Z ruin Rakki do cyfrowego dżihadu. Tak zmienia się ISIS
Dziewięć lat temu świat świętował wyzwolenie syryjskiej Rakki, symbolicznej stolicy samozwańczego kalifatu. Wówczas mogło się wydawać, że Państwo Islamskie chyli się ku upadkowi. Jednak dziś ponownie umacnia swoje struktury w Afryce. Teraz terroryści szkolą się nawet w obsłudze AI, która ma pomóc w przeprowadzaniu zamachów.

Przypomnijmy, że 17 października 2017 r. bojownicy Państwa Islamskiego stracili kontrolę nad Rakką, miastem w północnej Syrii, które przez kilka lata stanowiło centrum ich terrorystycznego imperium. 20 października oficjalnie ogłoszono wyzwolenie tego miasta. Dla świata był to symboliczny moment zwycięstwa nad jedną z najbrutalniejszych organizacji terrorystycznych XXI w. Dziewięć lat później okazuje się jednak, że upadek samozwańczego kalifatu nie oznaczał końca Państwa Islamskiego. Organizacja przetrwało, zmieniło strategię, a jednym z najważniejszych obszarów jego działalności stała się Afryka. Coraz większe obawy budzi również wykorzystywanie przez dżihadystów nowoczesnych technologii, w tym sztucznej inteligencji.
Stolica terroru
Położona nad Eufratem Rakka przed wojną domową była jednym z ważniejszych miast północnej Syrii. W marcu 2013 r. znalazła się pod kontrolą ugrupowań rebelianckich, walczących z reżimem Baszara al-Asada. W kolejnych miesiącach Państwo Islamskie stopniowo umacniało swoją pozycję, wypierając konkurencyjne formacje zbrojne. W styczniu 2014 r. przejęło pełną kontrolę nad miastem, które po ogłoszeniu kalifatu w czerwcu tego samego roku stało się jego faktyczną stolicą w Syrii.
To stąd terroryści zarządzali okupowanymi terytoriami, prowadzili propagandę i koordynowali działania zbrojne. Mieszkańcy żyli pod rządami ekstremistów, którzy narzucili własną, brutalną interpretację prawa religijnego, przeprowadzali publiczne egzekucje i bezwzględnie eliminowali przeciwników. Dlatego to właśnie Rakka stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli terroru związanego z islamem.
Sytuacja zmieniła się w 2017 r., kiedy wspierane przez międzynarodową koalicję pod przewodnictwem Stanów Zjednoczonych Syryjskie Siły Demokratyczne rozpoczęły ofensywę, mającą na celu odbicie miasta. Po kilku miesiącach ciężkich walk siły te wreszcie przejęły kontrolę nad Rakką. To zwycięstwo miało jednak dramatyczną cenę. Wielomiesięczna ofensywa doprowadziła do ogromnych zniszczeń miasta, a według ustaleń Amnesty International i organizacji Airwars w wyniku nalotów i prowadzonego przez koalicję ostrzału artyleryjskiego zginęło ponad 1,6 tys. cywilów. Również z tego powodu, że ISIS wykorzystywało mieszkańców Rakki jako tzw. żywe tarcze, rozmieszczało miny i utrudniało opuszczenie miasta.
To nie koniec
Państwo Islamskie wyrosło z dżihadystycznych struktur, działających w Iraku, w tym organizacji powiązanej z Al-Kaidą. W 2014 r., wykorzystując chaos wojenny w Syrii i słabość irackiego państwa, ogłosiło 29 czerwca powstanie kalifatu. W szczytowym okresie kontrolowało rozległe obszary obu krajów, dysponowało znacznymi zasobami finansowymi i przyciągało tysiące zagranicznych bojowników. Utrata Mosulu w lipcu 2017 r. i Rakki trzy miesiące później oznaczała załamanie dwóch najważniejszych ośrodków władzy tej organizacji. Nie był to jednak jeszcze koniec terytorialnego kalifatu. Dopiero w marcu 2019 r., po zdobyciu przez Syryjskie Siły Demokratyczne ostatniej enklawy ISIS w rejonie Baghuz we wschodniej Syrii, zakończyło się jego istnienie jako struktury sprawującej władzę nad tym rozległym terytorium.
Jednak Państwo Islamskie przetrwało, dostosowując sposób działania do nowych warunków. Zamiast zarządzać jednym quasipaństwem, w coraz większym stopniu opiera się na rozproszonej sieci regionalnych struktur, komórek terrorystycznych i lokalnych ugrupowań, deklarujących lojalność wobec jego kierownictwa.
ISIS przejmuję Afrykę
Szczególne znaczenie zaczęły zyskiwać afrykańskie odłamy Państwa Islamskiego, działające między innymi w Nigerii, Nigrze, Mali, Burkina Faso, Somalii, Demokratycznej Republice Konga i Mozambiku.
Jednym z najważniejszych przykładów jest Prowincja Afryki Zachodniej Państwa Islamskiego (ISWAP), której geneza wiąże się z rozłamami w nigeryjskim Boko Haram. W 2015 r. część tego ugrupowania związała się z Państwem Islamskim. Z kolei w Somalii działalność pod szyldem ISIS rozwinęli bojownicy wywodzący się ze środowiska Al-Shabaab. W Demokratycznej Republice Konga powiązania z ISIS nawiązały Zjednoczone Siły Demokratyczne (ADF), organizacja działająca na długo przed powstaniem samozwańczego kalifatu.
Afrykańskie struktury Państwa Islamskiego wykorzystują lokalne konflikty, słabość instytucji państwowych oraz problemy społeczno-gospodarcze. W niektórych regionach prowadzą regularne działania zbrojne, atakują siły bezpieczeństwa i ludność cywilną, a także próbują przejmować kontrolę nad określonymi obszarami.
From Dubai to Warsaw: Why This International Student Chose Poland
– Liczba ofiar śmiertelnych związanych z przemocą islamistyczną ze strony bojowników w Afryce przekroczyła 20 tys. po raz czwarty z rzędu, co podkreśla obecność grup bojowników w Sahelu, Somalii, dorzeczu Jeziora Czad i Mozambiku – czytamy w portalu internetowymafricacenter.org, który jest prowadzony przez think tank African Center, działający w ramach Departamentu Obrony USA.
Ekspansja tych ugrupowań pokazuje, że utrata terytoriów na Bliskim Wschodzie nie zakończyła międzynarodowej działalności Państwa Islamskiego. Zagrożenie zmieniło charakter i po prostu rozprzestrzeniło się na inne regiony.
AI w służbie ISIS
Zagraniczne portale internetowe informują również, że organizacje dżihadystyczne próbują wykorzystywać do swoich działań postęp technologiczny, w tym rozwój sztucznej inteligencji.
We wrześniu 2026 r. telewizja Al Jazeera opublikowała materiał oparty na badaniach Uniwersytetu Cambridge, dotyczących wykorzystywania ogólnodostępnych narzędzi AI przez członków ugrupowań dżihadystycznych, działających w Nigerii. Badacze przeprowadzili wywiady z 27 byłymi członkami dwóch frakcji Boko Haram: powiązanej z Państwem Islamskim organizacji ISWAP oraz Jama’at Ahl as-Sunna lid-Da’wa wal-Jihad (JAS).
Z relacji części rozmówców wynikało, że bojownicy korzystali z popularnych systemów sztucznej inteligencji w celu pozyskiwania informacji technicznych i porad przydatnych podczas działań zbrojnych. W materiale opisano również funkcjonowanie wyspecjalizowanych zespołów zajmujących się wykorzystaniem AI w obu ugrupowaniach.
Także portal adf-magazine.com podkreśla, że z historycznego punktu widzenia, islamscy terroryści szybko wdrażali nowe technologie.
– Sztuczna inteligencja nie jest wyjątkiem. Nowe badania wskazują, że grupy terrorystyczne w Nigerii wykorzystują sztuczną inteligencję do planowania i przeprowadzania śmiertelnych ataków – podkreślili dziennikarze i dodali: „Globalny trzon grupy Państwa Islamskiego (IS) wysłał instruktorów z Iraku, Afganistanu, Afryki Północnej i innych regionów, aby nauczyć dowódców ISWAP obsługi AI. Dostarczali laptopy z oprogramowaniem do szyfrowania, zakładali konta subskrypcyjne i codziennie udzielali porad dotyczących technik maksymalnego wykorzystania różnych platform”.
– Dla agencji bezpieczeństwa, które już zmagają się z wojną asymetryczną, przeciwdziałanie terroryzmowi staje się coraz bardziej złożone, ponieważ terroryści wykorzystują AI na każdym etapie swoich działań – od planowania, przez realizację, aż po analizę wyników. Przyszłość obiecuje nieznane niebezpieczeństwa – czytamy w portalu adf-magazine.com.
Dziewięć lat po upadku Rakki Państwo Islamskie pozostaje więc zagrożeniem, choć jego struktura i metody działania znacznie różnią się od tych z czasów największej potęgi samozwańczego kalifatu. Organizacja, która utraciła kontrolę nad swoim najważniejszym ośrodkiem w Syrii, przetrwała dzięki rozproszonej sieci regionalnych odłamów i zdolności dostosowywania się do nowych warunków.
Historia Rakki przypomina, że zwycięstwo militarne nad organizacją terrorystyczną nie musi oznaczać końca zagrożenia. W przypadku ISIS walka przeniosła się na inne obszary, a jej kolejnym wymiarem staje się wykorzystanie technologii, które jeszcze kilka lat temu pozostawały poza zasięgiem większości ugrupowań zbrojnych.