RAK I DIETA. TO MUSZĄ WIEDZIEĆ PACJENCI
Czy odpowiednia dieta może pomóc w walce z nowotworem? Utrata mięśni, niedożywienie i osłabienie mogą utrudniać powrót do zdrowia, a nawet wpływać na przebieg leczenia. Tymczasem wielu pacjentów nie wie, jak ważne jest wsparcie żywieniowe. Justyna Stępniewska, dietetyczka kliniczna, w rozmowie z FMC Zdrowie wyjaśnia, dlaczego jedzenie może stać się ważnym sprzymierzeńcem w walce z chorobą.
Tym razem gościem Iwony Woźniak-Konopy w studiu FMC Zdrowie była Justyna Stępniewska, dietetyczka kliniczna specjalizująca się w dietetyce onkologicznej i autoimmunologicznej. Jak podkreślała ekspertka, zadaniem onkodietetyka nie jest jedynie ułożenie jadłospisu, ale także wsparcie pacjenta przed operacją, podczas leczenia i w okresie powrotu do sił.
Waga nie mówi wszystkiego
W gabinecie dietetycznym celem nie zawsze jest odchudzanie. W onkologii szczególnego znaczenia nabiera przeciwdziałanie niedożywieniu i utracie mięśni. Justyna Stępniewska zwraca uwagę, że również osoba z otyłością może wymagać wsparcia żywieniowego. Sama liczba kilogramów nie wystarcza do oceny jej kondycji. Potrzebne są: wywiad, analiza dokumentacji medycznej i ocena stanu odżywienia. Opracowanie zaleceń to często kilka godzin pracy.
Jednym z najczęstszych problemów jest spożywanie zbyt małej ilości jedzenia. Choroba i leczenie mogą ograniczać apetyt, zaburzać odczuwanie smaku czy powodować szybsze uczucie sytości. Dlatego zalecenie, by po prostu jeść więcej, bywa niewystarczające. Chodzi o takie komponowanie posiłków, aby w porcjach, które chory jest w stanie tolerować, dostarczyć odpowiednią ilość energii oraz składników odżywczych.
Ekspertka podkreśla również znaczenie białka. Gdy zwykła dieta nie pokrywa zapotrzebowania, warto włączyć odpowiednio dobrane preparaty odżywcze, w tym żywność specjalnego przeznaczenia medycznego. Preparaty powinien dobierać specjalista, kierując się potrzebami pacjenta, a nie popularnością produktu.
Justyna Stępniewska zwraca również uwagę, że biegunki, zaparcia, metaliczny posmak w ustach lub trudności z przełykaniem wymagają uwzględnienia zarówno składu, jak i konsystencji potraw. Jadłospis powinien być możliwy do zastosowania i oparty na prostych produktach, a nie stanowić kolejnego obciążenia dla chorego.
Osobnym zagadnieniem jest suplementacja. Dietetyczka zaznacza, że składniki obecne w żywności i ich skoncentrowane dawki w preparatach nie są tym samym. Zwraca uwagę na bezpieczeństwo oraz możliwe interakcje suplementów z leczeniem. Decyzje o stosowaniu dodatkowych preparatów powinny zapadać we współpracy z zespołem medycznym. Większa liczba kupowanych preparatów nie jest miarą jakości opieki.
Ruch na miarę możliwości
Wsparcie żywieniowe łączy się z dbałością o sprawność. Ekspertka przestrzega przed utożsamianiem oszczędzającego trybu życia z całkowitą bezczynnością. Ważne są spacery i ćwiczenia, najlepiej pod opieką specjalisty, bo nie chodzi o wynik sportowy, ale o aktywność dostosowaną do stanu chorego. Dla jednej osoby będzie to wyjście z domu, dla innej – poruszanie się po mieszkaniu.
„Wszystko musi być dostosowane do kondycji pacjenta” – podkreślała w studiu FMC Zdrowie. Ta zasada dotyczy również odpoczynku i wsparcia psychicznego. W rozmowie pojawiły się także kwestie bezsenności oraz potrzeby korzystania z pomocy specjalistów zamiast samotnego mierzenia się z obciążeniem związanym z chorobą.
Koszt braku koordynacji
Podczas rozmowy Justyna Stępniewska opowiedziała również o trudnościach pacjentek z uzyskaniem konsultacji onkologiczno-genetycznej oraz o sytuacjach, w których długi czas oczekiwania skłaniał je do opłacenia badań z własnej kieszeni. Zwróciła też uwagę, że część chorych dopiero podczas dodatkowych konsultacji (np. u dietetyka klinicznego) dowiaduje się, o co warto zapytać onkologa. To obraz problemu, którego nie rozwiązuje samo istnienie świadczenia: potrzebna jest jeszcze informacja o tym, jak z niego skorzystać.
Nie oznacza to jednak, że wykonywanie większej liczby badań zawsze przynosi korzyści. Ekspertka ostrzega przed wykonywaniem ich pod wpływem przypadkowo przeczytanych informacji oraz interpretowaniem wyników bez znajomości sytuacji klinicznej. Edukacja ma pomagać w podejmowaniu uzasadnionych decyzji, a nie skłaniać do ponoszenia kolejnych wydatków.
Z rozmowy wyłania się postulat lepszej koordynacji opieki. Dietetyk, onkolog i inni specjaliści powinni pracować nad wspólnym planem, zamiast pozostawiać chorego z niepowiązanymi zaleceniami. Wsparcie ma towarzyszyć terapii, a nie ją zastępować.
Całość na kanale YouTube/@FMCZdrowie