Polski eksport żywności do Wietnamu
Według wietnamskich danych celnych wartość dwustronnej wymiany handlowej w 2025 r. wyniosła 3,9 mld dol. wobec zakładanego celu 5 mld dol., podczas gdy polski eksport rolno-spożywczy spadł w pierwszej połowie tego roku o 3 proc. Tatiana Masalska-Laska mówi, że nigdy nie słyszała o kontrakcie podpisanym podczas misji handlowej.

STAMBUŁ – Ośmiu producentów żywności z województwa łódzkiego poleciało w sierpniu do Ho Chi Minh City. Zakład mięsny z Tychowa. Tłocznia oleju na zimno z Łodzi. Rodzinna tłocznia soków z Kałęczewa. Producent ekologicznych serów z Opiesina. Województwo pokryło koszty przelotów, stoiska na targach Vietfood & Beverage, ubezpieczenia oraz transportu do 72 kg próbek na firmę w ramach finansowanego ze środków UE programu „Kierunek Azja”. Delegacji przewodniczył wicemarszałek Piotr Wojtysiak, który 7 sierpnia spotkał się z Nguyen Loc Ha z Komitetu Ludowego Ho Chi Minh City.
W ubiegłym roku Polska sprzedała do Wietnamu towary o wartości około 527 mln dol. Kupiła natomiast towary za około 7,6 mld dol., z czego większość stanowiła elektronika montowana w Wietnamie dla globalnych producentów – same smartfony i sprzęt telekomunikacyjny odpowiadają za około 1,26 mld dol. rocznie – a także obuwie i odzież. W pierwszych czterech miesiącach tego roku polski eksport pozostawał na niezmienionym poziomie. Polski eksport rolno-spożywczy, będący najsilniejszą kategorią eksportową, osiągnął w 2025 r. niemal 230 mln euro, po czym w pierwszej połowie 2026 r. spadł o 3 proc., na rynku, którego gospodarka wzrosła w tym samym okresie o 8,18 proc.
Donald Tusk i Pham Minh Chinh uzgodnili w Warszawie w styczniu 2025 r., że będą dążyć do zwiększenia dwustronnej wymiany handlowej do 5 mld dol. Chu Thi Hoa, druga sekretarz w biurze handlowym ambasady Wietnamu w Warszawie, powiedziała, że cel ten obejmuje wyłącznie towary, a nie usługi, i jest mierzony na podstawie wietnamskich danych celnych, które za 2025 r. wykazały 3,9 mld dol. Obie stolice stosują odmienne metodologie liczenia; dane polskie i ONZ wskazują na większą skalę wzajemnych relacji handlowych.
– To dobrze, że oba rządy wyznaczyły cel 5 mld dol. w handlu, ale jest to myślenie życzeniowe – powiedział Marcin Porowski, który ze swojej firmy Trade With East w Gdańsku doradza przedsiębiorstwom w zakresie rynków Azji Wschodniej po 9 latach spędzonych w Ho Chi Minh City w Vietnam Business Consulting.
Misje
Tatiana Masalska-Laska jest Chief Experience Officer w TGM Research, firmie zajmującej się badaniami rynku, mającej biura w Ho Chi Minh City i Warszawie, a także zasiada w zarządzie CEEC, Środkowo- i Wschodnioeuropejskiej Izby Handlowej w Wietnamie. Spędziła dwie dekady na międzynarodowych stanowiskach biznesowych – najpierw w TNS Research w Polsce, a następnie w Hilti w Polsce, Niemczech, Wietnamie, Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Republice Południowej Afryki i Izraelu. Od dwóch lat obserwuje przyjeżdżające delegacje.
– Będę z panem całkowicie szczera. Nigdy nie słyszałam, żeby podczas misji ktoś podpisał kontrakt. To nie jest jej ostateczny cel – powiedziała. – Kiedy później wraca się na rynek, nadal trzeba zrobić wiele rzeczy, aby zbudować swój biznes, znaleźć dystrybutora, określić markę, na której chce się skoncentrować, albo sektor, na którym chce się skoncentrować.
Zapytana, czy może wskazać choć jedną firmę, która przyjechała w ramach misji, a obecnie prowadzi handel w Wietnamie, odpowiedziała, że musiałaby sprawdzić rejestry handlowe i branżowe.
– Nie istnieje jeden katalog, w którym mogłabym sprawdzić: „Przyjechali na misję, odbyli to spotkanie, a następnie rozpoczęli działalność w Azji”. Chciałabym, żeby taki katalog istniał. Misje, o których mówimy, są świetnym punktem wyjścia, pod warunkiem że firmy nie traktują ich jako końca procesu sprzedaży: „Przyjeżdżam tutaj, zostaję przedstawiony odpowiednim osobom, a potem podpisuję umowę”. Kiedy jedzie się z misją, spotyka się przedstawicieli rządu i władz, co jest bardzo dobre. Spotyka się również organizacje handlowe – to także bardzo dobrze. Jednak później potrzebna jest również informacja zwrotna z prawdziwego życia – powiedziała, mając na myśli spotkanie z europejską firmą, która już prowadzi działalność w Azji. – Taka firma może bez problemu powiedzieć: „Tak to działa. Tyle czasu to zajmuje. Na to trzeba zwrócić uwagę”.
Film historyczny od kuchni. Kostiumy, statyści, budżet i prawdziwe historie
Przeszkodą nie są cła
– Obecnie nie ma praktycznych przeszkód dla polskich firm; problemem jest po prostu brak odpowiedniego nastawienia i słabe zrozumienie różnic między kulturami biznesowymi – powiedział Porowski. – Polscy przedsiębiorcy oczekują szybkich przychodów bez ponoszenia początkowych inwestycji. Jedna podróż w obie strony do Ho Chi Minh City z kilkoma próbkami i ładnymi broszurami nie wystarczy. Wietnamska firma składająca pierwsze zamówienie na minimalną ilość, czyli MOQ, bierze na siebie całe ryzyko związane z nowym przedsięwzięciem. Jeżeli polskiego partnera nie stać na to, aby ją wesprzeć, nie może oczekiwać wysokich wolumenów sprzedaży.
– Jeżeli przywozisz czekoladę do Azji, musisz pamiętać, że panują tu wysokie temperatury. Jeśli czekoladki nie są pakowane osobno, stopią się i nikt ich nie kupi. Jeśli znajdują się w środowisku o wysokiej wilgotności, szybko mogą pojawić się pleśń i bakterie – powiedziała Masalska-Laska. – To, co sprawdza się w Europie i w większości krajów, niekoniecznie będzie działało tutaj. Rozmawiajcie z ludźmi pracującymi w tej samej branży. Rozmawiajcie z organizacjami handlowymi. Nie idźcie na skróty, bo to nigdy nie działa.
Vegelio z Chechła Drugiego uczestniczyło w sierpniowej delegacji, oferując liofilizowane owoce i warzywa – żywność przystosowaną do przechowywania w wysokiej temperaturze i wilgotności bez chłodzenia. Nigdzie nie odnotowano, czy firma znalazła nabywcę.
– Nie sądzę, żeby było to trudne. Myślę, że znacznie łatwiej jest znaleźć nowy rynek, który jest podobny do tego, co już znamy. Wyjazd do Azji, jeśli nigdy wcześniej się tego nie robiło, jest nową przygodą. Wietnam staje się ogromnym producentem obsługującym cały świat. Rosnące liczby i coraz większy import z Wietnamu nie są więc zaskoczeniem. Myślę, że zasadniczo taka będzie rzeczywistość. Osobiście uważam, że istnieją tu ogromne możliwości. Widzimy również – ponieważ jestem częścią EuroCham – jak wiele firm przyjeżdża obecnie do Azji, a szczególnie do Wietnamu.
Umowa
– EVFTA to umowa o wolnym handlu między Unią Europejską a Wietnamem. Oznacza to, że w przypadku tych kategorii, dla których cła zostały obniżone do zera, będzie to dotyczyło produktów ze wszystkich państw europejskich, a nie tylko produktów polskich – powiedziała Chu.
Cła są nadal stopniowo obniżane. Rynek alkoholi wysokoprocentowych i wina otwiera się w tym roku; przetworzonej żywności, w tym dżemów, przetworów i soków – w 2028 r.
Mięso, największa kategoria polskiego eksportu do Wietnamu, nadal przechodzi procedury zatwierdzenia weterynaryjnego. Minister rolnictwa Stefan Krajewski spotkał się 26 sierpnia w Warszawie z wietnamską delegacją biznesową i medialną, aby omówić dostęp do rynku, wymogi weterynaryjne i procedury dopuszczenia polskiego mięsa, w ramach współfinansowanego przez UE programu promocyjnego prowadzonego przez Unię Producentów i Pracodawców Przemysłu Mięsnego UPEMI. Otwiera się również rynek dla borówek.
Umowa o ochronie inwestycji towarzysząca EVFTA nie obowiązuje jeszcze prawnie. Prezydent Karol Nawrocki podpisał polską ratyfikację 27 listopada po jednomyślnych głosowaniach w Sejmie i Senacie, dzięki czemu Polska stała się 20. z 27 państw członkowskich, które dokonały ratyfikacji. W informacji samej Komisji Europejskiej stwierdzono, że tekst staje się wiążący na mocy prawa międzynarodowego dopiero po ratyfikowaniu go przez wszystkie strony. Polska firma inwestująca w tym roku w Wietnamie robi to zatem bez ochrony, o której mowa w dwustronnych komunikatach.
– Jeśli pyta mnie pan, czy Polska radzi sobie lepiej niż inne kraje, uważam, że Polska może robić to lepiej – powiedziała Masalska-Laska. – Trzeba mieć trochę doświadczenia w prowadzeniu biznesu za granicą, a szczególnie w Azji, i myślę, że inne kraje mają po prostu nieco więcej takiego doświadczenia. Chciałabym móc powiedzieć, że przyjeżdża więcej polskich firm niż niemieckich, ale to nieprawda. Zdecydowanie widzę więcej firm niemieckich, francuskich i nordyckich, wykorzystujących tę szansę.
Škoda weszła do Wietnamu we wrześniu 2023 r., a w marcu 2025 r. otworzyła montownię w prowincji Quang Ninh, w pobliżu portu Haiphong, wspólnie z wietnamskim konglomeratem Thanh Cong Group. Produkuje tam modele Kushaq i Slavia z zestawów wysyłanych z indyjskiego zakładu Škody w Pune, w wersji z kierownicą po lewej stronie i specyfikacją dostosowaną do lokalnych klientów. W momencie uruchomienia zakładu działało 15 salonów dealerskich, a do końca ubiegłego roku planowano 32. Škoda należy do Volkswagena, więc kapitał nie jest całkowicie czeski.
W czerwcu delegacja GreenEvo, składająca się z około tuzina firm wybranych przez polskie Ministerstwo Klimatu i Środowiska, spędziła tydzień w Ho Chi Minh City i Hanoi, spotykając się 16 czerwca z EuroCham, a 17 czerwca z Wietnamską Izbą Handlowo-Przemysłową. Piotr Harasimowicz, kierujący Polskim Biurem Handlowym w Ho Chi Minh City, przedstawił rozwiązania z zakresu uzdatniania wody, oczyszczania ścieków i gospodarki o obiegu zamkniętym. Bùi Thị Ninh, zastępczyni dyrektora miejskiego oddziału izby, określiła zielone technologie jako obszar o znaczącym potencjale w związku z dążeniem Wietnamu do osiągnięcia neutralności emisyjnej do 2050 r.
Ecopolplast, jedna z dwunastu firm, oferuje Ecoplastomer, termoplast pochodzący z recyklingu, w modelu licencyjnym: wietnamscy partnerzy produkują go lokalnie z lokalnych strumieni odpadów i nie muszą prowadzić własnych badań. Kat Pokwicka-Croucher, prezes firmy, przedstawiła ten model wietnamskim partnerom przemysłowym w Ho Chi Minh City.
China, Robotics and E-Commerce: Poland’s Logistics Opportunity| Peter MacLeod
Rynek
Gospodarka Wietnamu wzrosła w 2025 r. o 8 proc. Bank Światowy przesunął kraj do grupy państw o wyższym średnim dochodzie, wraz ze wzrostem dochodu narodowego brutto na mieszkańca z 4490 do 4970 dol. Liczba ludności zbliża się do 102 mln. Bożena Wróblewska z centrum promocji Krajowej Izby Gospodarczej szacuje wietnamską klasę średnią na 15 proc. społeczeństwa, wobec około 54 proc. w Polsce, z potencjałem wzrostu o połowę, a nawet podwojenia.
– Wietnam przeżywa boom we wszystkich branżach i sprowadza nowe technologie oraz nowe rozwiązania. Moim zdaniem Wietnamczycy są bardzo rozsądni. Nie wybierają wyłącznie na podstawie ceny, ale również doświadczenia – powiedziała Masalska-Laska, wskazując zielone technologie, recykling i gospodarkę odpadami, budownictwo, ochronę zdrowia i farmację, przetwórstwo spożywcze oraz rolnictwo jako sektory dobrze dopasowane do tego rynku.
Adamed Pharma kupił pod koniec 2017 r. 70 proc. udziałów firmy Davipharm, producenta leków generycznych, a pozostałe 30 proc. w kwietniu 2023 r. Łączną wartość zaangażowanego kapitału w Wietnamie firma szacuje na blisko 60 mln dol., co czyni tę inwestycję jedną z największych polskich inwestycji bezpośrednich w Azji Południowo-Wschodniej. Zakład w prowincji Binh Duong był pierwszym w Wietnamie i Azji Południowo-Wschodniej, który uzyskał certyfikację zgodności ze standardami UE dla silnie działających leków onkologicznych, a według danych IQVIA w trzecim kwartale ubiegłego roku Davipharm znalazł się wśród siedmiu największych wietnamskich firm pod względem sprzedaży leków na receptę. Kiedy Pham Minh Chinh przebywał w Warszawie w styczniu 2025 r., spotkał się z przedstawicielami Adamedu i zachęcał firmę do dalszych inwestycji oraz transferu technologii.
Chinh poruszył w Warszawie w styczniu jeszcze jeden temat: współpracę przemysłów obronnych, a konkretnie innowacje, szkolenia i produkcję dronów. W sierpniu ubiegłego roku wiceminister obrony Paweł Bejda spotkał się z kontradmirałem Lê Bá Quânem, zastępcą dowódcy wietnamskiej marynarki wojennej, a obaj rozmawiali o eksporcie polskiego uzbrojenia. Nie ogłoszono żadnych ustaleń. Wietnam posiada już cztery polskie mosty szturmowe MS-20 S Daglezja, dostarczone w 2021 r.; trzy z nich pojawiły się na paradzie z okazji 80. rocznicy niepodległości. Bułgaria i Wielka Brytania podpisały w październiku ubiegłego roku strategiczne partnerstwa z Hanoi, obejmujące również obronność. Polska tego nie zrobiła.
Olejvita, Wiatrowy Sad, Serabio i Vegelio uczestniczyły w targach FoodEx Japan w Tokio w marcu 2025 r., a następnie w tegorocznych targach London Food & Drink Event, zanim pojechały do Ho Chi Minh City. Olejvita wprowadziła swoje oleje tłoczone na zimno na rynek wietnamski podczas sierpniowych targów.
Według Masalskiej-Laski w Ho Chi Minh City mieszka około 100-120 Polaków, w Hanoi około 50, a w Da Nang 30. LOT rozpocznie 31 marca bezpośrednie loty z Warszawy do Hanoi trzy razy w tygodniu – trasę, o której przywrócenie Chinh zwrócił się do pełniącego obowiązki prezesa LOT Michała Fijoła podczas tej samej styczniowej wizyty.
– Najlepsze rezultaty wynikają ze świetnej współpracy. Jeśli wnosi się technologię lub know-how, nie robi się tego samemu. Robi się to wspólnie z wietnamskimi partnerami i przy wykorzystaniu ogromnego rynku pracy, który jest również bardzo funkcjonalny – powiedziała. – Najważniejszy czynnik zależy od samych firm: trzeba po prostu mieć odwagę, rozumieć konsekwencje, rozumieć różnice i po prostu działać.