-0.7 C
Warszawa
czwartek, 28 stycznia 2021

Aukcja rodowych tajemnic

Koniecznie przeczytaj

Londyńskie Sotheby’s po latach przygotowań wystawiło na aukcji przedmioty należące niegdyś do najznakomitszych postaci europejskiej historii.

Na początku stycznia zapanowało poruszenie na niszowym, ale zamożnym rynku kolekcjonerów pamiątek po wybitnych postaciach historycznych. Na aukcji

„Of Royal and Noble Descent” sprzedawano przedmioty należące niegdyś do włoskiej linii Burbonów, Jerzego III, Williama Hamiltona i jego żony Emmy Hamilton. Z największym zainteresowaniem spotkały się jednak przedmioty należące niegdyś do lorda Horatia Nelsona.

Kosztowny Nelson

Londyńskie Sotheby’s wystawiło bowiem na aukcji strzęp flagi, która miała znajdować się na flagowym okręcie admirała Nelsona HMS Victory podczas bitwy pod Trafalgarem w 1805 r.

Dom aukcyjny szacował, że zachowany fragment, o wymiarach 86 na 92 cm zostanie sprzedany w granicach 80‑100 tys. funtów. Tymczasem wylicytowano

240 tys. funtów, co w połączeniu z opłatami dało łącznie 297 000 funtów. Bez wątpienia wysoka cena spowodowana była tym, że obecnie znane są dwie zachowane brytyjskie flagi spod Trafalgaru. Jedna z nich znajduje się w National Maritime Museum. Druga zaś, która podczas bitwy znajdowała się na HMS Spartiate, została sprzedana na aukcji za 384 000 funtów.

Kolejną pamiątką po lordzie Nelsonie był portret jego kochanki i miłości życia „Emma Hamilton jako Sybila” namalowany w latach 1790. przez Gavina Hamiltona. Podobizna słynnej Emmy osiągnęła cenę 369 tys. funtów (początkowo obraz wyceniano na 150–200 tys. funtów). Wystawiono także przedmioty należące niegdyś do Nelsona: dwie srebrne wazy, ofiarowane admirałowi przez Lloyd’s Coffee House w 1801 r., po zwycięskiej bitwie pod Kopenhagą (106 250 funtów), oraz skrzyneczkę zawierającą karafki przeznaczone niegdyś na grog (68 750 GBP).

Pojawiły się też prywatne listy Nelsona do lady Hamilton. Jeden z nich osiągnął całkiem przyzwoitą cenę 18 tysięcy funtów.

Królewskie pamiątki

Na aukcji sprzedano również wiele przedmiotów należących do rodzin monarszych z całej Europy. Komplet porcelany z lat 1790–1800, należący do Burbonów z Neapolu osiągnął cenę 70 tys. funtów.

Bez wątpienia ciekawostką było jubilerskie cacko przedstawiające miniaturowe portrety króla Francji Ludwika XV i jego najsłynniejsze kochanki, na czele z madame Pompadour i madame du Barry. Gdyby ktoś miał wątpliwości, jakie relacje łączyły francuskiego monarchę z otaczającym go wianuszkiem kobiet, pod wizerunkiem Ludwika XV ukryto dosyć śmiałą erotyczną scenkę. Przedmiot, wykonany na koniec XVIII wieku, wyceniony na 4–6 tys. funtów, został ostatecznie sprzedany za 11 500 GBP.

Miłośników brytyjskiej monarchii mogła zainteresować replika insygniów koronacyjnych Elżbiety II. Wyceniana na 7000 GBP, sprzedana została ostatecznie za 30 tysięcy. Kilka takich zestawów przygotowano, by wystawić je publicznie w samym Zjednoczonym Królestwie i krajach Commonwealthu. Koronacja Elżbiety II w 1953 r. była bowiem pierwszym wydarzeniem tego typu, które transmitowały ówczesne media, co wywołało olbrzymie zainteresowanie na wszystkich kontynentach.

Przygotowanie aukcji, na której wystawiono pamiątki rodowe, zajęło Sotheby’s blisko cztery lata, ale jak powiedział jeden z rzeczoznawców domu aukcyjnego, João Magalhães, było to „wydarzenie nie do pominięcia dla tych wszystkich miłośników sztuki, którzy szukają nie tylko piękna, ale i rzeczy mogących opowiedzieć tajemnicze historie”.

Poprzedni artykułMoże na morze?
Następny artykułZamiatanie pod dywan

Najnowsze