14 C
Warszawa
niedziela, 2 października 2022

Top 10 polskich transferów

Koniecznie przeczytaj

„Gazeta Finansowa” przedstawia ranking dziesięciu najdroższych piłkarzy znad Wisły.

Przejście Krzysztofa Piątka z Genui do AC Milanu to najdroższy transfer z udziałem polskiego zawodnika. Jednak już wcześniej europejskie klubu płaciły krocie za biało-czerwonych. Jak wyliczyła „Gazeta Finansowa”, zespoły Starego Kontynentu wyłożyły łącznie 165 mln euro (ok. 700 mln zł) za dziesięciu najdroższych polskich piłkarzy. Na Polaków grosza nie żałują szczególnie włoskie drużyny. Dowód? Za co drugi transfer z naszego rankingu odpowiadają właśnie kluby z Serie A. Na piłkarzy znad Wisły przeznaczyły one aż 102 mln euro.

Nasze zestawienie dowodzi ponadto o słuszności słynnego powiedzenia: „Polska bramkarzami stoi”, wykutego jeszcze w czasach legendarnego Jana Tomaszewskiego. Golkiperzy bezdyskusyjnie zdominowali nasz ranking, jest ich bowiem aż czterech. Pod tym względem na drugim miejscu uplasowali się pomocnicy w liczbie trzech. Dwójka zawodników to napastnicy. W rankingu zmieścił się jeszcze jeden obrońca. Liczebność nie świadczy jednak o wartości. Na dwójkę polskich snajperów europejskie kluby wydały blisko 70 mln euro, czyli ponad 40 proc. łącznej kwoty wszystkich transferów. Podczas gdy czwórka bramkarzy kosztowała ok. 38 mln.

I. Krzysztof Piątek – 35 mln
Nasz ranking otwiera Krzysztof Piątek, bohater świeżego transferu z końcówki stycznia. Za polskiego napastnika włoski AC Milan zapłacił rekordowe 35 mln euro, które wpłynęły na konto dotychczasowego pracodawcy Piątka – FC Genui. 23-letni snajper przeszedł do Mediolanu jako jeden z najlepszych napastników tego sezonu Serie A. Broniąc barw Genui, strzelił aż 13 goli w ligowych rozgrywkach. Kolejnych 6 bramek dołożył w Pucharze Włoch. Z drużyną „Rossonerich” związał się 4,5-letnim kontraktem. Na jego mocy będzie zarabiał ok. 1,8 mln euro rocznie, czyli o 1,3 mln więcej niż dotychczas. Zakładając, że Piątek zostanie w nowym klubie do 2023 roku, wówczas na jego konto wpłynie łącznie 8 mln euro. Zarówno cena za Piątka, jak i jego nowe zarobki nie robią jednak wrażenia na tle transferowego szaleństwa ostatnich kilku lat. Wystarczy przypomnieć o kwocie 225 mln euro, jaką francuski PSG wyłożył na Brazylijczyka Neymara lub o 50 mln wpłacanych co roku przez FC Barcelonę na konto Leo Messiego.

II. Arkadiusz Milik – 32 mln
Drugie miejsce zajmuje Arkadiusz Milik, który latem 2016 roku, na fali zachwytu nad polskimi piłkarzami po udanych mistrzostwach Europy, przeszedł z Ajaxu Amsterdam do Napoli. Za 21-letniego wówczas napastnika Włosi zapłacili 32 mln euro. Początki w nowym klubie nie były łatwe dla 45-krotnego reprezentanta Polski. Z powodu licznych kontuzji Milik częściej przebywał w gabinetach ortopedów niż na murawie. Był przy tym jednak cierpliwy i to się opłaciło. Uporawszy się z kontuzjami, na stałe zagościł w pierwszym składzie Napoli. W umiejętności Polaka mocno wierzy legendarny trener Carlo Ancelotti, który pozwala mu nawet wykonywać stałe fragmenty gry. Milik natomiast odpłaca się Włochowi w najlepszy możliwy sposób. W styczniowym meczu z Lazio urodzony w Tychach napastnik strzelił fenomenalną bramę z rzutu wolnego. Aktualnie Milik jest najskuteczniejszym snajperem Serie A, strzelając średnio jedną bramkę na 97 minut. Pod tym względem jest nawet lepszy od Cristiana Ronaldo (Juventus Turyn), który potrzebuje przeciętnie 123 minut, by pokonać bramkarza rywali.

III. Grzegorz Krychowiak – 27,5 mln
Podium zamyka Grzegorz Krychowiak, za którego Paris Saint-Germain zapłaciło Sevilli 27,5 mln euro. Transfer miał miejsce kilka tygodni po mistrzostwach EURO 2016, na których polski pomocnik został wybrany do najlepszej „jedenastki” całego turnieju. Stolicę Andaluzji „Krycha” żegnał jako dwukrotny triumfator Ligi Europejskiej. W jednym z finałów tych rozgrywek strzelił nawet bramkę (2015 rok, finał Sevilla-Dnipro Dniepropietrowsk, 3:2). Dlatego w Paryżu pokładano w nim wielkie nadzieje, katarscy szejkowie wierzyli, że Polak wprowadzi spokój w środku pola i zabezpieczy defensywę. Paryski sen błyskawicznie zamienił się jednak w koszmar. Konkurencja w PSG na pozycji defensywnego pomocnika przerosła reprezentanta Polski, szczególnie pod względem technicznym Krychowiak wyraźnie odbiegał od swoich kolegów z Ameryki Południowej. Szybko stracił miejsce w podstawowym składzie, a po kilku tygodniach trener przestał powoływać go do kadry meczowej. Z powodu braku występów w klubie z usług pomocnika przestał korzystać również selekcjoner biało-czerwonych Adam Nawałka. Obecnie Krychowiak jest na wypożyczeniu w Lokomotivie Moskwa. Z rosyjskim klubem jest związany do połowy 2019 roku, natomiast jego kontrakt z PSG wygasa dopiero w 2021 r.

IV. Piotr Zieliński – 14 mln
Tuż za podium uplasował się Piotr Zieliński. Transfer z jego udział również miał miejsce zaraz po EURO 2016, chociaż w jego wypadku to nie występy na francuskim turnieju oczarowały nowego pracodawcę. „Zielu” już przed EURO był bowiem na celowniku Napoli, a swoimi dobrymi występami na mistrzostwach tylko podbił swoją cenę. Ostatecznie Neapolitańczycy zapłacili Udinese Calcio 14 mln euro za reprezentanta Polski. Sprowadzeniem 24-letniego pomocnika poważnie interesował się również FC Liverpool. W rozmowy z Polakiem zaangażował się sam trener „The Reds” Jurgen Klopp, zapraszając Zielińskiego do swojego domu. Ten jednak wolał zostać na Półwyspie Apenińskim, mimo że w „mieście Beatelsów” mógł liczyć na wyższą pensję.

V. Wojciech Szczęsny – 12,2 mln
Kolejne miejsce zajął pierwszy bramkarz występujący w naszym rankingu – Wojciech Szczęsny. Latem 2017 roku 40-krotny reprezentant Polski opuścił Arsenal Londyn na rzecz Juventusu Turyn. „Biała Dama” zapłaciła za niego 12,2 mln euro. Transfer Szczęsnego do Włoch jest o tyle specyficzny, ponieważ to sam piłkarz zaproponował swoje usługi Turyńczykom. Z reguły to inicjatywa wychodzi ze strony klubów, które mają od tego całe sztaby skautów i dyrektorów sportowych. Był to niezwykle ryzykowny ruch ze strony polskiego bramkarza. Pozycja golkipera w Juventusie była bowiem zarezerwowana dla legendy tego klubu – Gianluigi Buffona. Pierwszy sezon Szczęsny przesiedział na ławce, ale w kolejnym otworzyły się przed nim wrota do pierwszego składu, ponieważ z klubem pożegnał się Buffon. Urodzony w Warszawie bramkarz ma już na swoim koncie 44 występy w barwach Juventusu, z czego w 27 zachował czyste konto.

VI. Kamil Glik – 11 mln
Na szóstym miejscu uplasował się Kamil Glik, który latem 2016 roku zawitał w szatni drużyny AS Monaco, występującej na co dzień w lidze francuskiej. Należący do rosyjskiego miliardera Dmitry Rybolovleva klub zapłacił za polskiego obrońcę 11 mln euro. Pieniądze w dwóch transzach wpłynęły na konto włoskiego FC Torino. Pierwsze dwa sezony w barwach monakijskiego klubu to pasmo sukcesów, poczynając od mistrzostwa Francji, skończywszy na półfinale Ligi Mistrzów. W obecnym sezonie zarówno Kamil Glik, jak i cała drużyna AS Monaco w niczym nie przypominają ekipy sprzed dwóch, trzech lat. Klub notuje porażkę za porażką i zajmuje miejsce w strefie spadkowej.

VII. Łukasz Skorupski – 9 mln
Siódma pozycja przypadła w udziale Łukaszowi Skorupskiemu, za którego FC Bolonia zapłaciła w ubiegłym roku AS Romie 9 mln euro. Od tamtej pory 3-krotny reprezentant Polski regularnie staje między słupkami bolońskiej bramki. Aktualnie jego klub zajmuje niebezpieczne 18. miejsce w Serie A, które oznacza degradację do niższej ligi.

VIII. Kamil Grosicki – 9 mln
Bohaterem kolejnego transferu, wartego 9 mln euro, jest Kamil Grosicki, po którego latem 2017 roku do gabinetów francuskiego Rennes zapukali wysłannicy angielskiego Hull City z ofertą kupna polskiego pomocnika. Jego transfer został sfinalizowany w ostatnich minutach okienka transferowego. Powtórzyła się zatem historia sprzed trzech lat, kiedy „Grosik” był już jedną nogą w FC Burney, gdy nagle negocjacje utknęły w martwym punkcie i do transferu ostatecznie nie doszło. Nieoczekiwany zwrot akcji zaskoczył wszystkich, łącznie z redakcją dziennika „Przeglądu Sportowego”, który puścił do druku okładkę informującą o przenosinach Grosickiego na Wyspy. Aż trudno w to uwierzyć, ale podobna historia wydarzyła się w roku ubiegłym, kiedy pomocnik miał już złożyć podpis pod kontraktem z tureckim Bursasporem, jednak w ostatniej chwili się rozmyślił, wsiadł do taksówki i odleciał z powrotem do Anglii.

IX. Łukasz Fabiański – 8 mln
Przedostatnie miejsce naszego rankingu zajął Łukasz Fabiański, który w połowie ubiegłego roku zmienił klubowe barwy w ramach angielskiej Premier League, rezygnując z gry w Swansea City i zasilając szeregi West Ham United. „Młoty” zapłaciły za polskiego bramkarza 8 mln euro, wierząc, że ten godnie zastąpi powracającego do Manchesteru City Joe Harta. I tak też się stało. Obecnie 48-reprezentant polskich jest jednym z najskuteczniejszych bramkarzy na Wyspach, jeśli chodzi o ilość obronionych strzałów, ba – został również wybrany najlepszym golkiperem rundy jesiennej Premier League.

X. Jerzy Dudek – 7,5 mln
Na ostatniej pozycji uplasował się Jerzy Dudek, bohater głośnego transferu sprzed blisko 18 lat. Po dobrych występach w Feyenordzie Rotterdam polski bramkarz znalazł się w orbicie zainteresowań FC Liverpoolu. Za 60-krotnego reprezentanta Polski Anglicy zapłacili 7,5 mln euro, co wówczas oznaczało rekord transferowy z udziałem bramkarza. Dudek udowodnił jednak, że wart był tej ceny. Cztery lata po transferze to dzięki niemu „The Reds” pokonali AC Milan w pamiętnym finale Ligi Mistrzów, zakończonym serią rzutów karnych. Dwa lata po tym triumfie bramkarz przeniósł się za darmo do Realu Madryt, gdzie w 2011 roku zakończył piłkarską karierę.

Autor

Najnowsze