Kim jest Kevin Warsh?
W swoich publicznych wypowiedziach Trump od dłuższego czasu zdradzał, na jakim prezesie FED mu zależy. Przekonywał, że największą bolączką jest niesłowność bankierów, którzy najpierw mówią to, co trzeba, żeby uzyskać nominację, a później i tak robią wszystko po swojemu.
Nominacja na szefa Rezerwy Federalnej Kevina Warsha budzi pewne zdziwienie, gdyż dał się on do tej pory poznać jako zwolennik innego kursu w polityce pieniężnej niż ten, którym chciałby podążać Donald Trump.
Spekulacje na temat tego, kim będzie kolejny prezes FED, trwały od dawna, lecz wiodące tytuły prasy ekonomicznej już na kilka dni przed oficjalną nominacją pisały o Kevinie Warshu. Gdy wreszcie Donald Trump potwierdził doniesienia, w charakterystyczny dla siebie sposób przedstawiając finansistę jako „świetnego gościa”, rynki zareagowały w dość drastyczny sposób.
Najbardziej rzucającą się w oczy zmianą była dość duża przecena metali szlachetnych, które w ostatnim czasie podbijały serca coraz większej liczby drobnych inwestorów. W chwili, gdy powstaje ten tekst, cena złota nadal znajduje się głęboko poniżej pułapu 5 tys. dol. za uncję, co w znaczny sposób odzwierciedla oczekiwania związane z osobą Warsha, który latami miał opinię jastrzębia.
Europa otwiera się na Indie. Jaki będzie tego efekt?
Na tego rodzaju określenie zapracował choćby tym, że w 2011 r. zrezygnował z zasiadania w Radzie Dyrektorów FED, dlatego że nie zgadzał się z jej zbyt luźną polityką finansową. Do prestiżowego ciała trafił w 2006 r., mając zaledwie 35 lat i stając się tym samym najmłodszą osobą w dziejach USA sprawującą to stanowisko. Już w drugim roku urzędowania przyszło mu znaleźć się w samym środku dramatycznych wydarzeń związanych z kryzysem finansowym z lat 2007–2008. Zaliczano go powszechnie do grona najbliższych współpracowników ówczesnego prezesa FED, Bena Bernanke. Ponieważ wcześniej pracował w banku inwestycyjnym Morgan Stanley, stał się szczególnie ważnym łącznikiem między władzami finansowymi a sektorem finansowym.
Kevin Warsh miał być jednym z głównych architektów wielkich przejęć, które przeprowadzono w czasach kryzysu. Część z jego planów się nie powiodła, choć rzekomo to właśnie dzięki niemu J.P. Morgan przejął Bear Stearns. Warshowi przypisuje się także istotny wkład w przyzwolenie na to, aby upadł bank Lehman Brothers.
Po rezygnacji z 2011 r. obecny nominat na szefa FED nie próżnował. Prowadził działalność naukową, udzielał się w think tankach oraz zasiadał w radach nadzorczych prywatnych firm. Jako zwolennik Partii Republikańskiej był zatrudniony na stanowisku doradcy już w administracji George’a W. Busha. W 2016 r. znalazł się w gronie eksperckim powołanym przez Donalda Trumpa do opracowania strategii gospodarczej państwa. Grono to nie odegrało jednak większej roli w kształtowaniu polityki ekonomicznej USA i po kilku miesiącach przestało się spotykać.
Pierwszy bliższy kontakt z Trumpem był więc dla Kevina Warsha dość pobieżny. Obecny prezydent zachował jednak na jego temat dobre zdanie, gdyż Warsh był przed startem drugiej kadencji Trumpa przymierzany nawet do pełnienia funkcji sekretarza skarbu. Ostatecznie, po ponad roku od inauguracji, bankier doczekał się wreszcie nominacji, która będzie niewątpliwie stanowiła ukoronowanie jego kariery.
Donald Trump od dłuższego czasu narzekał na Jerome’a Powella, którego uważał za wielkiego hamulcowego jego planów. W pamiętny sposób obraził go nawet, określając go mianem „tępaka” i „głupiego faceta”. W odpowiedzi Powell oskarżał prezydenta o próbę zastraszania i wywieranie nielegalnej presji na nim jako szefie niezależnej instytucji.
W swoich publicznych wypowiedziach Trump od dłuższego czasu zdradzał, na jakim prezesie FED mu zależy. Przekonywał, że największą bolączką jest niesłowność bankierów, którzy najpierw mówią to, co trzeba, żeby uzyskać nominację, a później i tak robią wszystko po swojemu. Tymczasem Trump otwarcie mówi, że chciałby kogoś, kto zapewni niskie stopy procentowe bez względu na okoliczności.
🔴 MANUFAKTURA, NIE MASÓWKA. DLACZEGO WOLA PRZYCIĄGA INWESTORÓW?
Na swoim koncie w serwisie społecznościowym Truth Social Donald Trump napisał: „Znam Kevina od bardzo dawna i nie mam wątpliwości, że zapisze się w historii jako jeden z wielkich prezesów FED, może nawet najlepszy”. Tego rodzaju zagrzewanie do walki swoich nominatów stało się w czasie obecnej prezydentury normą. Warsh wie, jakie są wobec niego oczekiwania, i będzie musiał się do nich dostosować.
Wydaje się jednak, że kwestia rozdźwięku między prezydentem USA a szefem FED może być nadmiernie rozdmuchana. Wprawdzie wysokość stóp to podstawowe narzędzie kształtowania polityki pieniężnej i gospodarczej całego państwa (a w przypadku USA nawet całego świata), lecz pełnienie funkcji prezesa Rezerwy Federalnej nie ogranicza się wyłącznie do tego aspektu. Jak pokazuje przykład kryzysu z lat 2007–2008, zarządzający bankiem centralnym w określonych sytuacjach okazuje się prawdziwym panem życia lub śmierci i decyduje o tym, który bank uratować, a któremu pozwolić upaść.
Kevin Warsh gwarantuje Donaldowi Trumpowi pełną biznesową i polityczną zgodność z całą resztą jego zaplecza. Jego teściem jest nie kto inny jak Ronald Lauder, szef Światowego Kongresu Żydów (WJC) i spadkobierca rodzinnej fortuny Estée Lauder.