Kwestia Pax Silica
Finlandia podpisała w kwietniu amerykański pakt o kluczowych minerałach. Litwa negocjuje te kwestie z UE. Polska – dostawca prawie połowy europejskiej miedzi i największy na kontynencie eksporter akumulatorów do pojazdów elektrycznych – nie zajęła stanowiska.

ANTALYA, Turcja – Podczas panelu na południowym wybrzeżu Morza Śródziemnego, który odbył się 18 kwietnia, główny doradca prezydenta Litwy ds. bezpieczeństwa narodowego powiedział czołowym dyplomatom z Demokratycznej Republiki Konga, Boliwii, Botswany i Republiki Południowej Afryki, że jego kraj będzie dążył do zawarcia dwustronnego porozumienia o kluczowych minerałach z Waszyngtonem, jeśli Unia Europejska nie podejmie wystarczająco szybkich działań.
„Jeśli ścieżka unijna okaże się niemożliwa, będziemy działać dwustronnie” – powiedział litewski ambasador Deividas Matulionis w wywiadzie po panelu. „Ale Komisja Europejska już przygotowała propozycję. Rozpatrują ją. Nie będzie ona prawnie wiążąca. Będzie politycznie wiążąca. Wydaje się, że jest w porządku. Ale na razie to tylko wstępne podejście”.
Uwagi te mają znaczenie dla polskiego przemysłu, ponieważ rząd Matulionisa publicznie robi to, czego nie zrobiła Warszawa: włącza się do amerykańskiej koalicji surowcowej, jednocześnie zachowując otwartą opcję Unii Europejskiej. Finlandia, bałtycki sąsiad Litwy, podpisała 15 kwietnia w Waszyngtonie Deklarację Pax Silica. Wilno prowadzi negocjacje. Polska – której kontrolowana przez państwo spółka KGHM Polska Miedź dostarcza od 40 do 50 proc. europejskiej miedzi i jest drugim co do wielkości producentem srebra na świecie, a której zakłady produkujące baterie we Wrocławiu są największymi na kontynencie – nie podjęła tych rozmów na szczeblu ministerialnym.
Panel w Antalyi nosił tytuł „Współpraca, bezpieczeństwo”. Wszyscy paneliści zgodzili się, że koncentracja wydobycia i przetwórstwa surowców mineralnych – przede wszystkim w Chinach – stanowi obecnie główną lukę w łańcuchu dostaw dla gospodarek uprzemysłowionych. Spór dotyczył tego, co z tym zrobić.
Sesja odbywała się na marginesie głównych obrad Forum Dyplomacji w Antalyi. Większe sale były pochłonięte tematyką wojny w cieśninie Ormuz, przyszłości Syrii pod rządami Ahmada al-Sharaa oraz kształtującej się reorganizacji na Kaukazie Południowym. Panel poświęcony minerałom odbył się w spokojniejszej sali i przyniósł bardziej doniosłe dla polskiego przemysłu wydarzenia.
Pax Silica został uruchomiony przez Departament Stanu USA 12 grudnia 2025 r. Pierwszymi sygnatariuszami były Japonia, Korea Południowa, Singapur, Holandia, Wielka Brytania, Izrael, Zjednoczone Emiraty Arabskie i Australia. Finlandia i Filipiny podpisały deklaracje w kwietniu 2026 r. Ramy te są wyraźnie niewiążące. Ich deklarowanym celem, w ujęciu Departamentu Stanu, jest zmniejszenie „przymusowych zależności” w łańcuchach dostaw, które zasilają produkcję półprzewodników, infrastrukturę sztucznej inteligencji i zaawansowane systemy obronne.
4 lutego 2026 r. sekretarz stanu Marco Rubio zwołał w Waszyngtonie rozszerzone spotkanie ministerialne w sprawie surowców mineralnych. Pięćdziesiąt cztery kraje i Unia Europejska wysłały swoich przedstawicieli. Minister spraw zagranicznych Polski Radosław Sikorski uczestniczył w tym spotkaniu i powiedział dziennikarzom, że surowce mineralne „nigdy nie powinny być przedmiotem szantażu”.
Matulionis, stały przedstawiciel Litwy przy NATO w latach 2020-2025, zanim objął tekę prezydenta ds. bezpieczeństwa, określił stanowisko Litwy jako konieczność ekonomiczną. Jego kraj podwoił swoją gospodarkę i prawie potroił PKB na mieszkańca od czasu przystąpienia do UE. Litwa nie miała surowców mineralnych. Miała ludzi.
„Dostęp do surowców mineralnych jest nierozerwalnie związany z tym rozwojem” – powiedział. „Rozwijamy nasz sektor półprzewodników. Niektóre komponenty do półprzewodników są produkowane na Litwie. Posiadamy technologię laserową wykorzystywaną do drukowania chipów. Jesteśmy bardzo dumni z naszych postępów w tym zakresie”.
Mowa tu o litewskim klastrze fotoniki i laserów – sektorze, który generuje około 0,5 mld euro rocznego eksportu i dostarcza sprzęt wykorzystywany przez producentów półprzewodników na Tajwanie, w Korei Południowej i Holandii. Klaster jest narażony na chińskie ograniczenia eksportu galu, germanu i ciężkich pierwiastków ziem rzadkich, tak jak polski wrocławski klaster baterii jest narażony na ograniczenia handlu innymi pierwiastkami z układu okresowego.
Geografia przemysłowa Polski generuje ten sam problem. Surowce, które napędzają wrocławskie fabryki baterii: lit, kobalt, nikiel, mangan, grafit i pierwiastki ziem rzadkich wykorzystywane w magnesach trwałych w napędach elektrycznych, przechodzą niemal w całości przez chińskie rafinerie, zanim trafią do Polski.
Polski węgiel koksowy i miedź należą do nielicznych surowców krytycznych, które Unia Europejska w znaczący sposób pozyskuje z własnych granic. Poza tymi dwoma, profil zależności Polski jest bardzo podobny do profilu Niemiec.
Jak buduje się biznes luksusowych łodzi wypoczynkowych? Historia Solemaran
W sierpniu 2025 r. minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska zainicjowała wieloletni krajowy program poszukiwań surowców krytycznych w ramach Europejskiej Ustawy o Surowcach Krytycznych. W ramach programu utworzono Centrum Analiz Surowców i zdefiniowano listę priorytetów: miedź, grafit, fluoryt, skaleń, hel i metale z grupy platynowców na najwyższym poziomie. Złoża pierwiastków ziem rzadkich i litu w Polsce są geologicznie realne, ale nie zostały jeszcze zbadane komercyjnie na dużą skalę.
Jedyny polski projekt o zasięgu europejskim, który znajduje się już na liście strategicznej Komisji, znajduje się w Puławach, gdzie kanadyjska firma Mkango Resources i polska grupa nawozowo-chemiczna Grupa Azoty podpisały w lutym 2025 r. umowę dzierżawy gruntu o powierzchni 8 ha na terenie kompleksu chemicznego w Puławach. Projekt, uznany przez Komisję Europejską za Projekt Strategiczny w marcu 2025 r., ma na celu produkcję 2 tys. ton tlenków neodymu i prazeodymu oraz 50 ton tlenków dysprozu i terbu rocznie – czterech pierwiastków ziem rzadkich o kluczowym znaczeniu dla magnesów trwałych silników elektrycznych i turbin wiatrowych. Surowiec będzie pochodził z kopalni Songwe Hill, należącej do Mkango w Malawi.
Puławy to model, nad którym debatował panel w Antalyi. Tematami były: europejskie moce rafineryjne, wydobycie w Afryce, dwustronne stosunki między polskim państwem przemysłowym a państwem-producentem. Paneliści stwierdzili, że chcieliby: więcej tego modelu albo mniej – w zależności od tego, kto przemawiał.
Thérèse Kayikwamba Wagner, minister spraw zagranicznych Demokratycznej Republiki Konga, otworzyła panel, kwestionując ramy interesu narodowego, napędzające w przeważający sposób europejską i amerykańską politykę dotyczącej surowców mineralnych. Argumentowała, że wykorzystanie produktów końcowych jest powszechne, podczas gdy liczba krajów czerpiących korzyści z surowców jest niewielka. Stanowisko Konga – przedstawione przez ministra spraw zagranicznych, który podpisał w Waszyngtonie w czerwcu 2025 r. wynegocjowane przez USA porozumienie pokojowe z Rwandą, łączące bezpieczeństwo regionalne z inwestycjami w surowce mineralne – było apelem do europejskich nabywców o inwestowanie w lokalne przetwórstwo, infrastrukturę lokalną i transfer wiedzy, a także w kontrakty wydobywcze. Punktem odniesienia, który wskazała, był Korytarz Lobito, projekt kolejowo-drogowy, łączący kongijski pas miedziowy i kopalnie w Zambii z atlantyckim portem Lobito w Angoli. Żadna polska firma nie jest w nim zaangażowana.
Phenyo Butale, minister spraw zagranicznych Botswany, przedstawił bardziej stanowczą wersję. Botswana podpisała umowy o partnerstwie strategicznym w listopadzie 2025 r. z konsorcjum, w skład którego wchodziła turecka firma Ulsan Holding, inwestorzy z Kataru oraz firma handlowa Mercuria. W styczniu 2026 r. Butale zaprosił rosyjskich inwestorów do sektora pierwiastków ziem rzadkich i diamentów w Botswanie. Jednocześnie wiceprezydent tego kraju negocjował z Waszyngtonem preferencyjny dostęp Ameryki do kluczowych minerałów Botswany w zamian za ulgę celną na diamenty.
Alvin Botes, wiceminister stosunków międzynarodowych i współpracy RPA, wygłosił najostrzejszą krytykę instytucjonalną. Podczas południowoafrykańskiego przewodnictwa w G20 w 2025 r. Pretoria nadzorowała przyjęcie „Ram G20 dla Kluczowych Minerałów”, opartych na wartości dodanej u źródła, współpracy regionalnej i przejrzystym zarządzaniu. Botes wyraźnie przeciwstawił „proces Kimberley” – oparty na konsensusie mechanizm certyfikacji diamentów w Organizacji Narodów Zjednoczonych – inicjatywie G7 w sprawie diamentów, ustanowionej po rosyjskiej inwazji na Ukrainę, którą określił jako jednostronny instrument, który zastąpił system uniwersalny.
– „Największym zagrożeniem, jeśli chodzi o kluczowe minerały i zarządzanie” – powiedział Botes – jest zapewnienie ścieżki wąskich interesów narodowych, a nie tego, co musimy osiągnąć na kontynencie”.
Wezwany po Botesie Matulionis zgodził się ze stanowiskiem państwa-producenta bardziej niż europejscy urzędnicy zazwyczaj skłonni są przyznawać publicznie.
„UE musi popracować nad dalszym złagodzeniem polityki handlowej wobec krajów zajmujących się wydobyciem i przetwórstwem” – powiedział uczestnikom panelu, określając to stanowisko jako osobiste, a nie oficjalne. „W dłuższej perspektywie, jeśli uda nam się to zrobić, będziemy mieli globalne porozumienie w sprawie kluczowych minerałów. I będziemy [chronieni przed] przymusem ekonomicznym i czynnikami pozarynkowymi. Wtedy oczywiście byłby to wielki sukces”.
Sformułowanie to potwierdza tezę, którą producenci podnoszą od dwóch lat: polityka handlowa Unii Europejskiej – cła, standardy regulacyjne, wymogi certyfikacyjne, kryteria zrównoważonego rozwoju – stwarza bariery dla inwestycji w przetwórstwo w krajach-producentach, które zdywersyfikowałyby łańcuchy dostaw, oddalając je od chińskich rafinerii. Publiczne oświadczenie doradcy prezydenta Litwy ds. bezpieczeństwa podczas panelu z udziałem czterech ministrów państw-producentów to nie lada sygnał.
Zapytany w wywiadzie, czy jakakolwiek realistyczna umowa europejska z państwami-producentami w panelu mogłaby wyjść poza powielanie chińskiego modelu z lepszą dokumentacją, Matulionis udzielił swojej najjaśniejszej odpowiedzi tego popołudnia.
„Musicie zrobić o wiele więcej w tych krajach, aby zaproponować im wzajemnie korzystne umowy” – powiedział. „Wzajemnie korzystne oznacza, że nie powinny one po prostu podążać za sugestiami Chin. To dyplomacja surowcowa. Musicie współpracować z tymi krajami. Teraz są one otwarte. Byłbym zadowolony, gdyby Komisja Europejska była bardziej aktywna w zainteresowanych krajach – zarówno w zakresie dostępu, jak i potencjalnych inwestycji w tych krajach na rzecz ich rozwoju gospodarczego”.
Komisja Europejska przyjęła plan działania RESourceEU w grudniu 2025 r., opierając się na ustawie o surowcach krytycznych, wprowadzając nowe narzędzia finansowania i mechanizmy dywersyfikacji partnerów. Na mocy ustawy w 2025 r. zatwierdzono 60 projektów strategicznych, w tym dwa w Polsce – zakład separacji pierwiastków ziem rzadkich w Puławach i zakład recyklingu baterii.
Harmonogramy nie zgadzają się z tempem rynku. Polskie fabryki baterii wysyłają produkty już teraz. Zakład w Puławach wyprodukuje swoje pierwsze tlenki dopiero pod koniec dekady.
Program Pax Silica został opracowany specjalnie po to, aby wypełnić tę lukę – poprzez mobilizację amerykańskiego finansowania pomocy zagranicznej, wspólnych mechanizmów zakupowych i ustaleń dotyczących cen minimalnych w celu przyspieszenia rozwoju rafinerii poza Chinami. Departament Stanu ogłosił utworzenie Funduszu Pax Silica o wartości 250 mln dol. w marcu 2026 r., który ma wspierać aktywa związane z wydobyciem, przetwarzaniem i produkcją kluczowych minerałów w krajach partnerskich. Finlandia podpisała umowę 15 kwietnia.
Forum Dyplomatyczne w Antalyi zakończyło się w niedzielę. Paneliści wrócili do stolic, gdzie podjęcie kwestii minerałów jest teraz nieuniknione. Finlandia podpisała umowę. Litwa prowadzi negocjacje. Polska, siedziba największego przemysłu akumulatorowego w Unii Europejskiej, nie.