|

FlyPark, czyli biznes rozrywkowy w nowoczesnym wydaniu

Rynek rozrywki w Polsce dojrzewa szybciej, niż można się było tego spodziewać. Jeszcze kilkanaście lat temu rodziny spędzały czas wolny głównie w kinach, małych salach zabaw czy na osiedlowych placach zabaw. Dziś leisure & entertainment stał się jednym z najszybciej rosnących segmentów usług, generując coraz większy udział w przychodach.

– Zmiana stylu życia, większa świadomość zdrowotna, ale też rosnące aspiracje konsumenckie sprawiły, że aktywna rozrywka to już nie luksus, a ważny element codzienności. I właśnie na tym budujemy już od dziesięciu lat swoją pozycję, mocno rozwijając dziś zwłaszcza model franczyzowy – mówi Emil Dudzik, prezes FlyPark, największej w kraju sieci parków rozrywki.

FlyPark prowadzi dziewięć obiektów własnych i franczyzowych, a w 2026 r. zapowiada przynajmniej podwojenie tej liczby, co oznacza gotowość na mocne skalowanie biznesu. – Rozrywka, zwłaszcza ta rodzinna, stała się samodzielną kategorią inwestycyjną, skalowalną, odporną na krótkoterminowe wahania koniunktury i po prostu coraz bardziej profesjonalną. W tym krajobrazie coraz wyraźniej widać też rolę franczyzy — i to nie jako prostego powielania obiektów, lecz jako mechanizmu przenoszenia know-how, ograniczania ryzyka operacyjnego i budowania lokalnych liderów pod parasolem silnej marki. My urośliśmy wraz z rynkiem i dziś korzystamy z efektu skali bez utraty elastyczności – zaznacza prezes i założyciel FlyPark. – Nasz model rozwoju okazał się odpowiedzią na specyfikę polskich miast. Każdy region ma inną demografię, trochę inne przyzwyczajenia konsumentów i zróżnicowaną dynamikę popytu, dlatego spójny szkielet operacyjny uzupełniamy lokalnymi inicjatywami – dodaje.

Dywersyfikacja klientów

Współczesna rozrywka to już nie sama infrastruktura, lecz przede wszystkim doświadczenie. O sukcesie decyduje nie liczba atrakcji, ale sposób, w jaki klient spędza czas, jak jest traktowany i czy chce wrócić. Właśnie dlatego standardy operacyjne FlyPark obejmują dziś znacznie więcej niż kwestie techniczne. To customer experience, eventy, obecność w mediach społecznościowych czy relacje z lokalnym otoczeniem. – Dobrze zaprojektowane parki rozrywki oferują atrakcyjne wskaźniki zwrotu i dywersyfikację przychodów, zaczynając od biletów, przez eventy grupowe, bistro czy sklep z zabawkami. Popyt jest u nas generowany nie tylko przez dzieci, ale całe rodziny, szkoły, firmy i instytucje publiczne – precyzuje Emil Dudzik i dodaje, że FlyPark stale pracuje nad dywersyfikacją klientów. – Od 2023 r. rozwijamy w naszym portfolio markę Podkręcone, nowoczesne activity bary m.in. z minigolfem, kręglami czy flipperami, które z jednej strony skutecznie przyciągają nowych klientów, głównie młodzież i dorosłych, a z drugiej stanowią atrakcyjne, komplementarne uzupełnienie oferty FlyPark.

Społeczność partnerów

Wejście do tej branży przestaje być decyzją czysto emocjonalną. Kluczowe staje się dopasowanie do modelu, czyli gotowość do pracy operacyjnej, myślenie w kategoriach społeczności i umiejętność reagowania na zmieniające się oczekiwania klientów.

– Oczywiście kapitał na pewno jest istotny, zwłaszcza że koszty inwestycyjne określamy na poziomie od 600 zł za m2, dlatego potrzebujemy świadomych partnerów. Gwarantujemy naprawdę szybki zwrot z inwestycji. Dzięki wysokiej frekwencji, zróżnicowanym źródłom przychodów i sprawdzonemu modelowi operacyjnemu okres zwrotu jest bardzo krótki jak na branżę rozrywkową i wynosi od 1,5 roku do 3 lat, a ROI w pierwszym roku to 25–30 proc. – oczywiście w zależności od struktury kosztowej i przychodowej danego projektu. Równie istotne jest jednak także zaangażowanie i przedsiębiorcze myślenie. Szukamy ludzi, którzy chcą kreować, tworzyć doświadczenia, a nie tylko zarządzać obiektem. Kapitał i lokalizacja są oczywiście istotne, ale kluczowe jest myślenie długofalowe, zgodne z wartościami marki: pasja do aktywności, otwartość na ludzi i gotowość do rozwoju. FlyPark to społeczność partnerów, nie sieć punktów – podsumowuje Emil Dudzik.

Podobne wpisy