11.5 C
Warszawa
wtorek, 27 września 2022

Koniecznie przeczytaj

Biedronka zwiększa przychody

Zapowiada inwestycje i podwyżki

Biedronka poradziła sobie ze skutkami zakazu handlu w niedziele i wyraźnie zwiększyła przychody. Sieć odnotowała 850 mln euro zysku EBITDA w 2018 r., co oznacza wzrost o 5,6 proc. rok do roku. Biedronka planuje inwestycje, m.in. w nowe sklepy o mniejszym metrażu – w tym roku otworzy ich 50. Zapowiada też podwyżki pensji.

Biedronka odpowiada już za 67 proc. przychodów i 87 proc. zysku portugalskiej grupy Jeronimo Martins. – To właściwie polska firma z siedzibą w Lizbonie. To był dla nas bardzo dobry rok i pomimo wyzwań zrealizowaliśmy cele. Wszystkie nasze marki wzmocniły udział w rynku i pobiły rekordy sprzedaży – mówił na spotkaniu z dziennikarzami po konferencji wynikowej prezes Jeronimo Martins Pedro Soares dos Santos. Zapowiadał inwestycje w Polsce sięgające w tym roku 350-400 mln EUR, a wśród nich – sklepy o mniejszej powierzchni.

– Zamierzamy umocnić tu pozycję. Uważamy, że są dzielnice i miejscowości, w których mniejsze powierzchniowo sklepy się sprawdzą. Nasze sklepy mają średnio 800 mkw., te będą miały około 400 mkw. W mniejszym formacie uruchomimy w tym roku 50 sklepów, więc w skali sieci to niewiele. Uważamy, że w dającej się przewidzieć przyszłości będziemy w stanie powiększać sieć o 100-150 sklepów rocznie w obu formatach. Interesują nas też inne kraje regionu, zwłaszcza Rumunia, ale nie mamy jeszcze konkretnych planów – powiedział prezes JM. Biedronka w ubiegłym roku zwiększyła przychody o 5,8 proc., do 11,3 mld EUR (48,1 mld zł). W tym samym tempie wzrosły zyski – EBITDA sieci wyniosła w ubiegłym roku 850 mln EUR (3,62 mld zł). Marża EBITDA wyniosła 7,3 proc. i była zgodna z wynikiem za 2017 rok. Na ten wynik pracowało 2900 sklepów. Biedronka w 2018 roku powiększyła się o 77 sklepów, a 230 placówek zostało wyremontowanych. Na ich rozwój i modernizację spółka wydała w ubiegłym roku 372 mln EUR (ok. 1,6 mld zł), co stanowiło 57 proc. budżetu inwestycyjnego. W tym roku na inwestycje w skali całej firmy spółka ma przeznaczyć nawet o 14 proc. więcej niż w 2018 r.

– Mimo 21 dni handlowych mniej, sprzedaż porównywalna LFL wzrosła o 2,7 proc. Ograniczenie handlu w niedzielę wymusiło na nas większe od oczekiwanych zmiany operacyjne, lecz wyniki pokazują, że sobie z tym poradziliśmy – podsumował prezes JM. Portugalska sieć zatrudnia ponad 67 tys. pracowników. Niewykluczone, że w tym roku dostaną oni podwyżki. Jak deklarował prezes Jeronimo Martins, zawsze, kiedy to możliwe, sieć podnosi pensje pracownikom. W ostatnich latach robiła to zazwyczaj dwa razy w roku. Jak deklarował Pedro Soares dos Santos, „taki jest także cel na 2019 r.”. Nie chciał jednak podawać konkretnych kwot.

Prezes JM zapewnił jednocześnie, że firma nie ma większych problemów z rekrutacją pracowników do sklepów, choć trudniej o nich w dużych miastach. Ocenił, że w przyszłości Biedronka może mieć większe problemy z rekrutacją do centrów dystrybucyjnych. Pedro Soares dos Santos odnosił się także do propozycji wypłaty 13. emerytury i rozszerzenia programu 500+ na pierwsze dziecko. – Podoba mi się zapowiedziany nowy pakiet socjalny, ale nie oczekujemy, że przełoży się to znacząco na nasze wyniki. Jest granica tego, co można zjeść, a konsumenci, dysponując większymi dochodami, mogą je przeznaczyć na inne rzeczy. Nie sądzę, byśmy to my mieli stać się głównym beneficjentem tego projektu – ocenił prezes Jeronimo Martins.

Autor

Poprzedni artykułPlus tygodnia
Następny artykułLeonardo sprzedaje śmigłowce policji

Najnowsze