Czy zaakceptujesz centra danych na swoim podwórku?
Ludzie obawiają się „hałasu, emisji spalin, zwiększonego zapotrzebowania na energię, zużycia wody i potencjalnego spadku wartości pobliskich nieruchomości”.

W cieniu wojny Ameryki i Izraela z Iranem, przedstawianej w publikatorach jako początek Apokalipsy, a przynajmniej III wojny światowej, toczy się inna wojna, bez rakiet i bomb. Ośmielam się twierdzić, że jej rezultat będzie w takim samym stopniu rozstrzygający dla losów świata jak wynik zakończonej trzy dekady temu zimnej wojny.
Centrum Nowego Bezpieczeństwa Amerykańskiego (Center for a New American Security – CNAS), wpływowy amerykański think tank z siedzibą w Waszyngtonie, specjalizujący się w polityce zagranicznej i bezpieczeństwie narodowym, opublikowało obszerny raport autorstwa pani Janet Egan „Global Compute and National Security Strengthening American AI Leadership Through Proactive Partnerships” (Globalne Obliczenia i Bezpieczeństwo Narodowe. Wzmocnienie amerykańskiego przywództwa w dziedzinie sztucznej inteligencji poprzez proaktywne partnerstwa).
Raport CNAS informuje, że „Kraj, który stanie się liderem we wdrażaniu obliczeń na całym świecie, będzie miał decydujący wpływ na zasady i normy regulujące ich wykorzystanie. Co najważniejsze, przywództwo USA może zahamować rosnącą strefę wpływów technologicznych Chin i zapewnić, że transformacja w kierunku AI zostanie oparta na zaufanych, demokratycznych procedurach”. Aby osiągnąć zamierzony cel, potrzeba strategii polegającej na utrzymaniu kontroli USA nad najwydajniejszą infrastrukturą obliczeniową na świecie, zapewniając sobie w ten sposób pozycję lidera w dziedzinie AI.
Chiny poczyniły znaczne postępy w zakresie sztucznej inteligencji, czego dowodem są chińskie modele AI, takie jak DeepSeek-R1. Jednak nie podważają one fundamentalnego znaczenia obliczeń dla wiodącej pozycji w dziedzinie AI. Innymi słowy, nawiązując do tytułu mojego tekstu w ostatnim wydaniu „GF”, Ameryka jest jeszcze w stanie, jeśli nie zagłodzić chińskiego smoka, to przynajmniej poważnie osłabić jego organizm.
Lennart Heim, niezależny ekspert, pisze na stronie RAND, że różnica w mocy obliczeniowej między Stanami Zjednoczonymi a Chinami – dodatkowo pogłębiona przez kontrolę eksportu – pozostaje głównym ograniczeniem DeepSeek. Kierownictwo DeepSeek otwarcie przyznało się do braku mocy obliczeniowej. Założyciel DeepSeek, Liang Wenfeng, stwierdził: „Oznacza to, że potrzebujemy dwukrotnie większej mocy obliczeniowej, aby osiągnąć te same rezultaty. Dodatkowo istnieje około dwukrotna różnica w wydajności przetwarzania danych, co oznacza, że potrzebujemy dwukrotnie więcej danych szkoleniowych i mocy obliczeniowej, aby osiągnąć porównywalne rezultaty. Łącznie wymaga to czterokrotnie większej mocy obliczeniowej”. Liang Wenfeng powiedział też, że „Naszym problemem nigdy nie było finansowanie; [problemem jest] embargo na wysokiej klasy układy scalone”. Obecna administracja waszyngtońska, mając tego świadomość, wzmacnia politykę embarg na najnowsze rozwiązania w zakresie AI.
More Freedom, Less Pressure: A Vietnamese Student’s Experience in Poland
Czy Ameryce uda się prześcignąć Chiny i zająć trwałą pozycję dominującą, dając w ten sposób nadzieję, że wolny świat nie będzie tylko wspomnieniem równie odległym jak każde inne „stare, dobre czasy”?
Heim zwraca uwagę, że trudno o jednoznaczną ocenę poziomów zaawansowania obu mocarstw, bowiem wiodące firmy amerykańskie nie ujawniają publicznie swoich najnowszych i najlepszych rozwiązań, co oznacza, że publiczne testy porównawcze nie dają pełnego obrazu postępu w dziedzinie sztucznej inteligencji. Firmy takie jak Anthropic, Google i OpenAI w dużym stopniu utrzymują w tajemnicy swoje obecne postępy. To sprawia, że bezpośrednie porównania oparte na informacjach publicznych są niekompletne.
Wróćmy do Janet Egan. Ekspertka podnosi, że „Jeśli obecne trendy techniczne się utrzymają, a kontrola eksportu chipów będzie coraz bardziej ograniczać możliwości Chin, luka w zakresie możliwości AI między Stanami Zjednoczonymi a Chinami powinna się pogłębić. Stany Zjednoczone nie mogą jednak pozwolić sobie na samozadowolenie”.
Dlaczego? Nie tylko z tego powodu, że samozadowolenie samo w sobie jest postawą jałową i zgodnie ze znaną maksymą mówiącą, że pycha kroczy przed upadkiem, sprowadza na zadufka same kłopoty. Raport CNAS zwraca uwagę, że mimo polityki embarg, ograniczających chińskie możliwości rozwoju AI, „dokonujący się za granicą przemyt układów scalonych zapewnił Chinom nielegalny dostęp do zaawansowanych układów scalonych, podważając przewagę USA”. Kraje niedemokratyczne, dysponujące elastycznością regulacyjną, kapitałem i łatwo dostępną energią, dążą obecnie do szybkiego budowania centrów danych AI o pionierskiej skali, które mogłyby przewyższyć amerykański ekosystem obliczeniowy, gdyby nie istniały odpowiednie zabezpieczenia. Tymczasem ciągłe inwestycje Chin w moc obliczeniową mogą ostatecznie stworzyć realny alternatywny łańcuch dostaw poza kontrolą USA, a rosnące obawy dotyczące uzależnienia tradycyjnych partnerów od technologii amerykańskiej mogą napędzać popyt na oferty obliczeniowe spoza USA.
Przewodniczący Stałej Komisji Wywiadu Izby Reprezentantów Rick Crawford (republikanin z Arkansas) bił na alarm po przesłuchaniu zeszłego lata, ostrzegając: „Przesłanie płynące z tego briefingu było jasne – Stany Zjednoczone muszą wygrać ten wyścig sztucznej inteligencji, a fundamentem sukcesu jest prześcignięcie naszego przeciwnika w dziedzinie obliczeń. W tym celu rygorystyczne kontrole eksportu, które utrzymują przewagę USA w dziedzinie infrastruktury, mają kluczowe znaczenie dla powstrzymania postępów Chin”.
Istniejące w USA ograniczenia związane z pozwoleniami i regulacjami zagrażają zdolności Ameryki do zaspokojenia zapotrzebowania na energię dla wielkoskalowych centrów danych AI i produkcji układów scalonych. Pojawia się też inny problem, zasygnalizowany w tytule niniejszego tekstu, na który natrafia Ameryka, a którego z definicji nie mają takie despotie jak komunistyczne Chiny: sprzeciw mieszkańców wobec budowy centrów danych. Na sprawę zwrócił uwagę Gary Abernathy z The Empowerment Alliance. „Ostatnio gniew wielu społeczności skierowany jest na centra danych powstające w celu napędzania boomu na sztuczną inteligencję”.
Abernathy podaje przykłady z różnych części USA mówiące o tym, jak ludzie organizują się w oporze przeciw planowanym budowom centrów danych w ich okolicy. Zgłaszają petycje do władz lokalnych z wnioskami o zablokowanie umieszczania planowanego centrum danych. Ludzie obawiają się „hałasu, emisji spalin, zwiększonego zapotrzebowania na energię, zużycia wody i potencjalnego spadku wartości pobliskich nieruchomości”. Niedawny sondaż Gallupa wykazał, że „siedmiu na dziesięciu Amerykanów sprzeciwia się budowie centrów danych dla sztucznej inteligencji w swojej okolicy, w tym prawie połowa, czyli 48 proc., jest zdecydowanie przeciwna. Zaledwie jedna czwarta popiera te projekty, a 7 proc. jest zdecydowanie za”. Z sondażu wynika, że „połowa przeciwników wspomina o nadmiernym zużyciu zasobów przez centra danych, w tym 18 proc. o zużyciu wody i energii. 16 proc. wspomina o problemie hałasu oraz zanieczyszczeniu powietrza i wody”.
Od pomysłu do własnego biznesu. Działalność nierejestrowana i przedsiębiorczość mam
Jak pisze Abernathy, najbardziej wymownym stwierdzeniem w sondażu Gallupa było to, że Amerykanie nie są przeciwni centrom danych, sprzeciwiają się centrom „w swojej okolicy”. Ludzie zdają sobie sprawę z potrzeby i nieuchronności pewnych rzeczy, po prostu nie chcą mieć ich w swoim bezpośrednim otoczeniu. Publicysta konkluduje: „Możemy żyć bez kolejnego pola słonecznego czy nowego skupiska turbin wiatrowych. To, czego naprawdę powinniśmy się obawiać – ekonomicznie i militarnie – to przegrana w wyścigu sztucznej inteligencji z Chinami. Dla bezpieczeństwa naszych dzieci i wnuków Amerykanie muszą powitać przyszłość, która nadchodzi już teraz – nawet jeśli dzieje się to tuż za ich progiem”.
Czy USA przegra wyścig AI z Chinami z powodu demokratycznego prawa obywateli do sprzeciwu wobec nieuniknionych konsekwencji, jakie ów wyścig dla nich ze sobą przynosi? Osobiście jestem dobrej myśli, bo wolność jest niezniszczalna, tak jak wiara, nadzieja i miłość.