||

Korytarz kończy się w Arabii Saudyjskiej

Podczas konferencji Raisina Dialogue Polska przedstawiła swoje argumenty za IMEC. Nikt nie zadał trudniejszego pytania.

NEW DELHI – Podczas konferencji Raisina Dialogue – dorocznej indyjskiej konferencji geopolitycznej, będącej odpowiednikiem Davos lub Monachium na tym subkontynencie, która w tym roku zgromadziła 3 tys. uczestników ze 120 krajów – Małgorzata Bonikowska z warszawskiego Centrum Stosunków Międzynarodowych przedstawiła argumenty za Polską z precyzją, która ucisza całą salę. – W zeszłym roku Polska stała się 20. największą gospodarką świata – powiedziała do publiczności złożonej z dyplomatów, ministrów i inwestorów infrastrukturalnych. – Jesteśmy bardzo dumni z tego osiągnięcia. Zrobiliśmy to w ciągu 35 lat. Europa Środkowo-Wschodnia to już nie peryferia europejskiej gospodarki, ale czynnik wzrostu. Korytarz łączący Indie z Europą przez Zatokę Perską kończy się na północnym krańcu Trójmorza. Tym północnym krańcem jest Polska.
Argumentacja była słuszna. Była jednak również niepełna. Nikt nie zadał trudniejszego pytania.

Były ambasador Indii w Zjednoczonych Emiratach Arabskich Sanjay Sudhir poinformował o podpisaniu międzyrządowej umowy ramowej, uruchomieniu cyfrowej platformy handlowej, obniżającej koszty celne oraz o trwających badaniach wykonalności podmorskich kabli energetycznych. Romana Vlahutin z Chorwacji potwierdziła, że porozumienie między Trójmorzem a IMEC „jest przesądzone”. Kaush Arha, prezes Forum Wolnego i Otwartego Indo-Pacyfiku, opisał to, co już funkcjonuje: „Najlepszym sposobem na transport towarów z Arabii Saudyjskiej i Zjednoczonych Emiratów Arabskich jest transport drogowy przez pustynię do Jordanii, do Izraela i Hajfy. Widzimy na własne oczy, co się aktualnie dzieje”.

Harsh Pant, wiceprezes ds. studiów i polityki zagranicznej w Observer Research Foundation, wypowiedział się w umiarkowany sposób w osobnym wywiadzie. „Nie widzimy spadku zaangażowania” – powiedział „Gazecie Finansowej”. „Po prostu w regionie wybuchła wojna”.

Następnie sama Bonikowska wskazała na ograniczenia własnej argumentacji. „Nie jestem pewna, ilu z was naprawdę wierzy, że w obecnej sytuacji w Zatoce Perskiej IMEC może powstać zgodnie z pierwotnymi założeniami” – powiedziała zebranym.

Korytarz składa się z dwóch odcinków. Wschodni – z Indii do Zatoki – jest już w praktyce funkcjonalny. ZEA podpisały umowę na budowę 360-kilometrowej linii kolejowej do Jordanii. Kluczowy odcinek – lądowa linia kolejowa przez płaskowyż Nedżd w Arabii Saudyjskiej do Jordanii – nie istnieje. Projekt kolejowy Rady Współpracy Zatoki Perskiej został zatwierdzony w 2009 r. z terminem realizacji do 2018 r. Zrewidowany termin to 2030 r. Siedemnaście lat opóźnienia, a normalizacja stosunków saudyjsko-izraelskich jest dziś dalsza od rozwiązania niż w momencie podpisania memorandum IMEC przez G20 w 2023 r.

Arabia Saudyjska sfinansowała również plany budowy wartej 4 mld dol. grobli przez Cieśninę Tirańską na egipski Synaj – całkowicie omijając Izrael. Francuskie i tureckie podmioty promują zmianę trasy przez Syrię po obaleniu Asada. Geografia korytarza jest zmieniana, a Warszawa się temu przygląda.

Pant jasno wyraził ograniczenia wobec Arabii Saudyjskiej: „Saudyjczycy – z powodu bycia pochłoniętym swoimi priorytetami w Zatoce, mogą nie mieć wystarczających zasobów na inwestowanie w relacje perspektywiczne, które przyniosą korzyści dopiero za jakiś czas”.

Te priorytety obejmują teraz uiderzenie irańskich rakiet w Rijad. Erel Margalit, założyciel Jerusalem Venture Partners i były członek Komisji Spraw Zagranicznych i Obrony Knesetu, powiedział to wprost z Jerozolimy między syrenami alarmowymi: „Wojny nie da się wygrać tylko na polu bitwy. Konieczny jest ruch dyplomatyczny”.

Bezpośredni udział Polski

Arabia Saudyjska jest największym partnerem handlowym Polski na Bliskim Wschodzie – wolumen obrotu wyniósł 12 mld dol. w handlu dwustronnym w 2024 r. W lutym Polska wysłała do Rijadu największą w swojej historii misję gospodarczą – 70 firm pod przewodnictwem ministra finansów Andrzeja Domańskiego.

To zagrożenie jest konkretne. Arabia Saudyjska dostarczyła 50,7 proc. ropy naftowej do Polski w 2024 r. Katar dostarczył 20 proc. LNG przez Świnoujście. Katarski LNG nie może ominąć Ormuzu. Kiedy QatarEnergy wstrzymał produkcję po irańskich atakach, europejskie ceny ropy TTF wzrosły o 90 proc. w ciągu jednej sesji. W piątek notowania ropy Brent zamknęły się powyżej 103 dol. – o 28 proc. wyżej w ciągu tygodnia, co stanowi największy wzrost od czasu pandemii COVID-19. Polskie Ministerstwo Energii twierdzi, że zapasy ropy przekraczają 50 proc., co odpowiada około 40 dniom zapotrzebowania. To gwarancja bezpieczeństwa. To również termin odliczania.

Polskie służby cyberbezpieczeństwa udaremniły w ubiegłym tygodniu atak na krajowe centrum badań jądrowych, noszący „wiele oznak” irańskiego pochodzenia. Minister spraw zagranicznych Sikorski otwarcie przyznał, że istnieje takie ryzyko: „Konflikt nadal może stanowić zagrożenie dla Europy i Polski”. Jego priorytetem pozostaje Rosja. Warszawa prowadzi dwie wojny jednocześnie. Warszawa jest zaangażowana w dwie wojny jednocześnie. Korytarz, którego potrzebuje, przebiega przez kraj prowadzący jedną z nich.

Umowa o wolnym handlu między UE a Indiami, podpisana 27 stycznia, wejdzie w życie w ciągu kilku miesięcy. Przewiduje się, że wolumen indyjskich ładunków do Europy wzrośnie ponad dwukrotnie do 2032 r. Arha powiedział panelowi Raisina, że handel indyjsko-śródziemnomorski napływający do Europy Wschodniej może w tej dekadzie osiągnąć 1 bln dol. Nie wymaga to sprawnego saudyjskiego segmentu kolejowego. Wymaga infrastruktury północnoeuropejskiej gotowej na przybycie towarów.

Pant zaostrzył swoją ocenę w tym tygodniu. Ten konflikt dobitnie dowodzi, że IMEC jest koniecznością – powiedział „Gazecie Finansowej”. Jego wynik będzie bardzo ważnym czynnikiem kształtującym trajektorię rozwoju IMEC.

Włochy mają specjalnego wysłannika ds. IMEC. Francja również go ma. W najbliższy wtorek w Trieście włoski minister spraw zagranicznych Tajani gościć będzie forum ministerialne IMEC i przedstawi kryzys w cieśninie Ormuz jako dowód na pilną potrzebę stworzenia nowych szlaków. Polska nie posiada tam ekwiwalentnej reprezentacji – mimo struktury Trójmorza, relacji z Arabią Saudyjską wartych 12 mld dol. oraz położenia geograficznego, która plasuje ją na północnym krańcu tego korytarza handlowego.

Bonikowska miała rację podczas wystąpienia na konferencji Raisina. Pytanie brzmi, czy Warszawa podejmie działania, zanim zostaną ustalone struktury zarządzania korytarzem i rozstrzygnięta zostanie europejska konkurencja portowa, czy też później.

Korytarz kończy się w Arabii Saudyjskiej, na odcinku kolejowym planowanym od siedemnastu lat i niewybudowanym. Warszawa nie powinna czekać na ruch Rijadu, zanim sama zacznie działać


Źródło mapy: https://www.atlanticcouncil.org/in-depth-research-reports/report/the-india-middle-east-europe-economic-corridor-connectivity-in-an-era-of-geopolitical-uncertainty/

Podobne wpisy