14 C
Warszawa
niedziela, 2 października 2022

Niebezpieczny związek Andrzeja Dudy

Koniecznie przeczytaj

Kim jest doradca prezydenta, Michał Królikowski?

Gdy na początku września wyszło na jaw, że doradca prezydenta Andrzeja Dudy, prof. Michał Królikowski, pracował dla firmy, której właściciele zostali w lutym br. aresztowani przez CBŚ za wyłudzenie rekordowych 700 mln zł VAT, media i politycy byli w szoku.

– Byłem pełnomocnikiem tej firmy w sprawach związanych z wymiarem podatku za 2012 rok. O ile pamiętam, w drugiej połowie 2016 roku wypowiedziałem pełnomocnictwo do prowadzonej sprawy. Z tego, co publicznie słyszałem, aresztowania nastąpiły w związku z działaniami z lat późniejszych – tłumaczył się portalowi TVP info.

Okazuje się, że to dopiero początek dziwnych znajomości prezydenckiego doradcy. Kim naprawdę jest człowiek Jarosława Gowina w „dużym pałacu”?

Prymus z Płocka

Michał Królikowski (w grudniu kończy 40 lat) pochodzi z Płocka. Jest absolwentem Liceum Ogólnokształcącego im. Władysława Jagiełły. Następnie studiował na wydziale prawa Uniwersytetu Warszawskiego, gdzie obronił pracę magisterską i doktorską. Był autorem publikacji m.in. w „Tygodniku Powszechnym”.

W 2006 roku, po obronie rozprawy doktorskiej, został dyrektorem Biura Analiz Sejmowych. Funkcję pełnił do momentu powołania go na zastępcę Jarosława Gowina w resorcie sprawiedliwości w 2011 roku, w drugim rządzie Donalda Tuska. Polecić miał go prof. Andrzej Zoll. Rekomendować go miał również Franciszek Longchamps de Berier, którego drogi z Gowinem zeszły się przy okazji prac zespołu ds. in vitro. Królikowski odwzajemnić się miał, promując projekt Gowina dotyczący likwidacji Krajowej Rady Prokuratorów.

Pracując w Ministerstwie Sprawiedliwości, przygotował wywiad rzekę z arcybiskupem Henrykiem Hoserem pt. „Bóg jest większy”, który ukazał się nakładem wydawnictwa Apostolicum pod koniec 2013 roku. Względy episkopatu miały się opłacić niebawem, gdy przyszła „dobra zmiana”.

Według wersji oficjalnej, przedstawianej w mediach, kariera Królikowskiego w rządzie PO zakończyła się na skutek konfliktów na tle ideologicznym. Opinia, że za jego zwolnieniem stały środowiska związane z „Gazetą Wyborczą” i TVN, była korzystna po zmianie ekipy rządzącej.

Nieoficjalnie sprawa miała wyglądać mniej heroicznie. Nasi rozmówcy wskazują na spór z obecnym Rzecznikiem Praw Obywatelskich a ówcześnie związanym z Helsińską Fundacją Praw Człowieka Adamem Bodnarem. Konflikt miał być wielopoziomowy i dotyczyć również pracy na uczelni czy konkurowania o granty naukowe. Sam Królikowski przedstawia odmienną wersję. – Moje relacje z doktorem Adamem Bodnarem zawsze były oparte na wzajemnym szacunku. Jeżeli można mówić o konkurencji między nami, to raczej konkurencji wartości, którym jesteśmy wierni, niż rywalizacji osobistej. Nic nie wiem o okolicznościach dotyczących postępowań dotacyjnych, o których pan wspomina – wyjaśnia prezydencki doradca w nadesłanej nam odpowiedzi.

Kwestią, która miała przesądzić o dymisji, było ujawnienie podczas obrony prof. Bogdana Chazana, szczegółów sprawy jednej z pacjentek. W ocenie lekarzy i prawników z którymi rozmawialiśmy, złamano tym samym tajemnicę lekarską. Miało to przelać czarę i Marek Biernacki, następca Gowina na stanowisku ministra sprawiedliwości, pożegnał się z Królikowskim w 2014 roku. Tu również Królikowski przedstawia własną wersję: – O jakiej obronie pan mówi? Wypowiadałem się na temat możliwości powołania się na klauzulę sumienia, w szczególności przez Trybunał Konstytucyjny, który przyznał mi rację.

Po zakończeniu kariery w rządzie PO trafił do kancelarii Prof. Marek Wierzbowski i Partnerzy. Jak informuje na swojej stronie internetowej, do listopada 2016 roku był w niej partnerem. Co ciekawe, jak podaje branżowy portal „Rynek Prawniczy”, od grudnia 2016 roku prawnikiem kancelarii Wierzbowskiego jest zdymisjonowany po ujawnieniu afery reprywatyzacyjnej zastępca Hanny Gronkiewicz-Waltz, Jarosław Jóźwiak.

Reformator

Królikowski zasłynął za sprawą reformy kodeksu postępowania karnego. Kluczową zmianą była redukcja okresu przedawnienia o pięć lat. Największym beneficjentem tej zmiany była mafia paliwowa. – W 2015 r. w samej tylko Warszawie z powodu przedawnienia prokuratorzy musieli wówczas umorzyć ponad 70 spraw dotyczących mafii paliwowej. (…) Z wprowadzenia nowych przepisów skorzystał też Andrzej Gąsiorowski, wspólnik kojarzonej z jedną z największych afer lat 90. firmy Art-B. Oskarżony miał z niej wyprowadzić ponad 70 mln zł. Sąd umorzył jego sprawę 3 lipca 2015 roku, czyli dwa dni po wejściu w życie zmian w kodeksie karnym. Gdyby nie wprowadzona nowelizacja, sprawa przedawniłaby się dopiero w 2016 roku – informowała TVP info.

W 2016 roku Sejm na wniosek ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry przywrócił stary okres przedawnienia. Reforma Królikowskiego była określana przez Jarosława Kaczyńskiego jako „wycofanie się państwa z walki z przestępcami”.

Dziwni partnerzy

Rok temu okazało się, że Królikowski pracuje z byłym sędzią Mirosławem Jackiem S., niegdyś prawomocnie skazanym.

– W 2004 roku Mirosław Jacek S. trafił do więzienia za korupcję. Prokuratura oskarżała go też o zlecenie zabójstwa prowadzącego jego sprawę śledczego. Jednak od tego ostatniego zarzutu został uniewinniony. Po wyjściu z więzienia były sędzia nie mógł dłużej być członkiem żadnej korporacji prawniczej. Rozpoczął pracę jako „niezależny doradca prawny” – informował „Superwizjer”.

W 2016 roku TVN opublikowało nagrania z monitoringu, z których wynikało, że partner Królikowskiego miał w asyście ochroniarzy wkroczyć w sposób bezprawny na teren pewnej spółki. W rozmowie z dziennikarzami Królikowski bronił S.: – Uważam go za inteligentnego, zaangażowanego prawnika – mówił dzisiejszy prezydencki doradca, zapewniając, że nie dostrzegł się u niego nawet cienia nieuczciwości czy szalbierstwa.

Zdymisjonował urzędniczkę od reprywatyzacji

Jeszcze w czasie pracy w Ministerstwie Sprawiedliwości podwładną Królikowskiego była Marzena K., która jest siostrą Roberta Nowaczyka – prawnika, który zreprywatyzował dla siebie i swoich klientów blisko 50 nieruchomości w Warszawie.
Rok temu K. została zatrzymana przez CBA. Okazało się, że uczestniczyła w reprywatyzacji działki przy ul. Chmielnej 70 w Warszawie, a na reprywatyzacyjnych odszkodowaniach zarobiła 38 milionów złotych.
– Marzena K. nie była moją współpracowniczką. W trakcie krótkiego nadzorowania departamentu, w którym pracowała, doprowadziłem do jej dymisji ze stanowiska wicedyrektora – wyjaśnia pytany o tamten epizod.

Mafia VAT-owska

Królikowski był też zatrudniony przez firmę, która dokonywała oszustw związanych z podatkiem VAT ustanowionym na paliwach. – Niemal w tym samym czasie, gdy firma z Węgrowa dokonywała oszustw związanych z rozliczaniem VAT w obrocie paliwami, przed Urzędem Skarbowym w Białymstoku prowadzona była wobec niej sprawa wymiaru podatkowego za 2012 r. Do jej wyjaśnienia przedsiębiorstwo zatrudniło Michała Królikowskiego – informowała TVP info.

Doradca prezydenta jest też pełnomocnikiem prezydenta Radomia, Radosława Witkowskiego. Pod koniec stycznia 2017 roku CBA oskarżyło go o złamanie ustawy antykorupcyjnej – prezydent miał zasiadać w radzie nadzorczej Świętokrzyskiego Rynku Hurtowego.

Gdy CBA wnioskowało do rady miasta o wygaszenie mandatu prezydenta, ten wynajął Królikowskiego do przygotowania ekspertyzy, z której wynikało, że CBA jest błędzie. Radni prezydenta nie odwołali. Tymczasem w podobnym przypadku Krzysztofa Żuka, prezydenta Lublina, który w latach 2014–2016 zasiadał w radzie nadzorczej PZU Życie, Królikowski przygotował ekspertyzę, z której wynikało, że prezydent złamał prawo. W związku z czym w lutym 2017 r. wojewoda lubelski wygasił mandat
prezydencki Żuka.

Autor

Poprzedni artykułWyrok za napisy
Następny artykułRepolonizacja po polsku

Najnowsze