebę rozszerzenia podstawowych pakietów świadczeń medycznych o dostęp do szerszego katalogu specjalistów czy refundacji drogich technologii medycznych, np. terapii onkologicznych.

Pracodawcy coraz częściej organizują również spotkania ze specjalistami z zakresu ochrony zdrowia, onkologami czy kardiologami, ponieważ równie ważna jest profilaktyka, wiedza o zdrowym stylu życia, czy możliwościach nowoczesnej medycyny. Ubezpieczenia zdrowotne to jedno, ale regularne, zdrowe odżywianie i aktywność sportowa są równie ważne dla zachowania i utrzymania naszego dobrostanu. Myśląc o zdrowych regularnych posiłkach w miejscu pracy można ponownie zadać sobie pytanie, czy powinno to być standardem, czy może dodatkowym motywatorem?

Czas dla rodziny to powszechna już praca zdalna, która daje na więcej elastyczności i oszczędza czas przeznaczany do tej pory na dojazdy do biura. Jak pokazują różnego rodzaju badania i analizy w wielu zawodach raczej nie ma już powrotu do pracy stacjonarnej w biurze w pełnym wymiarze. Coraz częściej mówi się też o krótszych piątkach czy czterodniowym tygodniu pracy. Niektóre firmy już teraz wprowadzają je w formie benefitów dla pracowników. Połączenie tych trendów z brakami kadrowymi staje się coraz większym wyzwaniem dla działów HR. Firmy, które będą potrafił to dobrze zrobić zyskają najbardziej zaangażowanych pracowników.

Z tym zjawiskiem wiąże się też dobra atmosfera w miejscu pracy, czyli przede wszystkim wyrozumiały szef i zgrany zespół. Tego świadczeniami pozapłacowymi nie zapewnimy. Szkolenia czy gry integracyjne mogą pomóc, ale najbardziej liczy się styl przywództwa i miękki HR.

Benefity w dobie spowolnienia gospodarczego i inflacji

Rok 2022 zakończyliśmy z 4,9 proc. wzrostem PKB (wstępne dane GUS z 30 stycznia 2023). Jest to wynik dużo poniżej roku 2021, kiedy to wzrost PKB wyniósł 6,8 proc. Spadek jest szczególnie widoczny w dwóch ostatnich kwartałach ubiegłego roku. Jednak największy wpływ na rynek pozapłacowych benefitów ma utrzymująca się dwucyfrowa inflacja. Jest to zjawisko stosunkowo nowy dla przedsiębiorców i osób zarządzających firmami, które dzisiaj mają 35-45 lat.

Patrząc na te dwa wskaźniki gospodarcze widzimy jak przekładają się na spowolnienie na rynku benefitów, co można było zaobserwować w drugiej połowie 2022 r. Na szczęście sytuacja zaczyna się już stabilizować wraz ze stopniowym wyhamowywaniem inflacji. Mimo wysokiej inflacji i spowolnienia gospodarczego bezrobocie nadal utrzymuje się na rekordowo niskim poziomie. Pracodawcy widzą więc, że dbanie o pracowników nadal jest bardzo ważne. Niemniej jednak inflacja wymusiła rewizję programów benefitowych. Firmy szukające oszczędności zrezygnowały ze świadczeń, które nie dawały wartości dla ich HR i nie przekładały się na zaangażowanie pracowników.

Przyszłość świadczeń pozapłacowych

W dłuższej perspektywie będziemy obserwowali trend przechodzenia nowych benefitów do standardowej oferty firm. Część benefitów będzie wypadać z koszyka, ciągle jednak będą pojawiały się nowe.

Polska z wielu powodów jest dobrym poligonem do wprowadzania przez pracodawców nowości w zakresie pozapłacowych świadczeń pracowniczych. Po pierwsze, historycznie bardzo mocną pozycję w naszym kraju mają ubezpieczenia grupowe. Są obecne od kilkudziesięciu lat i ciągle bardzo doceniane przez Polaków. Jest to więc gotowy model dystrybucji i wdrażania nowości. Po drugie, niskie marże wymagają dużych wolumenów. Dzięki dotarciu z nowym benefitem do pracodawców, oferujące je firmy od razu zyskują tysiące klientów. Po trzecie, niskie bezrobocie oznacza konkurencyjny rynek pracownika, a więc szukanie dodatkowych sposobów na ich przyciągnięcie, o czym pisałem już powyżej. Po czwarte, w niektórych branżach takich jak na przykład IT, pandemia COVID-19 zniosła granice – programiści mogą mieszkać w niewielkiej miejscowości a pracować dla firmy zlokalizowanej w Londynie. Polscy pracodawcy muszą podwoić starania, by utrzymać najlepszych.

Najnowsze