|

Donald Trump – jak lekarz czy jak bóstwo?

Trump w stanie załamania nerwowego przedstawia się jako Jezus Chrystus. Czy to kolejna próba, aby odwrócić uwagę opinii publicznej od gigantycznej porażki w Iranie i faktu, że nie spełnił prawie niczego z tego, co obiecał?

Leo Hohmann

USA – W szokującym obrazie wygenerowanym przez sztuczną inteligencję, opublikowanym w niedzielę późnym wieczorem na koncie Truth Social, prezydent Donald Trump przedstawił się jako Jezus Chrystus uzdrawiający chorego człowieka lub wskrzeszający go z martwych. Albo… cokolwiek, co najwyraźniej chciałbyś zobaczyć, jeśli jesteś jednym z jego wiernych wyznawców.

Na zdjęciu Trump jest otoczony amerykańską flagą i Statuą Wolności. Nad głową leci orzeł, amerykański samolot wojskowy i trzy postacie, z których dwie wyglądają jak amerykańscy żołnierze, a ta pośrodku ma coś, co przypomina skrzydła i rogi, co wielu uważa za symbol demona.

Trump zamieścił kontrowersyjne zdjęcie po tym, jak skrytykował papieża Leona za brak poparcia dla jego działań wojennych przeciwko Iranowi.

Podejrzewam, że Trump, otrzymawszy błogosławieństwo od wybitnych pastorów protestanckich Franklina Grahama, Roberta Jeffressa i Pauli White’a w środę przed Wielkanocą, zabiegał o podobne namaszczenie u głowy Kościoła rzymskokatolickiego.

Kiedy mu się to nie udało, wpadł we wściekłość i zaczął atakować papieża Leona, nazywając go „słabym w walce z przestępczością”. Trump powiedział, że papież nie zostałby nawet wybrany na to stanowisko, gdyby nie on, prezydent Stanów Zjednoczonych. „Katolicy mnie kochają” – stwierdził Trump.

Trump oskarżył głowę Kościoła katolickiego o to, że jest „bardzo liberalną osobą” i dodał, że papież jest „straszny dla polityki zagranicznej”.

Wiadomość dla Trumpa: Papież nie powinien wspierać waszej morderczej polityki zagranicznej, jeśli w ogóle można to nazwać „polityką”, ponieważ w zasadzie sprowadza się to do przystawiania pistoletu do głów zagranicznych przywódców i wydawania rozkazów, by akceptowali „umowy” Trumpa. Jeśli odmówią, on zbombarduje ich kraje, zamorduje lub porwie ich przywódców.

Jego ostatnia „polityka” polegała na wydaniu rozkazu blokady cieśniny Ormuz, co niemal na pewno doprowadzi do dalszego wzrostu światowych cen energii i powstania kolejek gazowych w krajach, które ich jeszcze nie mają, a co za tym idzie, niedoborów żywności, zamieszek na tle żywnościowym, a ostatecznie głodu i klęski głodu.

Jednak odbiegam od tematu, a teraz wracam do jego wpisu na Truth Social, w którym wywyższa się do rangi boga.

Po ogromnym sprzeciwie, którego najwyraźniej się nie spodziewał, Trump usunął post w poniedziałek rano. Do tego czasu został on jednak udostępniony już miliony razy. Trump próbował to usprawiedliwić, twierdząc, że jego zdaniem zdjęcie przedstawia go nie jako Jezusa, ale jako lekarza: „To ja, lekarz, mam pomagać ludziom i rzeczywiście pomagam im, i to o wiele lepiej” – powiedział.

Oceń sam, czy wygląda jak lekarz, czy jak bóstwo.


Kto ma surowce, ten ma władzę?


Trump na przestrzeni lat wielokrotnie mówił o sobie w kategoriach mesjanistycznych, ale wydaje się, że te tendencje stają się coraz bardziej ekstremalne i dosadne. Albo naprawdę wierzy w swoje boskie cechy, albo desperacko stara się odwrócić uwagę od nieudanej wojny z Iranem i tuszowania sprawy Epsteina.

W tym momencie trudno sobie wyobrazić, jak długo jeszcze będzie podążał tą ścieżką psychicznego upadku, zanim jego pracownicy zaczną wyskakiwać ze statku, zamiast iść na dno razem z nim.

Niespodziewania nie jestem już jedynym obserwatorem tego spektaklu teatralnego, który sugeruje, że Donald Trump może znajdować się pod wpływem demonicznych sił.

Była kongresmenka Partii Republikańskiej z Georgii Marjorie Taylor Greene, była zwolenniczka Trumpa, napisała na X: „To nie jest zwykłe bluźnierstwo, to duch Antychrysta”.

Jedna z ciekawszych perspektyw na najnowsze narcystyczne twierdzenie Trumpa o tym, że jest jak Chrystus, pochodzi od Rosjan.

Rosyjska agencja informacyjna Russia Today (RT.com) zauważyła:

Prezydent USA Donald Trump udostępnił wygenerowany przez sztuczną inteligencję obraz siebie jako postaci w szacie przypominającej Chrystusa, uzdrawiającej przykutego do łóżka mężczyznę, w otoczeniu orłów, myśliwców i żołnierzy amerykańskich, na tle Statuy Wolności i flagi USA. Post wywołał falę krytyki, a niektórzy użytkownicy sugerowali, że uzdrowiona postać przypominała zmarłego skazanego przestępcę seksualnego Jeffreya Epsteina.

„Na zdjęciu Trump – choć nie ma aureoli – ubrany jest w czerwono-białe szaty, kolory symbolizujące przelaną krew i ofiarę Chrystusa za ludzkość, a także jego absolutną czystość”.

Naprawdę zdumiewające jest, gdy ogląda się w internecie osoby podające się za chrześcijan, które wyrażają swoje ciągłe poparcie dla Trumpa, próbują usprawiedliwić jego ostatni skandaliczny wpis w mediach społecznościowych i zachowują się, jakby nie było w tym nic dziwnego ani bluźnierczego, czego można by się obawiać.

Aż nasuwa się pytanie, czy nie są oni pod wpływem tego samego szatańskiego uroku, co ich przywódca.

Nie dajcie się zwieść: każdy przywódca, polityczny czy religijny, który bluźni przeciw Jezusowi Chrystusowi, już skazał się na porażkę. Dni Trumpa są policzone.

Podobne wpisy