Wpływ regulacji unijnych (CSRD i ESRS) na raportowanie ESG w przedsiębiorstwach
Największym wyzwaniem dla branży pozostaje liczenie emisji w łańcuchu dostaw, czyli w Zakresie 3. Tam powstaje do 90 proc. całkowitego śladu węglowego firm spożywczych. Opieranie się wyłącznie na szacunkach jest ryzykowne i grozi zarzutami o greenwashing. To z kolei może kosztować firmę utratę kluczowych kontraktów i zaufania konsumentów.
dr Olaf Horbańczuk
dyrektor Stowarzyszenia Zrównoważonego Rolnictwa i Żywności
Zamiast tego firmy coraz częściej wolą inwestować bezpośrednio w dostawców oraz pracowników. Wspierają rolników we wdrażaniu rolnictwa zrównoważonego, w tym narzędzi cyfrowych, technologii precyzyjnych czy praktyk regeneratywnych. Daje to gwarancję, że pozyskiwane surowce spełniają rygorystyczne normy jakości, także w zakresie emisji. W ten sposób przedsiębiorstwo trwale obniża swój ślad węglowy.
Wprowadzenie unijnych dyrektyw, takich jak CSRD, miało na celu uregulowanie raportowania niefinansowego i ustanowienie jednolitych standardów na rynku. W 2026 r. polski sektor rolno-spożywczy jest już o krok dalej. Zmiany w modelach biznesowych branży są dzisiaj wypadkową rachunku ekonomicznego, wymagań kontrahentów i oczekiwań konsumentów. Przedsiębiorstwa wdrażają strategie ESG, ponieważ zrozumiały, że zrównoważony rozwój opłaca się finansowo. Raportowanie przestało być traktowane jako wydzielony proces i cel sam w sobie. Zbieranie danych środowiskowych jest integralną częścią biznesu oraz operacyjnego zarządzania gospodarstwami i firmami agro-food. Raportowanie to narzędzie do ciągłej optymalizacji kosztów. Kluczową rolę odgrywają tu cyfryzacja i technologie rolnictwa precyzyjnego. Polskie przedsiębiorstwa dobrowolnie podnoszą standardy ESG. Chcą sprostać wymaganiom odbiorców, dla których dane o niskiej emisyjności są dzisiaj standardowym warunkiem nawiązania współpracy.