|

Gaz z Kataru znów popłynie. Polska zapłaci za niego więcej

Chiny podpisały 27-letnie umowy na dostawy LNG z QatarEnergy i mają pierwszeństwo w kolejce do wznowienia dostaw. Południowokoreańscy nabywcy mają podobne umowy. Europejscy nabywcy, w tym Orlen, mają umowy krótkoterminowe i są w większym stopniu uzależnieni od zakupów na rynku spot.

Jacob Wirtschafter

ISTAMBUŁ – Polski terminal w Świnoujściu odebrał w 2025 r. 81 dostaw LNG. 62 dostawy pochodziły ze Stanów Zjednoczonych, 17 z Kataru. System zadziałał.
18 marca irańskie pociski balistyczne uderzyły w Ras Laffan Industrial City, główny katarski węzeł LNG. Druga fala uderzeniowa nastąpiła nad ranem 19 marca. Zniszczeniu uległy dwa z 14 rurociągów skraplających – oba opracowane we współpracy z ExxonMobil.
„Możemy od razu stwierdzić, że niezależnie od tego, kiedy konflikt się zakończy, wznowienie normalnej produkcji z Kataru nie nastąpi w ciągu kilku tygodni” – powiedział w wywiadzie dla „Financial Times” Tom Marzec-Manser, dyrektor ds. gazu i LNG w Wood Mackenzie w Europie.

Liczby, które stoją za tą oceną, są wysokie. Ras Laffan dostarcza około jednej piątej światowego LNG. Budowa trwała trzy dekady i kosztowała setki miliardów dolarów. Obejmuje obszar prawie trzy razy większy od Paryża. 14 pociągów przerabia 77 mln ton rocznie – wystarczająco dużo, aby zaspokoić całe roczne zapotrzebowanie Japonii.
Dwa zniszczone pociągi pozbawiły elektrownię 12,8 mln ton rocznej zdolności produkcyjnej. Prezes QatarEnergy Saad Sherida Al-Kaabi powiedział, że naprawa potrwa od trzech do pięciu lat. Wąskim gardłem nie jest praca ani finansowanie. Jednak tylko trzech producentów na świecie produkuje turbiny gazowe niezbędne do zasilania sprężarek chłodniczych. Czas realizacji dostaw wynosi od dwóch do czterech lat.
Al-Kaabi ogłosił siłę wyższą w długoterminowych kontraktach na dostawy na okres do pięciu lat. Dotkniętymi odbiorcami są Chiny, Korea Południowa, Włochy i Belgia.
Polska nie była w tym gronie.

Orlen, polska państwowa spółka energetyczna, potwierdziła otrzymanie od QatarEnergy zawiadomienia o sile wyższej, które objęło dwie dostawy: w kwietniu i maju. Katar odpowiadał za mniej niż 10 proc. całkowitego zapotrzebowania Orlenu na gaz w 2025 r. – 17 z 81 dostaw do Świnoujścia. „Obecna sytuacja nie wpływa na ciągłość dostaw LNG do Polski” – powiedział rzecznik Orlenu Mateusz Witczyński w oświadczeniu dla „Gazety Finansowej”. Firma dysponuje flotą 8 zbiornikowców-gazowców LNG, z których żaden nie został objęty ograniczeniami cieśniny Ormuz, i posiada dedykowaną jednostkę handlową, ORLEN LNG TRADING, która umożliwia szybkie zakupy z globalnych źródeł. W poprzednich latach Orlen pozyskiwał ładunki spotowe z Norwegii, Nigerii oraz Trynidadu i Tobago.

To jest odpowiedź krótkoterminowa. Kwestia strukturalna wymaga więcej czasu.
Częściowy restart Kataru już trwa. Dwa z trzech pociągów w QELNG North 1, pierwszym katarskim projekcie LNG, zostały ponownie uruchomione na początku kwietnia. Wood Mackenzie szacuje, że północny zakład o rocznej przepustowości 41 mln ton mógłby powrócić do pracy w ciągu miesiąca od potwierdzonego ponownego otwarcia cieśniny Ormuz. Południowy zakład, który został bezpośrednio dotknięty wojną, stracił 24-36 mln ton i nie może zostać ponownie uruchomiony przed końcem lata. Pełne wznowienie pracy 12 sprawnych linii produkcyjnych w obiekcie nastąpi dopiero w sierpniu. Marzec-Manser zauważył, że wcześniejsza 40-dniowa prognoza ponownego uruchomienia, którą rynki uwzględniały w cenach przed strajkami w Ras Laffan, nie jest już realistyczna. Planowana przez Katar rozbudowa sześciu nowych instalacji skraplających, zaplanowana na ten i przyszły rok, jest opóźniona.
Nawet po pełnym wznowieniu pracy ok. 17 proc. katarskich mocy eksportowych będzie nieczynne przez lata. Turbiny, które miałyby przywrócić działanie linii produkcyjnych 4 i 6, jeszcze nie istnieją.

Dyrektor zarządzająca MFW Kristalina Georgieva, przemawiając w Waszyngtonie 9 kwietnia, określiła szok jako duży, globalny i asymetryczny – światowy przepływ ropy spadł o 13 proc., a przepływ LNG o 20 proc. Przypomniała 3–5-letni harmonogram napraw w Ras Laffan i ostrzegła, że zakłócenia w transporcie morskim nie odwrócą się całkowicie, wskazując na ruch statków przez Morze Czerwone, który nadal utrzymuje się na poziomie mniej więcej połowy poziomu sprzed zakłóceń. „Nawet w najlepszym przypadku” – powiedziała – „nie będzie czystego i klarownego powrotu do status quo ante”.

Sygnał cenowy wyprzedził fizyczne niedobory. Europejskie kontrakty terminowe na gaz gwałtownie wzrosły, zanim jeszcze nastąpiły zakłócenia w transporcie ładunków, ponieważ inwestorzy wyceniali połączony efekt zamknięcia Ormuzu i zamknięcia Ras Laffan w kontraktach terminowych. Regulowane taryfy dla gospodarstw domowych w Polsce amortyzują ten sygnał do lipca. Po tym terminie URE ustali nowe stawki.


Kruche porozumienie – czy Polska zapłaci wyższą inflacją?


Pytanie do europejskich nabywców brzmi, gdzie będą się znajdować, gdy przepływy zostaną wznowione. Odpowiedzi dostarczają wydarzenia dyplomatyczne. Minister ropy naftowej Indii Hardeep Puri poleciał do Dohy 9 kwietnia z dwudniową wizytą. Indie opierają się na Katarze w zakresie dostaw LNG i 20 proc. dostaw LPG. Katar jest największym dostawcą obu tych paliw do Indii. Puri naciskał bezpośrednio na katarskich urzędników, aby priorytetowo traktowali ich dostawy. Al-Kaabi potwierdził, że Katar jest wiarygodnym, długoterminowym dostawcą dla Indii. Mniej więcej w tym samym czasie Iran przyznał selektywne, bezpieczne przejście przez cieśninę Ormuz tankowcom płynącym do Indii, Chin, Malezji i Pakistanu. Tankowce europejskie nie zostały uwzględnione.

Struktura kontraktu wzmacnia tę hierarchię. Chiny podpisały 27-letnie umowy na dostawy LNG z QatarEnergy w latach 2022 i 2023. Umowy te zostały zawarte przed kryzysem i mają pierwszeństwo w kolejce do wznowienia dostaw. Południowokoreańscy nabywcy mają podobne umowy długoterminowe. Europejscy nabywcy, w tym Orlen, mają umowy krótkoterminowe i są w większym stopniu uzależnieni od zakupów na rynku spot. Oświadczenie o sile wyższej rozkłada się nierównomiernie w całej Europie. Włochy przed wojną pozyskiwały około połowę swojego LNG z Kataru. Belgia i Korea Południowa miały porównywalne długoterminowe zaangażowanie. Zależność Polski była mniejsza, ale podobnie niżej sytuuje się jej starszeństwo kontraktowe.

Rashid Al-Mohanadi, członek Rady ds. Globalnych Bliskiego Wschodu w Dosze, mający bezpośrednie doświadczenie w katarskim sektorze komercyjnym LNG, powiedział, że priorytety wznowienia będą zależeć od starszeństwa kontraktowego i szerszych relacji strategicznych, a nie od polityki. „Polityka nie ma znaczenia w przypadku sprzedaży LNG, ponieważ jest ona kontraktowana” – powiedział Al-Mohanadi „Gazecie Finansowej”. „Najważniejszy jest charakter kontraktu i relacji”. Zauważył, że niektórzy azjatyccy nabywcy – w szczególności Chiny – mogą załagodzić zakłócenia, przechodząc na węgiel, podczas gdy inni nie. „Są inni nabywcy, którzy nie są w stanie zastąpić produkcji katarskiej – jak Tajwan i Korea Południowa. Tak samo jest w Europie. W Wielkiej Brytanii zaspokajamy 30 proc. ich zapotrzebowania na gaz”. Dodał, że europejscy partnerzy mają dla QatarEnergy realne znaczenie wykraczające poza czysto komercyjne. „Europa nie chce stać się zakładnikiem rosyjskich dostaw, jeśli może je uzyskać od partnera”.

Analiza przeprowadzona przez firmę Vortexa, zajmującą się śledzeniem ruchu statków, wykazała, że pomimo bycia jednym z największych importerów LNG na świecie pod względem wolumenu, zależność Chin i Japonii od katarskiego LNG stanowi odpowiednio zaledwie 6 i 5 proc. ich całkowitych dostaw gazu. Oba kraje dysponują krajową produkcją i alternatywnymi rurociągami lądowymi. Indie, Bangladesz i Pakistan nie mają żadnych alternatywnych rurociągów, co skłania ich rządy do osobistego lobbowania w Dosze.

Gdy ograniczone dostawy z Kataru zostaną wznowione, Polska kupuje na rynku spot, podobnie jak wszyscy inni europejscy nabywcy, bez 27-letniego kontraktu.
Ceny gazu w Europie wzrosły ponad dwukrotnie od początku wojny. Handlowcy cytowani przez „Financial Times” spodziewają się, że ceny pozostaną wysokie do 2027 r. Letni sezon tłoczenia gazu do magazynów, na którym europejscy nabywcy polegają w budowaniu rezerw, stoi obecnie w obliczu skróconego harmonogramu, ponieważ azjatyccy nabywcy konkurują o ograniczone ładunki amerykańskiego LNG, aby zrekompensować własne niedobory w Katarze.

Polska zyskała częściowe zabezpieczenie dostaw gazu LNG dzięki nowej inwestycji w Teksasie (USA). Terminal Golden Pass firmy QatarEnergy w Sabine Pass – spółka joint venture z ExxonMobil, tym samym amerykańskim partnerem, którego linie produkcyjne w Ras Laffan zostały zniszczone w marcu – wyprodukował swój pierwszy LNG 30 marca. Udział QatarEnergy w kapitale zakładowym wynosi 12,6 mln ton rocznie. Dwie dodatkowe linie produkcyjne zostaną uruchomione pod koniec 2026 i 2027 r. Te wolumeny są transportowane trasami atlantyckimi i nie przepływają przez Ormuz. Dla Świnoujścia oznacza to, że wolumeny QatarEnergy prawdopodobnie powrócą – będą pochodzić z Luizjany, a nie z Ras Laffan, i będą wyceniane po stawkach rynkowych w USA, a nie po kontraktowej cenie katarskiej, którą Orlen miał przed wojną.

Dostawy nie zniknęły, ale warunki handlowe uległy zmianie. Al-Mohanadi powiedział, że QatarEnergy korzystało już wcześniej z zakupów rynkowych, aby dotrzymywać kontraktów. „Rozwiązaniem, z którego korzystaliśmy w przeszłości, było kupowanie LNG z rynku i sprzedawanie go nabywcom tylko po to, aby podtrzymać relacje” – powiedział Al-Mohanadi „Gazecie Finansowej”.

Według niego szacunkowy harmonogram to co najmniej trzy lata, zanim QatarEnergy zacznie dotrzymywać wszystkich zobowiązań sprzed wojny. „Mamy nadzieję, że cieśnina wkrótce się otworzy”.

Polska regulowana taryfa gazowa dla gospodarstw domowych została ustalona na poziomie 197 zł za MHh do 30 czerwca. Od 1 lipca URE ustali nowe stawki.


GAZETA FINANSOWA / ANALIZA ENERGETYCZNA
Skąd płynie gaz do Świnoujścia?

2025 r. — PRZED WOJNĄ
USA (Sabine Pass) 76 proc.
Katar (Ras Laffan) 20 proc.
Inne kierunki: 4 proc.
81 dostaw / rok · terminal 8,3 mld m3

2026+ — NOWA STRUKTURA
USA (Sabine Pass) rosnący
Katar (Złota Przełęcz, Teksas) nowa trasa
Ras Laffan (uszkodzony) offline 3-5 lat
Ten sam sprzedawca · inne ceny · inna trasa

Kluczowa zmiana: QatarEnergy pozostaje dostawcą, ale wolumeny katarskie będą teraz wysyłane z terminala Golden Pass w Teksasie (uruchomionego 30 marca 2026 r.), nie z Ras Laffan. Ten sam właściciel, inne ceny: stosowane stawki USA zastępowane cenami kontraktowymi katarskimi. ExxonMobil jest partnerem w obu obiektach.

Ras Laffan – naprawa 3-5 lat
Utracone przychody / rok
20 mld dol.

Taryfa URE — wygasa 30 czerwca

Podobne wpisy