9.6 C
Warszawa
środa, 28 października 2020

Sztuka w cenie

Koniecznie przeczytaj

Pełzający lockdown

Nie zrobiono nic...

Górski Karabach. Nowe ludobójstwo Ormian?

Do tej wojny nigdy by nie doszło...

Lockdown w wersji pełzającej

Pod dyktando paniki

Perły polskiego biznesu

25 najbardziej przedsiębiorczych kobiet

Mijający rok należy do rekordowych na polskim rynku sztuki. Obroty znacząco przekroczyły 235 mln zł, bijąc wynik uzyskany w roku 2017 (214 mln zł).

 Tak znakomite rezultaty wynikają w dużej mierze z kilku rekordów. Na aukcji zorganizowanej przez warszawską DESĘ Unicum sprzedano pracę „M39” Wojciecha Fangora za 4,7 mln zł, która dotychczas znajdowała się w kolekcji Wojciecha Fibaka. To najdroższe dzieło sztuki sprzedane kiedykolwiek w Polsce. Co więcej, na aukcji Polswiss Artu sprzedano pięć kolejnych prac tego artysty, pochodzących z kolekcji amerykańskiej Gres Gallery za 5 900 000 zł (z opłatami 6 962 000 zł). Wreszcie na tej samej aukcji kolejne dzieło Fangora „#31” z 1963 roku sprzedano za 1,475 mln zł.

Warto tutaj wspomnieć także o „Formach” Marii Jarmy sprzedanych we wrześniu za milion złotych. W cenie jest także Magdalena Abakanowicz: podczas aukcji poświęconej wyłącznie jej twórczości sprzedano jej prace warte ponad 5 mln zł. Boom miał miejsce także na rynku sztuki dawnej. Obraz Olgi Boznańskiej „Portret Włoszki” został sprzedany za 1,3 mln zł. Cenę milion złotych przekroczyło również „Polowanie” Józefa Brandta oraz „Portret Wojciecha Kossaka z Belloną” i „Autoportret alegoryczny” Jacka Malczewskiego, a także „Olszynka” Władysława Podkowińskiego (1,475 mln zł). Na tym tle niemalże 100 tys. zł, jakie zapłacono za fotel autorstwa Romana Modzelewskiego, najdroższy obiekt polskiego wzornictwa, wydaje się sumą niewartą uwagi.

Poprzedni artykułIle na święta?
Następny artykułKontrola kontrolerów

Najnowsze

Pełzający lockdown

Nie zrobiono nic...

Pandemiczny „korpo-socjalizm”

1 proc. posiada dziś blisko 1/3 całego bogactwa USA

Pseudohumanitarny absurd

Zakaz uboju rytualnego