2.2 C
Warszawa
piątek, 9 grudnia 2022
Advertisement

Minister Energii w archiwach SB

Koniecznie przeczytaj

Krzysztof Tchórzewski, Minister Energii, został zarejestrowany przez komunistyczne służby i upoważniony do prac tajnych – wynika z zachowanych dokumentów Służby Bezpieczeństwa, do których dotarła „Gazeta Finansowa”. Nie wiadomo jaki był charakter jego kontaktów z SB. Minister Tchórzewski nie odpowiedział na nasze pytania czego dotyczyły tajne prace, na które wyrażała zgodę SB. Poinformował, że podtrzymuje swoje oświadczenie lustracyjne złożone w Państwowej Komisji Wyborczej.

 Krzysztof Tchórzewski (w maju skończył 66 lat), to jeden z bardziej prominentnych polityków PiS. Jest absolwentem Politechniki Warszawskiej. W latach 1974 – 1990 pracował w Oddziale Zasilania Elektroenergetycznego PKP Siedlce na stanowiskach: elektromontera, kontrolera i w końcu naczelnika oddziału. Sprawa relacji z SB jest o tyle dziwna, że według oficjalnej biografii Tchórzewski w latach 80. działał w opozycji demokratycznej i był nawet (od 1981 r.) szefem siedleckiego oddziału Regionu Mazowsze NSZZ „Solidarność”. Według dokumentu odtajnionego 19 maja 2014 r. (zapis datowany na 26 czerwca 1984 r.) Tchórzewski został upoważniony do prac tajnych przez SB. Dokument zawiera też adnotacje „Zarejestrowano” (29 czerwca 1984 r.) w sekcji „C” Komendy Wojewódzkiej Milicji Obywatelskiej Wojewódzkiego Urzędu Spraw Wewnętrznych w Siedlcach za wiedzą kierownika sekcji zabezpieczenia operacyjnego KWMO w Siedlcach. Przyznanie certyfikatu bezpieczeństwa o tak wysokim poziomie dostępu (tajne) poprzedza za sobą drobiazgowe sprawdzanie kandydata. W tym wypadku trudno podejrzewać, aby SB umknęła opozycyjna działalność Tchórzewskiego. W 1987 r. otrzymał od komunistycznej Rady Państwa (pełniła, kolegialnie, rolę prezydenta PRL) Srebrny Krzyż Zasługi.

Kontakty  z SB ministra Tchórzewskiego, w świetle dokumentu z IPN, nie ulegają wątpliwości. Pytanie jest o ich charakter. Jeżeli przyjmiemy najkorzystniejszy dla ministra Tchórzewskiego scenariusz (że prace tajne dotyczyły tylko i wyłącznie działań w PKP), to wygląda iż jego działalność opozycyjna była tak tajna, że nie widziała jej ani SB, ani później Rada Państwa.

Cofnięta dymisja?

Plotki dotyczące jego rzekomej współpracy z peerelowskimi służbami upublicznił sam Tchórzewski pod koniec kwietnia br. – Jedna pogłoska chodzi, że (mam się podać do dymisji) ze względów zdrowotnych, druga – że jestem agentem byłych służb specjalnych. Odpowiadam, że się nie ukrywałem, a pierwszym, który mnie zweryfikował był Antoni Macierewicz w 1992 roku – mówił Tchórzewski, w odpowiedzi na artykuł w tygodniku „Polityka” według, którego zamierzał podać się do dymisji. 26 kwietnia 2016 r. tygodnik „Polityka” poinformował, że Tchórzewski podał się do dymisji. Informację tę potwierdził w Polskim Radiu 24 poseł PiS Michał Wójcik. – Absolutnie na naszej antenie był pan poseł. I mówił jeszcze o względach osobistych stojących za dymisją – powiedziała Anna Godzwon, wydawca Polskiego Radia 24.

Pytany jednak o te doniesienia minister Tchórzewski zaprzeczył. – To jest dzień mojego sukcesu. Ja miałbym się dziś podać do dymisji? – powiedział portalowi Onet minister. Informację zdementowało też Ministerstwo Energii.

„To nie my chcieliśmy doprowadzić do odwołania ministra, lecz on sam chciał się zwolnić. 20 kwietnia na biurko pani premier trafiło pismo ministra. Według informatorów „Rzeczpospolitej”, kiedy po naszej informacji przetaczała się fala zaprzeczeń, premier Szydło pojechała do Jarosława Kaczyńskiego naradzić się, czy przyjąć dymisję ministra. Oboje ustalili, że na razie tego nie zrobią. Powodem jest brak odpowiedniego następcy. Piotr Naimski, główny ekspert energetyczny PiS, wciąż odmawia, świadomy, że sprawa górnictwa nie została jeszcze rozwiązana. Tchórzewski odejść jeszcze nie może” – tłumaczyła swój artykuł „Polityka”.

W latach 90. Tchórzewski stał się jednym z najbardziej zaufanych ludzi Jarosława Kaczyńskiego, współtworzył Porozumienie Centrum, którego był przez dwa lata prezesem. Następnie razem z Kaczyńskim budował Prawo i Sprawiedliwość. W pierwszym rządzie PiS był sekretarzem stanu w Ministerstwie Transportu i Gospodarki Morskiej. Gdy formował się drugi rząd PiS został najpierw ministrem-członkiem Rady Ministrów, a następnie ministrem energii.

Autor

Poprzedni artykułArt. 212 – knebel na dziennikarzy
Następny artykułPolska po Brexicie

Najnowsze