13.9 C
Warszawa
środa, 23 września 2020

Rząd bierze się za VAT

Koniecznie przeczytaj

Co z tą dzietnością?

Liczba Polaków skurczy się

Zwinność i troska o ludzi

W Unum robimy to, co do nas należy

Bezpieczne płatności

Biznes Raport Gazety Finansowej 38/2020

Złota Setka

Biznes Raport Gazety Finansowej 38/2020

Resort finansów przyznaje się do błędów i zamierza poprawić niektóre przepisy o podatku VAT. Planuje też wprowadzić kilka uproszczeń.

Od przyszłego roku podatników czeka niemała rewolucja w podatku VAT. Większość zmian zaplanowanych przez resort finansów ma na celu uproszczenie rozliczeń, jak chociażby ułatwienia w wystawianiu faktur korygujących czy też wydłużenie okresu, w którym można odliczyć podatek. W resortowym projekcie nie zabrakło również przepisów uszczelniających system, mających na celu zabezpieczenie budżetu przed oszustami podatkowymi. Chodzi o zaostrzenie przepisów dotyczących zwrotu podatku zagranicznym podróżnym – tzw. Tax Free. Obecne przepisy ułatwiają oszustom bezprawne stosowanie stawki VAT 0 proc., co skutkuje nienależnymi zwrotami podatku. Nierzadko procedura Tax Free stanowi końcowy etap tzw. karuzeli podatkowych, z którą resort finansów od kilku lat toczy zażartą wojnę. Wizja nielegalnego zarobku na Tax Free jest tak kusząca, że ulegają jej nawet celnicy. Nie dalej jak w kwietniu tego roku w ręce agentów CBA wpadł były funkcjonariusz celny, który ze zwrotów VAT-u i przyjmowania łapówek uczynił sobie stałe źródło dochodów. Pozostałe zmiany dotyczą m.in. doprecyzowania przepisów o mechanizmie podzielnej płatności (tzw. split payment). Taka potrzeba wynika z legislacyjnego niedbalstwa resortu finansów, który w pierwotnej wersji tak sformułował przepisy, że część ekspertów skłaniała się do wniosku, iż split payment dotyczy płatności za faktury opiewające na kwotę równą 15 tys. zł, a przecież wiadomo, że chodziło o kwotę wyższą lub równą. Zmiany mają również ułatwić komornikom sądowym dostęp do pieniędzy zgromadzonych na tzw. rachunku VAT.

Ułatwienia: korekty i odliczenia

Dobrą wieścią dla podatników są planowane zmiany w zasadach wystawiania faktur korygujących. Obecnie przedsiębiorca, który wystawia swojemu kontrahentowi taki dokument, musi czekać aż otrzyma od niego potwierdzenie odbioru i dopiero wtedy może pomniejszyć podstawę opodatkowania. Od stycznia 2021 r. korektę będzie można dokonać już w okresie wystawienia poprawionej faktury. To z kolei poprawi finansową płynność firm, ponieważ będą one mogły pomniejszyć podatek należny w tym samym okresie, w którym np. nie otrzymali pełnej zapłaty wynikającej z pierwotnej faktury. Aparat skarbowy dysponuje obecnie na tyle zaawansowanymi systemami informatycznymi, że błyskawicznie wykryje, kiedy odbiorca faktury korygującej nie pomniejszy swojego podatku naliczonego, dlatego też to ułatwienie nie powinno wpłynąć negatywnie na finanse publiczne. Kolejną pozytywną zmianą jest wydłużenie okresu, w którym podatnicy mogą odliczyć podatek naliczony z tytułu faktury otrzymanej od kontrahenta. Aktualnie okres ten wynosi trzy miesiące, natomiast po jego upływie trzeba skorygować deklarację. Przykładowo jeżeli podatnik dokonał zakupu i otrzymał w styczniu fakturę, której nie uwzględnił w deklaracji aż do maja, wówczas, chcąc odliczyć podatek, będzie obowiązany do skorygowania zeznania za styczeń. Od przyszłego roku okres na odliczenie zostanie wydłużone do czterech miesięcy, co oznacza, iż w powyższym przykładzie podatnik będzie mógł odliczyć podatek w deklaracji złożonej w maju (za kwiecień). Przedsiębiorcy z radością powinni również przyjąć uproszczenie dotyczące przeliczania na złotówki faktur wystawionych w walutach obcych. W obecnym stanie prawnym często zdarza się, że na gruncie podatków dochodowych stosuje się inny kurs, a na gruncie podatku VAT – jeszcze inny. Przykładem takiej rozbieżności mogą być usługi budowlane świadczone pomiędzy przedsiębiorcami (B2B). Zgodnie z przepisami o podatku VAT w takiej sytuacji walutę należy przeliczyć według kursu z dnia poprzedzającego dzień wystawienia faktury, natomiast w myśl regulacji o daninach dochodowych będzie to dzień poprzedzający dzień wykonania usługi. Od przyszłego roku podatnicy będą mogli w takiej sytuacji zastosować jednolity przelicznik dla obcych walut dla obu danin (VAT oraz CIT/ PIT). Decyzja w tym zakresie będzie zależała od przedsiębiorców, ponieważ resort pozostawi możliwość dotychczasowego sposobu rozliczeń.

Uszczelnienie Tax Free

Tax Free to specjalna procedura, która w uproszczeniu polega na zwrocie podatku VAT zagranicznym podróżnym spoza Unii z tytułu zakupionych w Polsce towarów o wartości przekraczającej 200,00 zł. Obecnie w celu odzyskania zapłaconej daniny przyjezdni (np. z Ukrainy) muszą otrzymać od polskiego sprzedawcy paragon fiskalny oraz dokument zawierający dane nabywcy (nr paszportu itd.) oraz informacje o zakupionym towarze (ilość, cena itd.). Dokument ten jest następnie okazywany celnikom, którzy urzędową pieczątką potwierdzają możliwość rozliczenia w ramach Tax Free. Podbity dokument jest podstawą do dokonania zwrotu VAT-u podróżnym oraz do zastosowania stawki 0 proc. przez sprzedającego. Co do zasady zakupiony w Polsce towar powinien podlegać kontroli na granicy. Zwrot dotyczy bowiem wyłącznie towarów przewożonych w podręcznych bagażach. W praktyce jednak kontrole są prowadzone wyrywkowo i z przymrużeniem oka. Nie dziwi zatem, że procedura Tax Free jest atrakcyjnym narzędziem służącym do wyłudzeń podatku VAT. Najczęściej oszustwa polegają na bezczelnym sfałszowaniu dokumentów, jednak zdarzają się również bardziej wyrafinowane metody, jak chociażby wykorzystanie Tax Free w procederze karuzeli podatkowej. Nierzadko w tego typu przestępstwa skarbowe zamieszani są również celnicy, którzy albo sami pozorują rzekomy wywóz towarów, albo przyjmując łapówki, pozwalają innym na tego typu oszustwa. Półtora roku temu Polskę obiegła informacja o zatrzymaniu 14 skorumpowanych celników z Podkarpacia, którzy mieli regularnie przyjmować łapówki od Ukraińców w zamian za potwierdzenie fikcyjnych transakcji w ramach Tax Free. Od nowego roku kantowanie na granicy nie będzie już takie proste. Resort finansów zamierza bowiem wprowadzić nowe narzędzia uszczelniające. Mają one polegać na obowiązku elektronicznego rozliczania i raportowania sprzedaży dokonanej w ramach procedury Tax Free. Do tego celu będzie służyła Platforma Usług Elektronicznych Skarbowo-Celnych (PUESC), za pośrednictwem której sprzedawcy będą wystawiali dokument, a następnie otrzymają zwrotne potwierdzenie będące podstawą do dokonania zwrotu podatku VAT. Dodatkowo sprzedawcy będą zobowiązani do dokumentowania transakcji za pośrednictwem kasy fi skalnej online oraz do prowadzenia elektronicznej ewidencji dokumentów Tax Free. Resort finansów liczy, że rozwiązania te uniemożliwią pobieranie nienależnych zwrotów podatku VAT.

Poprawki w podzielnej płatności

Noworoczna reforma ma dotyczyć również mechanizmu podzielnej płatności (MPP). Przypomnijmy, że obowiązkowy split payment został wprowadzony 1 listopada ubiegłego roku. Wcześniej jego stosowanie było dobrowolne. Przymusowość MPP dotyczy wrażliwych towarów i usług wymienionych w załączniku nr 15 do ustawy o podatku VAT. Chodzi głównie o elektronikę, samochody (oraz części samochodowe), pręty, węgiel (brunatny i kamienny), usługi remontowo-budowlane (w tym podwykonawstwo). Firmy, które handlują towarami (usługami) z załącznika, są obowiązane do wystawienia faktury zawierającej informację o obowiązkowym split payment o ile wartość transakcji przekracza kwotę 15 tys. zł brutto. Istotna jest tutaj nie tyle kwota zawarta na fakturze, ile łączna wartość należności. Przykładowo, jeżeli jednostkowa usługa budowlana została wyceniona na 30 tys. zł natomiast strony transakcji umówiły się na trzy faktury po 10 tys. zł, to każda z nich powinna zostać wystawiona w ramach MPP. Nabywca towarów (usługi), który otrzymał taką fakturę, jest obowiązany do podzielenia płatności na kwotę netto oraz VAT. Ta pierwsza zostaje przelana na zwykły rachunek rozliczeniowy kontrahenta, natomiast druga – na specjalny rachunek VAT. Wokół split payment’u od samego początku narosło wiele kontrowersji. Główny zarzut dotyczy niefortunnego sformułowania zawartego w przepisach, z których można by wyciągnąć wniosek, iż MPP odnosi się tylko do transakcji opiewających na kwotę równą 15 tys. zł. Ustawa o podatku VAT (art. 108 ust. 1a) stanowi bowiem, iż obowiązkowy split payment dotyczy płatności udokumentowanych fakturą na kwotę, o której mowa w art. 19 pkt 2 ustawy – Prawo przedsiębiorców. We wspomnianym artykule mowa jest natomiast o kwocie 15 tys. zł. (chodzi o przepis dotyczący obowiązku dokonywania płatności za pośrednictwem rachunku bankowego przy transakcjach powyżej 15 tys. zł). Po prawie roku obowiązywania przepisów o MPP ministerstwo finansów postanowiło naprawić ten legislacyjny bubel. Z nowych regulacji ma wprost wynikać, iż chodzi o faktury wystawione na kwotę równą lub wyższą niż 15 tys. zł. Dzięki reformie z rachunku VAT będzie można regulować zobowiązania podatkowo-celne z tytułu importu. Obecnie rachunek służy m.in. do zapłaty podatku VAT oraz podatków dochodowych, a także składek społecznych. Kolejna zmiana zakłada możliwość wystąpienia przez komornika sądowego z wnioskiem o uwolnienie środków na rachunku VAT celem dokonania egzekucji.

Najnowsze

Opodatkowanie spółek komandytowych podatkiem dochodowym od osób prawnych (CIT)

Jedna z większych zmian w prawie podatkowych w ostatnich latach

Na narty tylko z ubezpieczeniem

Zbliżająca się zima powoduje, że zaczynamy...

Dolar dominatorem rynku walutowego

Dolar bez wątpienia jest najpotężniejszą walutą świata

Fiskus utrudnia życie youtuberom

Skarbówka twierdzi, że vlogerzy nie mogą płacić ryczałtu od przychodów z reklam

Sport ekstremalny na wakacjach?

Tylko z właściwym ubezpieczeniem!