0.3 C
Warszawa
poniedziałek, 5 grudnia 2022
Advertisement

Kto zarobił na koronawirusie? 

Koniecznie przeczytaj

Największym beneficjentem epidemii koronawirusa jest amerykański producent szczepionki Pfizer.

Koronawirus był i jest prawdziwą epidemią. Sporne pozostają jednak środki, które przeznaczono na walkę z nim. Pewne jest również to, że byli tacy, którym ta epidemia się bardzo opłaciła. Niektórzy z nich zbili fortuny na opracowywaniu nowych szczepionek i obiecujących terapii przeciwciałami, podczas gdy inni sprzedawali testy diagnostyczne i sprzęt ochrony osobistej.

Wielkie przetasowanie

Epidemia koronawirusa szybko doprowadziła do przetasowań na listach najbogatszych. Ci, którzy zarabiali pieniądze dzięki osobistemu kontaktowi z klientem, tracili miliardy. Bankrutowały sieci restauracji, galerie handlowe, sieci kin. Rok później na liście Forbesa zadebiutowała rekordowa liczba 493 nowych miliarderów. Znaczna część z nich zdobyła majątek mimochodem. Po prostu biznes, który prowadzili, zaczął w pandemii być niezbędny do życia.

40 z tych nowych miliarderów dorobiło się dzięki bezpośredniej „walce” z koronawirusem. To m.in. dyrektor generalny producenta szczepionek Moderny Stephane Bancel (majątek 4,3 mld dolarów) i współzałożyciel BioNTech Uuur Sahin (majątek warty ok. 4 mld dolarów).

Najbogatszym z tych nowych miliarderów jest Li Jianquan, prezes chińskiego producenta wyrobów medycznych Winner Medical, który dzięki epidemii zwiększył produkcję masek i kombinezonów medycznych i zdobył rynki zbytu na całym świecie. 

Zarabiali nie tylko odkrywcy szczepionek, ale także firmy, które masowo produkują szczepionki i firmy badawcze kontraktowe, które pomagają w prowadzeniu badań klinicznych. Miliarderami stali się Juan Lopez-Belmonte z hiszpańskiej firmy farmaceutycznej Rovi i Karin Sartorius-Herbst i Ulrike Baro z niemieckiej firmy biofarmaceutycznej Sartorius AG.

Biznes na katastrofie

Pfizer zarobił prawie 37 miliardów dolarów (ok. 150 mld złotych) dzięki sprzedaży swojej szczepionki na Covid-19, co dało temu preparatowi status jednego z najbardziej dochodowych produktów w historii. Zarząd prognozuje, że bieżący rok także będzie rekordowy. Zapewni go lek na Covid-19 – pigułka Paxlovid. Amerykańska firma w 2021 r. podwoiła swoje przychody do 81,3 miliarda dolarów. A w tym roku spodziewa się rekordu w wysokości nawet 102 mld dolarów. Paxlovid to pigułka, która ma prawie 90 proc. skuteczność, jeśli zostanie zażyta wkrótce po zakażeniu Covid-19. Została zatwierdzona do użycia w nagłych wypadkach przez amerykański organ regulacyjny pod koniec grudnia 2021 r. W styczniu br. Paxlovid otrzymał zielone światło w Wielkiej Brytanii, gdzie Agencja Regulacyjna ds. Leków i Produktów Opieki Zdrowotnej określiła go jako leczenie „ratujące życie”. Obecnie otrzymał wstępną aprobatę już w ponad 40 krajach.

Wraz ze wzrostem zysków Pfizer musi mierzyć się z oskarżeniami o zarabianie na nieszczęściu. Grupa Global Justice Now stwierdziła, że ​​przychody na poziomie 81 mld dolarów czynią tę korporację większą niż PKB większości państwa na świecie. 

Pfizer wyprodukował więcej niż 3 miliardy dawek szczepionki, które planował. Zysk netto firmy przekroczył 22 miliardy dolarów. Dla porównania w 2020 r. było to 9,1 miliarda dolarów.

Albert Bourla, prezes i dyrektor generalny Pfizer, powiedział, że na początku pandemii zobowiązał się do wykorzystania wszelkich zasobów i wiedzy, którymi dysponuje, aby pomóc chronić populacje na całym świecie przed tym śmiertelnym wirusem. – Teraz, niecałe dwa lata od podjęcia tego zobowiązania, z dumą możemy powiedzieć, że dostarczyliśmy zarówno pierwszą zatwierdzoną przez FDA (Amerykański urząd nadzorujący wprowadzanie leków) szczepionkę przeciwko Covid-19 (z naszym partnerem, BioNTech), jak i pierwszą zatwierdzoną przez FDA terapię doustną przeciwko Covid-19. Te sukcesy nie tylko pozytywnie zmieniły świat, ale wierzę, że na zawsze fundamentalnie zmieniły firmę Pfizer i jej kulturę – podsumował Bourla.

Wspomniany już Global Justice Now wskazał, że szczepionka przeciw Covid-19 firmy Pfizer została wynaleziona przez BioNTech, które miała 100 mln euro wsparcia z państwowego Europejskiego Banku Inwestycyjnego i 375 mln euro dotacji od rządu niemieckiego.

– Pozwoliliśmy firmie Pfizer zmonopolizować tę istotną innowację medyczną, a jednocześnie pozwoliliśmy jej wydrenować publiczne systemy opieki zdrowotnej, finansowany przecież z kieszeni zwykłych ludzi – oburza się Tim Bierley z Global Justice Now. – Opracowanie szczepionek mRNA powinno było pomóc wszystkim, a nie tylko tym, których było stać na szczepionki – dodał. 

Przedstawiciele Moderny zadeklarowali, że ​​nie będą egzekwować ochrony patentowej swojej szczepionki przeciw Covid. Naukowcy z RPA poinformowali już, że opracowali kopię szczepionki. 

Jak wyglądała fabryka zysków Pfizera? Według Reutersa Pfizer sprzedawał szczepionkę krajom afrykańskim po 3 do 10 dolarów za zastrzyk. Produkcja kosztowała maksymalnie 6,75 dolarów lub 4,98 funtów, ale stawki, które płacił brytyjski podatnik, wynosiły ok. 25 dolarów. Te zarzuty Pfizer kwitował tylko komunikatem rzecznika prasowego, że byli „mocno zaangażowani w sprawiedliwy i przystępny cenowo dostęp” do szczepionek. 

To zresztą nie koniec zysków Pfizera. Wspomniany lek Paxlovid ma wyższą marżę niż szczepionki. Pfizer opracował również szczepionkę specjalnie dedykowaną przeciwko wariantowi omikron, bardzo zaraźliwej formie koronawirusa. 

Problemem może być jednak sprzedaż tych szczepionek. W cieniu wojny Rosji z Ukrainą wiele rządów wycofało się z finansowania szczepionek na taką skalę jak w 2021 r. 

Szczepionka firmy Pfizer przeciwko koronawirusowi dla dzieci poniżej piątego roku życia również czeka na dopuszczenie (na razie w sprzedaży są produkty dla starszych dzieci).

Przykład Szwecji, która przeszła względnie „suchą nogą” przez epidemię koronawirusa nie wprowadzając radykalnych obostrzeń i masowych obowiązkowych szczepień, pokazuje, że sukces rynkowy Pfizera mógł mieć korzenie inne niż skuteczność medyczna szczepionki. Była to decyzja polityków, którzy obecnie muszą poważnie się z nich tłumaczyć. Ostatnie dwa lata pokazały, że możliwości zarabiania na strachu ludzi przez branże farmaceutyczną jest praktycznie nieograniczone. Pytanie, które teraz zadają sobie wszyscy, gdy panika minęła, czy politycy, którzy decydowali o masowych zakupach szczepionek, kierowali się tylko troską o zdrowie obywateli? 

Autor

Najnowsze