21.1 C
Warszawa
wtorek, 28 czerwca 2022

Pieniądze w chmurze

Koniecznie przeczytaj

Banki zarabiają miliardy złotych na zwłoce w księgowaniu przelewów.

Płacisz na ostatnią chwilę rachunki za prąd czy inne media? Chociaż bank zabiera pieniądze natychmiast z twojego konta, to księgują się one na koncie odbiorcy dopiero po jakimś czasie. Skoro zatem można od razu zaksięgować wypływ środków, to dlaczego nie można tego zrobić automatycznie z wpłatą? Dlaczego takie usługi są dodatkowo płatne? Co się dzieje z pieniędzmi, które wyszły z konta, ale jeszcze nie trafiły na konto odbiorcy? I dlaczego w ramach tego samego banku środki księgują się natychmiast?

Elixir co to takiego?

Podstawą rozliczeń między bankami jest tzw. Elixir, czyli system rozliczeń międzybankowych w polskiej walucie. Został opracowany i jest obsługiwany przez Krajową Izbę Rozliczeniową. Od 1994 roku służy do realizacji przelewów, poleceń zapłaty oraz czeków. To tak naprawdę podstawa polskiego systemu bankowego, bez niego nie ma obrotu bezgotówkowego. Teoretycznie pozwala na księgowanie środków pomiędzy bankami w ciągu kilku godzin. Sesja rozliczeniowa w tym systemie to proces przetwarzania zleceń płatniczych uznaniowych i obciążeniowych, które odbywają się w dni robocze trzy razy o stałych porach 9:30, 13:30 oraz 16:00. Wyjątkiem są dwa dni: 24 i 31 grudnia, jeżeli przypadają w dni robocze, wówczas odbywają się dwie sesje rozliczeniowe.

Banki nie realizują zleceń swoich klientów pojedynczo. Są one zbierane do określonej godziny, a następnie wysyłane do Krajowej Izby Rozliczeniowej. Przesyłana jest tylko informacja o łącznej kwocie zleceń klientów. KIR otrzymuje też dane o zobowiązaniach wobec innych banków. System porównuje łączną sumę przelewów wychodzących i przychodzących pomiędzy poszczególnymi bankami i na tej podstawie wyznacza jaki status ma każdy bank w sesji.

Nie tylko Elixir

Elixir to najpopularniejszy model rozliczeniowy stosowany przez polskie banki. Oprócz niego można jeszcze wskazać prowadzony przez NBP SORBNET2, który służy przelewaniu wysokich kwot. Bluecash to z kolei system opracowany przez firmę BlueMedia oraz Express Elixir. Te dwa ostanie służą realizacji przelewów ekspresowych. Express Elixir podobnie jak Elixir jest obsługiwany przez KIR. Do tego należy dodać system Euro Elixir – do rozliczeń trans granicznych.

Według danych NBP na koniec drugiego kwartału 2017 roku uczestnikami systemu Elixir było 41 banków. Rozliczono łącznie prawie 450 mln zleceń o wartości 1,168 bln złotych. Zwykle dziennie jest 7,4 mln zleceń o łącznej wartości 19,1 mld złotych, średnia wartość zlecenia wyniosi zaś prawie 2,6 tys. złotych. O tym, jak olbrzymie są to środki, świadczy fakt, że odsetki ustawowe od dziennej wartości przelewów, za jeden dzień zwłoki to prawie 3,5 mln złotych. Blisko 44 proc. przekazów wykonujemy przed sesją poranną. Sesja popołudniowa to 34,6 proc., wieczorna zaś to 21,5 proc.

Dla porównania system BlueCash – system płatności natychmiastowej funkcjonuje całą dobę przez siedem dni w tygodniu. W drugim kwartale br. rozliczono z jego wykorzystaniem łącznie 0,9 mln zleceń na łączną wartość 1,4 mld złotych. Dziennie w tym systemie realizuje się około 9,5 tys. zleceń o łącznej wartości 15,5 mln złotych. Średnia wartość tego zlecenia to 1,6 tys. złotych.

Wirtualne pieniądze

Pojawia się też jedno bardzo ważne pytanie: co się dzieje z naszymi pieniędzmi w weekendy i święta? Przecież dni wolne od pracy w Polsce niekoniecznie pokrywają się z dniami wolnymi od pracy w innych państwach. Czy naprawdę nie można stworzyć systemu, który księgowałby nasze wpłaty i wypłaty bez przerwy? Trudno przecież uznać, że każde z prawie 7,5 mln zleceń dziennych jest obsługiwane przez ludzi.

Niektóre teorie spiskowe twierdzą, że jest to efektem kilkuwiekowej tradycji. Ponieważ system finansowy był do niedawna zdominowany przez żydów i chrześcijan, to systemy bankowe nie pracowały w sobotę z uwagi na szabat, a w niedzielę z uwagi na tradycję chrześcijańską. Trudno bronić takiej teorii, są bowiem banki, które księgują transakcje swoich klientów w weekendy, jeżeli obie strony mają konta bankowe w tej samej instytucji.

Prawda jest jednak bardziej przyziemna i niezwiązana z kwestiami religijnymi, ale czymś bardziej materialnym. Chodzi oczywiście o pieniądze. Mało kto wie, że istnieją lokaty międzybankowe. Powstają zaś w chwili, kiedy jeden bank ma nadwyżkę środków. Dzieje się tak, gdy wysłaliśmy pieniądze z naszego konta. Pieniądze nie są już w naszej dyspozycji, ale jeszcze nie zostały zaksięgowane np. w piątek po 18:00. Bank ma wówczas nadwyżkę środków (teoretycznie), należy bowiem uwzględnić kwestię poziomu wypłacalności banków. Jednym ze sposobów wykorzystania funduszy które „wyszły”, ale nie zostały zaksięgowane, są międzybankowe lokaty nocne, weekendowe, a także świąteczne. Banki składają innemu bankowi w krótkim depozycie środki na procent. Ten z kolei nimi obraca (np. inwestuje). Natomiast pierwszy bank zarabia na procencie. Ile jest on wart? Należy wrócić do naszych wcześniejszych wyliczeń. Średnie odsetki ustawowe za jeden dzień z kwoty odpowiadającej wartości realizacji zleceń przelewów to ok. 3,5 miliona złotych – dziennie!

Banki automatycznie księgują wpłaty wśród swoich klientów dlatego, że nie ma tu różnicy w obrocie. Jeżeli Kowalski mając konto w banku „A”, przeleje pieniądze Nowakowi też w banku „A”, to pula środków znajdujących się w gestii banku „A” nie ulega zmianie. Oczywiście bank mógłby przeciągać księgowanie, ale w praktyce budziłoby to poważne zastrzeżenia co do natury umowy depozytu bankowego.

Gra o miliony

Dlaczego utrzymywany jest tak przestarzały, jak na współczesne czasy, standard wymiany danych o przelewach i ich księgowania? Jak policzyliśmy, 3,5 mln złotych dziennie wynoszą odsetki ustawowe od kwoty transakcji dokonywanych drogą elektroniczną. Procent środków, które muszą czekać na swoje księgowanie do dnia następnego to 21,5 proc. Co daje 725 tys. zysków dla sektora bankowego każdego dnia. W skali roku tak liczone zyski to około 265 mln złotych. Tyle banki musiałby zapłacić swoim klientom za pożyczenie środków z których „korzystają” za darmo (oczywiście według stopy jak za odsetki ustawowe). Znacznie większe są natomiast zyski, które banki wyciskają z tych pieniędzy. Trzeba pamiętać, że nowoczesny rynek finansowy to miejsce, nad którym nie zachodzi słońce. Nasze 100 złotych, które chcemy przelać tytułem opłaty za telefon czy Internet, może w ciągu sekundy trafić na rynki w Sydney, Tokio, New Deli, Tel Aviv, Londynie, Buenos Aires czy Nowym Jorku…

Autor

Poprzedni artykułTuba z kasą
Następny artykułFabryki Youtuberów

Najnowsze