Polskie mundury w Szwajcarii i Szwecji
Mundur współczesnego żołnierza to nie tylko ubranie. To zintegrowany system ochrony, ergonomii, odporności materiałowej, zarządzania temperaturą i kompatybilności z oporządzeniem, łącznością oraz balistyką. W studiu „Gazety Finansowej” na kanale gf24online opowiadają o tym Piotr Kowalik, prezes firmy Unifeq oraz Marcin Jędrzejczak z działu badań i rozwoju spółki.
Branża obronna w Europie przechodzi dziś przyspieszoną transformację. Wojna w Ukrainie, napięcia na Bliskim Wschodzie, presja na zwiększenie zdolności przemysłowych i odbudowa zapasów wojskowych sprawiają, że firmy pracujące dla wojska muszą działać szybciej, szerzej i bardziej elastycznie niż jeszcze dekadę temu. Dotyczy to nie tylko producentów uzbrojenia, lecz także przedsiębiorstw odpowiedzialnych za indywidualne wyposażenie żołnierza.
Unifeq należy do tych polskich firm, które wyrosły z kompetencji produkcyjnych, a następnie zaczęły przesuwać się w stronę zaawansowanych rozwiązań dla wojska i służb.
Dodajmy, że głównym kierunkiem działalności spółki są rynki zachodnie i skandynawskie. Firma z powodzeniem realizuje projekty m.in. dla Niemiec, Szwajcarii, Szwecji czy Finlandii. Równocześnie, w strategii jej rozwoju rośnie znaczenie polskiego rynku.
Według Piotra Kowalika udział polskiego klienta instytucjonalnego, czyli np. policji i wojska w obrotach spłki wzrósł z mniej niż 5 proc. do około 15 proc. w 2025 r. To nadal nie jest główny klient, ale – jak zaznacza – polski rynek jest duży, przyszłościowy i strategiczny.
Podczas rozmowy Kowalik mocno zaakcentował także zmianę mentalną w krajowym przemyśle. Jego zdaniem firmy z Polski nie powinny już działać z poczuciem niższości wobec zachodnich partnerów. – Nie mamy kompleksów, nie boimy się pojechać do armii szwajcarskiej, francuskiej, szwedzkiej – podkreśla. Dodaje, że bardzo często to polskie rozwiązania budzą uznanie partnerów zagranicznych, a klienci szwedzcy czy niemieccy patrzą na polskie kompetencje z podziwem.
Dragon, czyli umundurowanie jako system walki
Jednym z najważniejszych projektów spółki jest system umundurowania Dragon. Został opracowany z myślą o polskich siłach zbrojnych, w szczególności wojskach lądowych i Wojskach Obrony Terytorialnej. To kompletny system warstwowy, który ma odpowiadać na realne potrzeby żołnierza w zmiennych warunkach klimatycznych i operacyjnych.
Marcin Jędrzejczak z działu badań i rozwoju Unifeq wyjaśnił, że Dragon powstał jako odpowiedź na dyskusję dotyczącą wyposażenia żołnierza i doświadczenia wynikające z praktycznego użycia umundurowania w trudnych warunkach. – Stworzyliśmy system od bielizny, po ocieplacze, ubrania przeciwdeszczowe, trudnopalne, aż po sprawdzające się w srogą zimę – mówi.
Ten kompletny system umundurowania zaprojektowany w Polsce pozwala na założenie kilku warstw bez ograniczania ruchów i bez utraty funkcjonalności.
To szczególnie istotne, ponieważ żołnierz nie funkcjonuje w mundurze tak jak cywil w kurtce outdoorowej. Musi korzystać z kamizelki kuloodpornej, oporządzenia, plecaka, broni, systemów łączności i dodatkowego sprzętu. Dlatego rozmieszczenie kieszeni, wlotów, zamków, wzmocnień i elementów konstrukcyjnych nie może być przypadkowe.
Jędrzejczak zwrócił uwagę, że cywilna odzież może być używana okazjonalnie, natomiast wyposażenie wojskowe pracuje „piątek, świątek i niedziela”. Musi wytrzymać intensywne użytkowanie, kontakt ze sprzętem, zabrudzenie, wilgoć, brak możliwości suszenia i długotrwałe obciążenie. – Nie da się zrobić odzieży niezniszczalnej, ale chodzi o to, żeby współpracowała z żołnierzem, żeby nie powodowała dyskomfortu, żeby była wygodna i trwała – powiedział.
Kętrzyn, balistyka i nowe pole przemysłowej gry
Najbardziej strategicznym kierunkiem rozwoju firmy wydaje się dziś balistyka. Unifeq rozwija zakład w Kętrzynie, gdzie powstaje fabryka balistyczna oraz wewnętrzne laboratorium testowe. Firma przejęła tam zakład wraz z ziemią, maszynami i zespołem pracowników. Jak mówi Piotr Kowalik, w Kętrzynie pracuje około 200 osób, a inwestycja ma objąć produkcję balistyki miękkiej, płyt twardych, hełmów aramidowych i polietylenowych, a także wykorzystanie prasy i autoklawu.
Równolegle firma rozwija kompetencje inżynieryjne. W Wejherowie działa biuro z zespołem inżynierów balistycznych, które prezes określa jako jedno z najmocniejszych w Europie. Spółka ma również biuro w Zduńskiej Woli, co wiąże się z rosnącą współpracą z Wojskiem Polskim i potrzebą pozostawania blisko klienta.
W ciągu ostatniego roku spółka uzyskała także dwa bardzo ważne dofinansowania. Pierwsze, w ramach krajowego systemu wspierania inwestycji o istotnym znaczeniu dla gospodarki polskiej na lata 2011-2030, w kwocie ok. 7,7 mln zł trafiło na rozwój fabryki w Kętrzynie. Drugie – udzielone przez PARP – na przygotowanie stoisk podczas międzynarodowych targów obronnych, takich jak Enforce Tac 2026 i 2027 w Norymberdze czy Milipol 2027 w Paryżu. Warto dodać, że spółka w połowie kwietnia tego roku wzięła także udział w targach obronnych w Malezji.
Skala ambicji Unifeq wykracza poza Polskę. Firma podpisała siedmioletni kontrakt w Szwecji o wartości ponad 2 mld koron, a także wygrała przetarg na mundury dla Francji. Kowalik wspomina również o działaniach w Egipcie czy Ameryce Południowej. Spółka współpracuje także z partnerami z USA i Kanady. Przykładem jest linia montażowa w Kętrzynie uruchomiona dla firmy Revision produkującej okulary balistyczne.
Wątek międzynarodowy pokazuje jeszcze jedną zmianę: Polska staje się atrakcyjną lokalizacją produkcyjną dla zachodnich firm poszukujących stabilności w niestabilnym otoczeniu geopolitycznym. Jak zauważa Piotr Kowalik, biznes lubi stabilność, a gdy jej brakuje, szuka jej w innym miejscu. Dla polskich zakładów oznacza to szansę na nowe kontrakty, miejsca pracy i transfer kompetencji.
Historia Unifeq pokazuje szerszy proces zachodzący w polskim sektorze obronnym. Krajowe firmy przestają być wyłącznie podwykonawcami lub lokalnymi dostawcami. Coraz częściej wchodzą w projekty międzynarodowe, budują własne R&D, inwestują w laboratoria, certyfikację, balistykę i pełne systemy wyposażenia. W wojsku szczegóły decydują o skuteczności: krój kieszeni, masa płyty, oddychalność tkaniny, odporność na odłamki, kompatybilność z kamizelką i sposób osadzenia hełmu. To właśnie w te detale decydują, czy wyposażenie żołnierza jest tylko produktem, czy realnym elementem przewagi na współczesnym polu walki.
fot. materiały prasowe
Całość rozmowy dostępna jest na kanale GF24 Online w serwisie YouTube.