Praca zabiera Polakom czas na zdrowie. Healthy Hours pokazuje, jak firmy mogą to zmienić
Praca nadal skutecznie wypiera profilaktykę z codzienności Polaków. Aż 55 proc. pracowników odkłada badania na później, a 77 proc. deklaruje, że poszłoby się zbadać, gdyby dostało na to dodatkowe, w pełni płatne godziny w pracy.
Alina Smolarek
dyrektorka HR w enel-med
To nie jest już sygnał o potrzebie kolejnego benefitu, ale konkretny komunikat dla pracodawców: pracownicy potrzebują realnego czasu na zdrowie. Właśnie na tę potrzebę odpowiada program
Healthy Hours. W enel-med skorzystał z niego już prawie co piąty pracownik, a teraz jest dostępny właściwie dla każdej firmy w Polsce.
W dyskusji o zdrowiu pracowników przez lata koncentrowaliśmy się głównie na dostępie do świadczeń: pakietach medycznych, konsultacjach specjalistycznych, diagnostyce. Dziś coraz wyraźniej widać jednak, że to nie dostęp bywa największym problemem, ale brak warunków, by z tego dostępu skorzystać. Z raportu enel-med „Badanie, które daje czas” jasno wynika, że między świadomością a działaniem wciąż istnieje ogromna luka. Choć 89 proc. badanych uważa, że wczesne wykrycie nowotworu daje wysokie szanse wyleczenia, regularne badania onkologiczne deklaruje tylko 21 proc. Polaków, a 27 proc. nie wykonuje ich nigdy. Jednocześnie aż 55 proc. przyznaje, że odkłada badania zdrowotne na później. To pokazuje bardzo wyraźnie, że problemem nie jest już sam brak wiedzy. Problemem jest codzienność: natłok obowiązków, kalendarz spotkań, życie rodzinne i przekonanie, że zdrowiem można zająć się później.
Czas najważniejszym zasobem zdrowotnym
W praktyce pracownik najczęściej może pójść do lekarza, na badania czy konsultację wtedy, kiedy pracuje. To właśnie w ciągu dnia, zwykle między 9.00 a 17.00, dostępni są specjaliści, diagnostyka i przychodnie. Zderzenie tych dwóch porządków, czyli pracy i profilaktyki, sprawia, że zdrowie bardzo często przegrywa. Potwierdzają to kolejne dane. 27 proc. pracujących rezygnuje z badań zdrowotnych ze względu na pracę. Jednocześnie 67 proc. chciałoby, aby pracodawca zapewniał dedykowany czas na profilaktykę w ciągu dnia pracy. Jeszcze bardziej wymowny jest fakt, że 77 proc. badanych deklaruje, iż poszłoby się zbadać, gdyby dostało na to dodatkowe, normalnie płatne godziny w pracy. Z perspektywy HR to bardzo ważny sygnał. Oznacza on, że czas staje się dziś jednym z najcenniejszych zasobów zdrowotnych, jakie organizacja może oddać pracownikowi.
Healthy Hours: prosty mechanizm, realna zmiana
Właśnie z takiego myślenia powstał program Healthy Hours. Jego założenie jest proste: pracownik otrzymuje określoną pulę w pełni płatnych godzin w roku na badania profilaktyczne i konsultacje medyczne, bez konieczności brania urlopu. To rozwiązanie, które nie sprowadza zdrowia tylko do hasła employer brandingowego, ale przekłada je na bardzo konkretny mechanizm organizacyjny.
W enel-med pilotaż programu działa od stycznia. Każdy pracownik ma do dyspozycji 6 godzin rocznie, które może wykorzystywać elastycznie. Z pierwszych miesięcy pilotażu wynika, że z Healthy Hours skorzystało już 17 proc. pracowników, a średnie wykorzystanie programu wyniosło 2 godziny z dostępnej puli. To ważne, bo pokazuje, że pracownicy nie traktują tego rozwiązania jako dodatkowego wolnego, lecz jako realny czas na zdrowie wtedy, kiedy rzeczywiście jest potrzebny.
Dojrzały pracodawca nie mówi o zdrowiu, lecz je organizuje
Dla firm oznacza to konieczność zmiany perspektywy. Dbanie o zdrowie pracowników nie powinno dziś kończyć się na deklaracji, że zachęcamy do badań. Potrzebne są rozwiązania, które zdejmują z pracownika choć część barier: brak czasu, stres organizacyjny, poczucie, że wyjście do lekarza wymaga tłumaczenia się albo zaburza rytm pracy zespołu.
Healthy Hours można wdrażać nie tylko w organizacjach o dużej elastyczności, ale również tam, gdzie grafiki pracy są sztywne – w handlu, call center czy produkcji. Kluczowe jest nie kopiowanie jednego modelu, lecz dopasowanie zasad do specyfiki organizacji. Właśnie dlatego program został zaprojektowany tak, aby można go było „uszyć” pod potrzeby konkretnej firmy i jej rytm operacyjny.
Z perspektywy HR nie mam wątpliwości, że w kolejnych latach firmy będą coraz mocniej oceniane nie tylko przez poziom wynagrodzeń czy ofertę benefitową, ale przez to, czy potrafią tworzyć środowisko pracy, które rzeczywiście wspiera zdrowie. Profilaktyka nie jest dodatkiem do dojrzałej kultury organizacyjnej. Jest jednym z jej testów.
Materiał partnera