22.2 C
Warszawa
niedziela, 3 lipca 2022

Krach Trumpa

Koniecznie przeczytaj

Najważniejszy indeks giełdowy na świecie Dow Jones odnotował 5 lutego rekordowy spadek w wysokości ponad 4,6 proc. To jeszcze nie kryzys, ale dla wszystkich stało się jasne, że do kolejnego tąpnięcia pozostało niewiele czasu.

Mija już blisko dziesięć lat, od kiedy po raz ostatni światowe rynki zadrżały w posadach. Przez ten czas fi nansiści i politycy najwyraźniej zapomnieli, że na giełdach zdarzają się też nieprzyjemne wydarzenia, gdyż wśród komentarzy dominowały głosy zdziwienia. Na papierze, za sprawą ostatniej redukcji podatków, nastroje w gospodarce najpotężniejszego kraju świata wyraźnie się poprawiły, dlatego niewiele osób przypuszczało, że powody do obaw pojawią się właśnie teraz. Po roku prezydentury Donalda Trumpa wiele danych gospodarczych (m.in. bezrobocie na poziomie 4,1 proc.) przedstawia się bardzo przyzwoicie, więc drastyczny spadek na Dow Jones jest przez amerykańskich przywódców ukazywany jako wypadek przy pracy. Gdyby jednak tak było, nie czuliby się zobowiązani mówić o nim zarówno prezydent Trump, jak i wiceprezydent Pence, dla których nagłe spadki nie mają nic wspólnego z dobrą kondycją amerykańskiej gospodarki. Dla wielu obserwatorów rynków fi nansowych oczywiste jest jednak to, iż giełdy są dziś jak tykająca bomba, która wybuchnie w najmniej spodziewanym momencie. Gdy tak się stanie, skutki będą odczuwalne także w Polsce.

Napompowane start-upy

Jednym z symptomów tego, że obecna sytuacja daleka jest od normalności, był przeprowadzony rok temu debiut giełdowy właściciela aplikacji Snapchat, umożliwiającej przesyłanie krótkich filmów i zdjęć. Inwestorzy z całego świata wpompowali w cały projekt kapitał w wysokości 3,4 mld dolarów, dzięki czemu Snapchat został wyceniony wyżej niż np. ogromna sieć hoteli Mariott, w skład której wchodzi 5800 hoteli w 110 państwach świata. Dla każdego, kto miał do czynienia z tą aplikacją, nie ulega wątpliwości, że ogrom środków włożonych w jej rozwój poprzez ofertę publiczną, jest wysoce nieproporcjonalny do jej użyteczności i faktycznego znaczenia dla gospodarki.

Cały artykuł w Gazecie Finansowej 07/2018

{source}

Gazeta Finansowa 07/2018 - okładka

{/source}

Autor

Poprzedni artykułTajemniczy płatnik Petru
Następny artykułNiemiecki atak na Europę

Najnowsze