Europa potrzebuje integracji bez marginalizacji mniejszych rynków
Z Maciejem Trybuchowskim, prezesem zarządu KDPW i KDPW_CCP, rozmawiała Justyna Szymańska.
Pakiet usług raportowych, który Krajowy Depozyt Papierów Wartościowych oferuje pod marką KDPW TR+, otrzymał ostatnio wyróżnienie w rankingu Finansowa Marka Roku. Z czego wynika konieczność raportowania transakcji?
Pod koniec XX w. rynki finansowe weszły w nową fazę rozwoju. Globalizacja, rozwój technologii oraz pojawienie się skomplikowanych instrumentów – takich jak derywaty – sprawiły, że handel stał się szybszy, bardziej złożony i coraz mniej przejrzysty dla organów nadzoru.
Transakcje zaczęto zawierać elektronicznie, często ponad granicami państw, a ich liczba rosła lawinowo. Regulatorzy stanęli przed wyzwaniem: jak monitorować rynek, który działa w czasie rzeczywistym i obejmuje wiele jurysdykcji?
Globalny kryzys finansowy z lat 2007-2009 był wydarzeniem, które ostatecznie sprawiło, że szerokie raportowanie transakcji stało się koniecznością. Upadek Lehman Brothers pokazał, jak niewiele regulatorzy wiedzieli o rzeczywistych powiązaniach między instytucjami finansowymi.
Po tych wydarzeniach państwa G20 uznały, że konieczna jest fundamentalna zmiana podejścia: regulatorzy muszą mieć dostęp do szczegółowych danych o każdej istotnej transakcji.
W odpowiedzi na kryzys wprowadzono szereg przepisów, które ukształtowały współczesny system raportowania regulacyjnego. Wprowadzono także wyspecjalizowane podmioty, które zaczęły gromadzić i przetwarzać informacje o transakcjach – tzw. repozytoria transakcji.
Co zatem kryje się pod marką KDPW TR+?
Pod marką KDPW TR+ kryje się pakiet usług raportowych oferowanych przez Krajowy Depozyt Papierów Wartościowych oraz prowadzone w ramach KDPW repozytorium transakcji EMIR (zbiera ono informacje o transakcjach w instrumentach pochodnych) i repozytorium transakcji SFTR (gromadzi informacje o transakcjach finansowych papierami wartościowymi). Kolejnym rozwiązaniem jest tzw. zatwierdzony mechanizm raportowania (ARM), czyli mechanizm raportowania do nadzorców. Uzupełnieniem pakietu usług raportowych KDPW jest nadawanie kodów LEI, które stanowią globalny standard identyfikacji podmiotów uczestniczących w rynku finansowym.
KDPW posiada pełną autoryzację ESMA, czyli unijnego nadzorcy nad rynkiem kapitałowym, jako unijne repozytorium transakcji EMIR i SFTR oraz autoryzację na mocy MiFID II/MiFIR jako ARM. Mamy także globalną autoryzację do nadawania kodów LEI.
Ostatnio wprowadzili Państwo czasowe obniżki opłat dla usług raportowych.
Tak, zgadza się. W przypadku usług raportowych działamy na konkurencyjnym, europejskim rynku. Każdy podmiot może indywidualnie wybrać repozytorium, do którego chce raportować. Prowadzenie repozytorium transakcji to bardzo wymagająca i odpowiedzialna działalność, ale także konkurencyjna.
Klientami usług KDPW TR+ są podmioty z Polski i całej Unii Europejskiej – od małych lokalnych brokerów po największe międzynarodowe grupy bankowe.
W okresie do 31 października 2026 r. KDPW wprowadził czasowe obniżki i zwolnienia z wybranych opłat dla uczestników repozytorium transakcji EMIR i SFTR oraz usługi ARM. Zmiany mają na celu wsparcie zarówno obecnych, jak i nowych uczestników poprzez obniżenie kosztów raportowania.
Wprowadziliśmy także czasowy mechanizm zachęcający do przystąpienia do repozytorium EMIR i SFTR oraz ARM nowych podmiotów, które uzyskają status uczestnika. Przez okres trzech kolejnych miesięcy kalendarzowych od momentu uzyskania dostępu do repozytorium EMIR, SFTR i usługi ARM nowi uczestnicy zostaną całkowicie zwolnieni z opłat za uczestnictwo i dostęp do repozytorium i ARM oraz raportowanie.
Zmieńmy temat. Wkrótce weźmie Pan udział w debacie dotyczącej Market Integration and Supervision Package, organizowanej przez Izbę Domów Maklerskich w ramach Konferencji Regulacji Rynku Kapitałowego. Dlaczego to ważny temat?
W ostatnich latach w Unii Europejskiej coraz częściej powraca dyskusja o potrzebie głębszej integracji rynków finansowych. Jednym z ostatnich projektów w tym obszarze jest koncepcja Unii Oszczędności i Inwestycji (Savings and Investments Union – SIU). Inicjatywa ta ma na celu lepsze wykorzystanie ogromnego potencjału oszczędności europejskich gospodarstw domowych zgromadzonych na rachunkach bankowych i skierowanie ich w stronę inwestycji wspierających rozwój gospodarczy, czyli na rynki kapitałowe.
W ramach prowadzonych prac powstał tzw. Market Integration and Supervision Package (MISP), czyli zestaw zmian regulacyjnych przygotowanych na poziomie Unii Europejskiej, który ma na celu: zwiększenie integracji rynków kapitałowych w UE, poprawę dostępu do danych rynkowych oraz ograniczenie barier dla inwestorów działających transgranicznie.
Jakie są zatem zagrożenia dla mniejszych rynków kapitałowych?
Projekt SIU rodzi poważne pytania o przyszłość mniejszych rynków finansowych w Europie. Integracja rynków może bowiem prowadzić do koncentracji działalności finansowej w największych centrach, takich jak Frankfurt, Paryż czy Amsterdam.
W takim scenariuszu lokalne giełdy i instytucje finansowe w krajach Europy Środkowo-Wschodniej mogłyby stopniowo tracić znaczenie. Największe spółki mogłyby decydować się na notowania w większych ośrodkach finansowych, gdzie dostęp do kapitału i płynność rynku są większe.
Istnieje także ryzyko, że zwiększona konkurencja między instytucjami finansowymi doprowadzi do wypierania lokalnych podmiotów przez duże międzynarodowe grupy finansowe.
Ostateczny bilans SIU będzie zależał od szczegółowych rozwiązań regulacyjnych, a do tego potrzebna będzie zdolność do przekonania decydentów, aby wzięli pod uwagę znaczenie mniejszych, lokalnych rynków kapitałowych. Dlatego tak ważne jest, aby zarówno uczestnicy rynku, jak i politycy, i eksperci z Polski oraz innych krajów regionu mówili jednym głosem.
Co jest największym problemem na poziomie UE, który spowalnia rozwój wspólnego rynku kapitałowego lub lepszej współpracy w ramach obecnych rynków krajowych?
Największym problemem nie jest wcale, wskazywana często, fragmentacja rynków. Dzisiejsze rozwiązania technologiczne pozwalają na współpracę operacyjną między giełdami, instytucjami depozytowymi czy rozliczeniowymi bez konieczności tworzenia jednego podmiotu. Na przeszkodzie stoją zaś najczęściej czynniki prawne. Różnice między krajowymi systemami finansowymi i prawnymi powodują, że europejskie rynki kapitałowe funkcjonują raczej jako zbiór wielu mniejszych rynków niż jako jeden zintegrowany ekosystem finansowy.