Baku czeka na Warszawę w sprawie rozszerzenia Południowego Korytarza Gazowego
Wiceminister energii Orkhan Zeynalov mówi, że Warszawa nie złożyła zapytania. Rosja wstrzymuje tranzyt kazachskiej ropy do Niemiec przez rurociąg Drużba od 1 maja.

ISTANBUŁ. Gdy 28 lutego zamknięto cieśninę Ormuz, jeden rurociąg do Europy nadal przesyłał gaz w tym samym stabilnym tempie co dzień wcześniej. Gazociąg Transanatolijski biegnie znad Morza Kaspijskiego przez Turcję. Gazociąg Transadriatycki przejmuje przesył na granicy z Grecją i dostarcza gaz do Włoch. Razem tworzą Południowy Korytarz Gazowy, jedyną główną trasę dostaw do Europy, która nie styka się z Zatoką Perską. Polscy nabywcy nie otrzymują z niego żadnego gazu.
W wywiadzie dla „Gazety Finansowej” Orkhan Zeynalov, wiceminister energii Azerbejdżanu, przedstawił, co kryzys w cieśninie Ormuz oznacza dla eksportu jego kraju.
„Od czasu zamknięcia Cieśniny Ormuz przepływy TANAP pozostają stabilne na już podwyższonych poziomach” – powiedział Zeynalov. „Zmieniła się nie wielkość przepływów, lecz ich strategiczne znaczenie. W obecnym środowisku geopolitycznym Azerbejdżan nadal demonstruje swoją rolę jako wiarygodny partner Europy, dostarczając stabilne, długoterminowe przepływy gazu na kontynent”.
Europejscy odbiorcy, poszukujący surowca po tym, jak kryzys w Zatoce odciął katarskie LNG, nie pobrali dodatkowego gazu z Azerbejdżanu przez korytarz. Zdolności wydobywcze są ograniczone. Nowe dostawy wymagają nowych inwestycji, a Zeynalov przypisał odpowiedzialność za te inwestycje europejskim interesariuszom.
ORLEN, polska państwowa spółka energetyczna obsługująca terminal LNG w Świnoujściu, poinformował „Gazetę Finansową”, że nie identyfikuje ryzyk dla ciągłości dostaw gazu do Polski. Spółka twierdzi, że katarskie LNG stanowiło mniej niż 10 proc. gazu, który dostarczała w 2025 r. Pozostała część pochodziła z produkcji krajowej, przepływów z Norwegii przez Baltic Pipe, LNG z USA oraz ładunków spotowych, pozyskiwanych z Norwegii, Nigerii oraz Trynidadu i Tobago. ORLEN eksploatuje osiem gazowców LNG i żaden z nich nie został dotknięty zakłóceniami w cieśninie Ormuz.
Rosja ogłosiła 21 kwietnia, że wstrzyma tranzyt kazachskiej ropy do Niemiec przez rurociąg Drużba od 1 maja. Całkowite wstrzymanie pozbawiłoby około 17 proc. przepustowości rafinerii Schwedt, która dostarcza paliwo dla dziewięciu na dziesięć samochodów w Berlinie i Brandenburgii. Północna odnoga rurociągu Drużba przebiega przez Polskę. PERN, polski operator rurociągów, poinformował, że może dostarczać ropę udziałowcom PCK, niepowiązanym z Rosją przez port w Gdańsku.
Zeynalov potwierdził, że Warszawa nie zwróciła się do Baku. „Chociaż nie otrzymaliśmy zapytania od strony polskiej w sprawie dostaw gazu, utrzymujemy konstruktywne i pozytywne relacje z polskimi partnerami” – powiedział. „Azerbejdżan pozostaje otwarty na rozważenie potencjalnych możliwości współpracy, jeśli w przyszłości pojawi się wzajemne zainteresowanie handlowe”.
Azerbejdżański gaz trafia już do 16 krajów, z czego 11 to członkowie NATO, a 10 należy do Unii Europejskiej, pokrywając – jak ujął to Zeynalov – 7 proc. zapotrzebowania UE. Włochy, Bułgaria, Grecja, Serbia, Węgry, Rumunia, Słowenia, Chorwacja, Słowacja, Macedonia Północna, Austria i Niemcy otrzymują kaspijski gaz przez ten korytarz. Każdy z bezpośrednich południowych sąsiadów Polski jest już podłączony do tej sieci.
Integracja sięga głębiej niż sam tranzyt. Państwowa Spółka Naftowa Republiki Azerbejdżanu posiada 20-procentowy udział w gazociągu Transadriatyckim obok BP, Snam, Fluxys i Enagás. SOCAR jest największym zagranicznym inwestorem w Turcji, z zaangażowaniem kapitałowym na poziomie 18,5 mld dol. w energetykę, petrochemię i logistykę. W styczniu 2025 r. spółka ogłosiła wartą 7 mld dol. rozbudowę kompleksu petrochemicznego Petkim, a ostateczna decyzja inwestycyjna spodziewana jest pod koniec 2026 r. SOCAR prowadzi sieci detaliczne w Rumunii, Ukrainie, Szwajcarii, Austrii i Niemczech oraz dostarcza gaz do Bułgarii. Nie posiada inwestycji ani działalności operacyjnej w Polsce.
Najbardziej widoczną polską spółką notowaną w Warszawie działającą w Azerbejdżanie jest LPP, grupa modowa stojąca za markami Reserved i Sinsay, która otworzyła pierwszy sklep w Baku w październiku 2025 r. i osiągnęła dziesięć punktów sprzedaży na początku 2026 r. ORLEN, największa polska spółka energetyczna, nie prowadzi działalności w Azerbejdżanie.
Bułgaria jest najbliższym działającym przykładem dla Europy Środkowo-Wschodniej. SOCAR dostarcza nieco poniżej 2 mld m3 gazu rocznie przez interkonektor Grecja–Bułgaria, a przepływy te biegną dalej na północ przez interkonektor Bułgaria–Rumunia do sieci przesyłowej regionu, która sięga Węgier, Słowacji oraz – przy dodatkowych rezerwacjach przepustowości – Polski.
Wyzwanie infrastrukturalne stojące przed polskim nabywcą jest mniej skomplikowane niż budowa całego rurociągu od podstaw.
„Azerbejdżan może technicznie dotrzeć do Polski, wykorzystując istniejącą trasę Południowego Korytarza Gazowego, dostarczając gaz do Europy Południowo-Wschodniej, a następnie dalej przez odpowiednie systemy przesyłowe krajów europejskich do Polski” – powiedział Zeynalov. „Co istotne, nie wymaga to budowy całkowicie nowego systemu rurociągów. Podstawowa infrastruktura już istnieje”.
Dodał: „Zamiast tego należy skupić się na optymalizacji i rozbudowie istniejącej przepustowości poprzez selektywne modernizacje oraz usuwanie wąskich gardeł w kluczowych punktach połączeń. Biorąc pod uwagę odległość i liczbę zaangażowanych systemów tranzytowych, łączny koszt transportu w wielu krajach staje się kluczowym czynnikiem”.
Linie lotnicze reagują na kryzys! Co z paliwem i lotami?
Trudniejsze pytanie dla Warszawy dotyczy samej trasy. TANAP przebiega przez Turcję. Polska przez dekadę odchodziła od rosyjskiego gazu przesyłanego przez jedno państwo tranzytowe.
„Azerbejdżan ma bardzo silne strategiczne relacje z Turcją, oparte na wieloletnim partnerskim braterstwie” – powiedział Zeynalov. „Współpraca ta już sprawdziła się w praktyce poprzez udany rozwój i funkcjonowanie dużych projektów, takich jak Południowy Korytarz Gazowy, i jesteśmy przekonani, że będzie ona nadal stabilna i będzie się pogłębiać”.
Na temat Polski Zeynalov powiedział: „Polska poczyniła znaczące postępy w dywersyfikacji swojego portfela gazowego poprzez import LNG, nowe trasy rurociągowe i połączenia regionalne, co znacznie wzmocniło jej bezpieczeństwo energetyczne. W tym kontekście każde nowe źródło gazu nie powinno być postrzegane jako tworzenie nowej zależności, lecz jako dodatkowe, wiarygodne źródło w już zdywersyfikowanym miksie dostaw”.
Rauf Mammadov, starszy menedżer strategii w Fuld & Company i analityk ryzyka energetycznego w regionie, powiedział, że Teheran nie zaatakował infrastruktury energetycznej Azerbejdżanu, ponieważ oznaczałoby to konfrontację z Turcją, gwarantem bezpieczeństwa Azerbejdżanu na mocy Deklaracji z Shushy z 2021 r. Od 15 do 25 mln etnicznych Azerów mieszka w północno-zachodnim Iranie, a uderzenie przez granicę wiązałoby się z kosztami politycznymi w Tebrizie i Ardabilu. Sam Iran posiada udziały w gazie kaspijskim zasilającym korytarz. Naftiran Intertrade Company, państwowa spółka irańska, jest udziałowcem złoża Shah Deniz obsługiwanego przez BP.
„Państwa rzadko atakują aktywa, w których mają udział finansowy” – powiedział Mammadov.
Turcja w tym układzie jest członkiem NATO związanym z Baku traktatem wojskowym z Shushy, a Iran posiada udziały w gazie przesyłanym przez terytorium Anatolii.
Polska posiada terminal LNG. Posiada połączenia regionalne. Posiada – według ORLEN-u – zdywersyfikowany portfel dostaw. Nie podpisała jednak długoterminowej rezerwacji przepustowości w Południowym Korytarzu Gazowym, ani nie skierowała formalnego zapytania do Baku.
„Azerbejdżan ma szereg nowych projektów wydobycia gazu, które mają zostać uruchomione w nadchodzących latach. Jednak kluczowym czynnikiem jest nie tylko produkcja, ale także równoległy rozwój infrastruktury i ram rynkowych” – powiedział Zeynalov. „Rozbudowa przepustowości transportowej rurociągów wzdłuż Południowego Korytarza Gazowego i dalej do Europy Środkowo-Wschodniej jest niezbędna, aby obsłużyć większe wolumeny. Jeśli te elementy zostaną zgrane, czyli skoordynowane inwestycje w wydobycie, rozbudowa infrastruktury transportowej oraz twarde zobowiązania rynkowe ze strony partnerów europejskich, Azerbejdżan osiągnie dobrą pozycję, aby dalej zwiększać swoją obecność na europejskim rynku gazu”.