-2.1 C
Warszawa
piątek, 2 grudnia 2022
Advertisement

Podatku nie będzie, a kara pozostanie

Koniecznie przeczytaj

Resort sprawiedliwości chce wymierzać kary za podatki, które już dawno się przedawniły.

Obecnie sąd może ukarać podatnika za wykroczenie lub przestępstwo skarbowe, o ile uszczuplony podatek nie uległ przedawnieniu. Ministerstwo Sprawiedliwości planuje zmienić tę zasadę. Resort chce, by podatników dosięgła kara nawet wtedy, gdy zaległość podatkowa przestanie istnieć – oznacza to de facto rezygnację z podstawowej zasady uzależnienia karalności od przedawnienia. Z tego powodu może dojść do sytuacji, kiedy podatnicy będą musieli bronić się przed sądem, nie mając dostępu do dokumentów księgowych, które zostały zniszczone po przedawnieniu zobowiązań podatkowych.

Odsetki i kary

Na gruncie obecnie obowiązujących przepisów przedawnienie zobowiązania podatkowego następuje po upływie 5 lat, licząc od końca roku podatkowego, w którym upłynął termin płatności (art. 70 ust. 1 Ordynacji podatkowej). Przed upływem tego terminu fiskus może domagać się od podatników zaległych danin wraz z odsetkami. Te ostatnie nie są jednak karą, lecz wynagrodzeniem dla budżetu państwa za korzystanie z pieniędzy de facto publicznych. Natomiast sankcje karne za przewinienia podatkowe zostały określone w Kodeksie karnym skarbowym – zaliczają się do nich: kary oraz środki karne, które wymierza sąd (z wyjątkiem kar grzywny nakładanych w formie mandatu – to wykonują urzędnicy). Do tych pierwszych należą: grzywna, ograniczenie wolności oraz pozbawienie wolności. Do drugich zaś m.in. zakazy wykonywania określonego zawodu lub zajmowania danego stanowiska, prowadzenia działalności gospodarczej, przepadek przedmiotów. Kodeks różnicuje przewinienia na wykroczenia oraz przestępstwa skarbowe. Zasadniczo kwalifikacja czynu zależy od kwoty uszczuplenia finansów publicznych oraz od okoliczności popełnienia deliktu.

Okres karalności

Wymierzając kary, sąd jest związany ścisłymi terminami, w przypadku przestępstwa skarbowego karalność ustaje bowiem, jeżeli od popełniania czynu zabronionego upłynęło: 5 lat, gdy czyn stanowi przestępstwo skarbowe zagrożone karą grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do 3 lat; 10 lat, gdy czyn stanowi przestępstwo skarbowe zagrożone karą przekraczającą 3 lata (art. 44 §1 Kodeksu karnego skarbowego). Jeżeli zaś chodzi o wykroczenia skarbowe, to ich karalność ustaje po roku, chyba że wszczęto postępowanie przygotowawcze to wówczas po 3 latach (art. 51 §1 k.k.s.). Nałożenie kary na podatnika jest jednocześnie determinowane przez okres przedawnienia zobowiązania podatkowego. W myśl art. 44 §2 k.k.s. karalność przestępstwa skarbowego polegającego na uszczupleniu lub narażeniu na uszczuplenie należności publicznoprawnej ustaje także wówczas, gdy nastąpiło przedawnienie tej należności. Może się zatem zdarzyć tak, iż za dany czyn podatnikowi będzie groziło do 10 lat pozbawienia wolności, jednak uniknie on kary z uwagi na przedawnienie zobowiązania podatkowego. Fiskus ma oczywiście swoje sztuczki na to, by do tego nie doszło. Wystarczy, że przed upływem terminu przedawnienia zostanie wszczęte postępowanie przygotowawcze, co na mocy Ordynacji podatkowej (art. 70 §6 pkt 1 Op.) zawiesza termin przedawnienia. Skarbówka często wykorzystuje to narzędzie w sposób instrumentalny, słowem – wszczyna postępowanie tuż przed przedawnieniem, nawet jeżeli nie są znane jeszcze dokładne okoliczności popełnienia czynu zabronionego (bo np. nie zakończyła się jeszcze kontrola podatkowa). Takie postępowanie jest niezgodne z prawem – wynika z najnowszej linii orzeczniczej sądów administracyjnych. Przełomowa była tutaj głośna uchwała NSA z 24 maja 2021 r., w której sędziowie zakwestionowali legalność wszczynania postępowań karnych tuż przed przedawnieniem.

Przedawnienie bez znaczenia

Resort sprawiedliwość w projekcie z 3 marca 2022 r. nowelizacji Kodeksu karnego skarbowego oraz niektórych innych ustaw planuje całkowicie zlikwidować uzależnienie karalności od terminu przedawnienia podatkowego (poprzez uchylenie przepisu art. 44 §2 k.k.s.). W uzasadnieniu do tej zmiany autorzy projektu twierdzą, że „pozwoli to uniknąć niepożądanych konsekwencji obecnego stanu prawnego polegających na tym, że pomimo długiego okresu przedawnienia niektórych typów czynów zabronionych o najwyższym zagrożeniu karnym (powyżej 3 lat pozbawienia wolności) związanym z ich wysoką szkodliwość społeczną, ze względu na instytucję przedawnienia zobowiązania podatkowego, w praktyce może dojść do skrócenia okresu przedawnienia takich przestępstw z 10 lat do lat 5, czyli takiego samego okresu, jak w przypadku czynów zagrożonych niższą karą”.

„W sprawie”, zamiast „przeciwko”

Zmieniony ma zostać również przepis odnoszący się do przedłużenia okresu karalności. Obecne regulacje stanowią, iż jeżeli w okresach 5, 10-letnim lub w okresie przed przedawnieniem (w zależności od zabronionego czynu) zostało wszczęte postępowanie karne przeciwko sprawcy, wówczas okres karalności ulega wydłużeniu o 5 lub 10 lat. Zatem w skrajnych przypadkach karalność za dany czyn może trwać nawet 20 lat (10 lat podstawowy okres plus kolejne 10 lat na skutek wszczęcia postępowania karnego). Ministerstwo Sprawiedliwości chce, aby wystarczającym do przedłużenia karalności było samo wszczęcie postępowania „w sprawie”, a nie „przeciwko osobie”. Takie rozwiązanie funkcjonuje obecnie w Kodeksie karnym. „Zmiana ta zrównuje sytuację prawną sprawców przestępstw i wykroczeń skarbowych z sytuacją sprawców przestępstw pospolitych oraz powinna przyczynić się do lepszej ochrony interesów finansowych Skarbu Państwa” – twierdzi resort sprawiedliwości.

Autor

Najnowsze